O Doktorze Piotrze, który niepełnosprawnym dzieciom dał skrzydła - Fundacja Podaj Dalej

O Doktorze Piotrze, który niepełnosprawnym dzieciom dał skrzydła - Fundacja Podaj Dalej

Autor: Onas
7 sierpień 2020 / TERAPIA I REHABILITACJA

   Grudzień 1998r. Na pokrytej grubym lodem drodze Doktor Piotr Janaszek traci panowanie nad kierownicą, uderza autem w samochody jadące z naprzeciwka i ginie na miejscu. Tak odszedł człowiek, który w PRL-owskiej Polsce tysiące niepełnosprawnych dzieci wyciągnął z domów i nauczył żyć. Kim był „Doktor Mielnica” i kto kontynuuje jego dzieło?

Wstawaj wcześnie!
   „Jeśli nie możesz się z czymś wyrobić, to wstań godzinę wcześniej” mawiał Piotr Janaszek zaczynając każdy dzień o 5.00 rano. Zanim wyszedł do pracy w Szpitalu Powiatowym (obecnie Wojewódzkim) w Koninie, kupował ciepłe bułki na śniadanie dla rodziny, a potem zasiadał do starej maszyny do pisania ustawionej na kuchennym stole.
   Był początek lat 80., gdy każdego ranka, w niewielkim mieszkaniu w jednym z konińskich bloków, Piotr Janaszek, Poznaniak urodzony w 1947 r., lekarz specjalista ortopedii i rehabilitacji, absolwent poznańskiej Akademii Medycznej, uczeń prof. Wiktora Degi (twórcy idei rehabilitacji globalnej) zaczął przelewać na papier swój bunt na dramatyczne warunki, w których żyły wówczas osoby niepełnosprawne. Wstydliwie ukryte po kątach domów, w izolacji od ludzi, bez dostępu do rehabilitacji, nauki i pracy.
   – Poranny stukot maszyny do pisania. Ten dźwięk pobudki to najtrwalsze wspomnienie z dzieciństwa – mówi Zuzanna Janaszek-Maciaszek, starsza córka Doktora Piotra. – Spod maszyny wypływało setki kartek a na nich wnioski o wsparcie, albo wydanie zgód, albo felietony dla czasopism, albo opisy nowych przedsięwzięć. Aby osiągnąć cel Tata potrafił „zalać” jakąś instytucję, czy władze partyjne morzem pism – mówi Zuzanna.


Walcz o siebie!
   Doktor Janaszek był 50 lat temu jednym z pierwszych, którzy walczyli o to, aby osoby z niepełnosprawnościami żyły razem, a nie obok reszty społeczeństwa. – Tata podkreślał, że budowania godności i własnej wartości trzeba uczyć od dzieciństwa. Wpajał  małym pacjentom, że choć nie mogą sprawnie poruszać się, to mają wiele innych zdolności i umiejętności. Muszą je tylko odnaleźć i rozwijać, a obowiązkiem osób sprawnych jest, aby im w tym pomóc – wspomina Olga Janaszek-Serafin, młodsza córka Doktora Piotra.
   Z niezgody Piotra Janaszka na ludzką krzywdę, jego determinacji i „powodzi” listów, w konińskim szpitalu powstał prekursorki w opiece nad hospitalizowanymi dziećmi Oddział Rehabilitacji Dziecięcej. Przebywający tam wiele miesięcy mali pacjenci nie musieli chodzić w piżamach, aby czuć się jak w domu, a między zabiegami dekorowali szpitalne ściany malunkami, albo uczyli się np. fotografować. Później, za sprawą Doktora Piotra rozpoczęły w Koninie działalność także m.in.: Poradnia Zaopatrzenia Ortopedycznego i jeden z pierwszych w kraju Warsztat Terapii Zajęciowej (WTZ).

 


Źródło fotografii: Zuzanna Janaszek-Maciaszek
Mielnica, lato 1983


Ucz się i rozwijaj!
   Wśród osób niepełnosprawnych oraz całej polskiej ortopedii i rehabilitacji Piotr Janaszek znany jest przede wszystkim jako twórca nowatorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Mielnicy nad jeziorem Gopło. Zanim jednak powstał ten  ośrodek Doktor Piotr organizował pierwsze w kraju kolonie zuchowe i obozy harcerskie, wspólne dla dzieci/młodzieży niepełnosprawnej i sprawnej, m.in. w Wąsoszach, Słupcy i Giewartowie. Niepełnosprawne dzieciaki odnajdywał sam, często w zapadłych wsiach i przekonywał rodziców, aby oddali dzieci pod jego opiekę na 2 tygodnie.
   Anna Klechniowska urodziła się z rozszczepem kręgosłupa i była pacjentką Doktora Janaszka. Na pierwsze takie kolonie pojechała jako 7 latka. – Miałam szczęście, bo rodzice zabierali mnie na wakacje w różne miejsca. Ale były z nami dzieciaki, które pierwszy raz wyściubiły nosy z domu. Często z tak biednych rodzin, że harcerze, którzy się nami opiekowali kupowali im ubrania i buty. Na obozach część dzieci nocowała w szkole, a część w namiotach. I spanie w namiotach, choć na wózkach przez piach albo błoto trudno było do nich dojechać, to była największa frajda – mówi p. Anna.
   Wspomina ciepło dźwięk trąbki budzący kolonistów, poranne apele z raportami, składanie przysięgi, zajęcia rekreacyjne, konkursy, odwiedziny znanych osób, nocne podchody oraz zdobywanie umiejętności. – Ale takich, które były dla nas, dzieciaków niepełnosprawnych istotne, np. ubranie się, zawiązanie butów, pościelenie łóżka. Na koloniach i obozach Doktora Piotra była i zabawa i nauka – samodzielności, tworzenia relacji, współpracy. Opiekunowie nie rozczulali się nad nami, ale pokazywali jak walczyć o siebie. Mówili: jesteś człowiekiem i choć małym to już odpowiadasz za siebie. Dzieciaki  po koloniach były odmienione – śmiałe, gadatliwe. Już wtedy mieliśmy pewność, że Doktor Piotr robi coś wyjątkowego, coś czego nie robią inni – mówi p. Anna.
   Tradycję organizacji kolonii zuchowych i obozów harcerskich dla dzieci/młodzieży niepełnosprawnej kontynuowała założona przez Piotra Janaszka w 1989 r. Fundacja Mielnica. Z czasem, przy Fundacji zaczęły działać także m.in.: Warsztaty Terapii Zajęciowej i Ośrodek Kształcenia Instruktorów WTZ, Zakład Pracy Chronionej, Przychodnia Rehabilitacyjna, Klub Sportowy Osób Niepełnosprawnych „Spartakus” i Hostel dla Matki z Dzieckiem Niepełnosprawnym.


Uśmiechaj się!
   Kartki spływające spod maszyny do pisania były także powiernikami złych emocji. To na nie Doktor Janaszek przelewał swoją złość, żal, rozczarowanie i frustrację. – Dla nas i innych miał tylko uśmiech – mówią jego córki. – To nie był srogi „pan doktor zza biurka”, ale lekarz, który był z nami całym sobą – mówi Elżbieta Wiech, była kolonistka obozów Doktora Piotra, a obecnie pracownik PFRON. – Gdy nas odwiedzał i dokumentował obozowe wydarzenia, każdy czuł, że przyjechał właśnie do niego. Potrafił wyłuskać z gromady dziecko smutne lub przestraszone i w kilku słowach dodać mu radości. Pamiętam, że w deszczowe dni Doktor Piotr zbierał nas w stołówce, wyskakiwał nagle zza drzwi w słomianym kapeluszu i przygrywając na gitarze śpiewał: „Słoneczko nasze otwórz pyska, bo nie do twarzy ci w chmurzyskach” – wspomina z rozrzewnieniem p. Elżbieta.
   Doktor Janaszek nie tylko był czynnym lekarzem i prowadził Fundację, ale także m.in. zainicjował konińskie Ogólnopolskie Przeglądy Filmów „Żyją wśród nas” i Ogólnopolskie Olimpiady Umiejętności Osób Niepełnosprawnych „Abilimpiada” oraz pobyty osób z niepełnosprawnościami w Szwecji, Holandii, Czechach, Francji, Niemczech i USA (Nowy Jork). Za swoją działalność społeczną został odznaczony Medalem im. Karola Marcinkowego Akademii Medycznej w Poznaniu, nagrodą im. Hanny Dworakowskiej „Serce na Dłoni” oraz Orderem Uśmiechu przyznawanym przez polskie dzieci. Skąd brał na to siły?
   – Z drzemek! – odpowiadają ze śmiechem córki Doktora Piotra. – Tata nie pił kawy, ale w ciągu dnia przesypiał kwadrans i potem znowu działał na pełnych obrotach. Wieczorami woził nas jeszcze „na barana”. Drzemał nawet przy stole na uroczystościach rodzinnych i u przyjaciół.


Zostaw dobro po sobie!
   Dla córek Doktora Piotra, które niejedne wakacje spędziły na „Janaszkowych koloniach”, było jasne, że kiedyś będą z ojcem pracować. Nie spodziewały się jednak, że tak szybko go zastąpią. Kiedy Zuzanna ukończyła Uniwersytet Ekonomiczny, a Olga Akademię Wychowania Fizycznego (obie uczelnie w Poznaniu), rozpoczęły pracę w Fundacji Mielnica. – Po kilku latach postanowiłyśmy jednak powołać własną organizację, która działałaby w pełni zgodnie z ideami naszego ojca – mówi Zuzanna. W 2004 r. wspólnie z już niestety śp. Mamą Joanną, biologiem – cytologiem, powołały Fundację im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ.
   Fundacja PODAJ DALEJ realizuje wiele nowatorskich, uznanych w Polsce i na świecie projektów społecznych, m.in. mieszkania treningowe dla młodych osób, które nagle stały się niepełnosprawne, szkolenia paralotniarskie i szybowcowe dla osób z niepełnosprawnością ruchową, a także kolonie „Małych Odkrywców” będące kontynuacją kolonii organizowanych przez Doktora Piotra.
   W Fundacji PODAJ DALEJ pracują lub ją wspierają dawni pacjenci Doktora Piotra. Jest wśród nich p. Anna (doradca zawodowy) i Sławomir Pilarski, obecnie wykładowca gitary, niegdyś pierwsze, polskie, niepełnosprawne (niedowład kończyn dolnych) dziecko, które zdobyło międzynarodowy patent żeglarski. – Nie mogę powiedzieć, że Doktora Piotra nie ma, bo on mi wciąż towarzyszy – mówi p. Sławomir. – Nauczyłem się sam grać na gitarze, a teraz uczę innych. Pływam i jestem ratownikiem WOPR, żegluję, jeżdżę konno, jestem jednym z 8 niepełnosprawnych Polaków z międzynarodową licencją paralotniarską. I zamierzam przepłynąć wpław 5 największych polskich jezior. A robię to, bo kiedyś poznałem Doktora Piotra, który sprawił, że nie boję się zmian i bez lęku spełniam marzenia. Doktor Piotr nie tylko leczył i rehabilitował, ale budził człowieka w ludziach, którzy nie widzieli w sobie ludzi.

 


Źródło fotografii: Zuzanna Janaszek-Maciaszek
Giewartów 1980

 

Osada Janaszkowo  - niespisany testament Doktora Piotra Janaszka

   W centrum Polski, w Wąsoszach pod Koninem stoi dwupoziomowy nieużywany budynek. Ten budynek – blisko 2000 m2 wraz z 2,5 ha pięknego parku nad jeziorem dostaliśmy w użytkowanie od Gminy Ślesin. Tu powstanie Osada Janaszkowo - miejsce, gdzie niepełnosprawni zaczną żyć od nowa, ale żeby to się stało, trzeba wyremontować i wyposażyć puste pokoje, zlikwidować progi i strome schody, osuszyć fundamenty, odgrzybić piwnice, zbudować windę, dwie dodatkowe klatki schodowe i dobudować piętro, przystosować łazienki i sale rehabilitacyjne. Po prostu sprawić, aby to miejsce było bezpiecznym i przytulnym domem.
   W mieszkaniach treningowych zamieszkają osoby, które przez lata z powodu niepełnosprawności były zamknięte w domu i wymagają pomocy innych osób. W Osadzie Janaszkowo w ciągu kilku miesięcy nauczą się jak żyć niezależnie mimo wielu ograniczeń. 
   Będziemy tu przyjmować osoby z niepełnosprawnością, które wiele rzeczy potrafią zrobić samodzielnie, ale potrzebują pomocy, aby rano przesiąść się z łóżka na wózek, zrobić zakupy, czy przygotować śniadanie. Chcą zamieszkać w miejscu, gdzie będą miały wsparcie w tych czynnościach, których same nie mogą wykonać.

 


Źródło fotografii: Zuzanna Janaszek-Maciaszek
Osada Janaszkowo dzisiaj


   Pomoc znajdą również rodzice, którzy nie mają kogo poprosić o opiekę nad niepełnosprawnym dorosłym dzieckiem, gdy muszą iść na operację, zrobić remont mieszkania, czy po prostu odpocząć. Na kilka dni czy tygodni będą mogli zostawić swoje dziecko pod troskliwą opieką i nie martwić się, że czegoś mu zabraknie. 
   Latem będą przyjeżdżały do nas niepełnosprawne dzieci z całej Polski. Spędzą tu wspaniałe wakacje. Będzie radość i dużo śmiechu. I koniecznie nauka samodzielności po to, aby wyrośli z nich młodzi, niezależni ludzie, dla których niepełnosprawność nie będzie przeszkodą w realizacji marzeń!
   W pracowni ramię w ramię będą pracowały dzieci sprawne i niepełnosprawne. To będzie miejsce spotkań i wspólnych zabaw. Tworzenia i współpracy. Zrozumienia i dużej dawki radości! Po prostu z wykorzystaniem terapii przez sztukę i zabawę.
   Część rehabilitacyjna powstanie w podziemiu budynku. Wyposażona w profesjonalny sprzęt umożliwi lepszą diagnostykę, regularne zajęcia i specjalistyczne zabiegi. W części dla dzieci będziemy pracować m. in. metodą Mapowania QEEG i Mikropolaryzacji mózgu tDSC. Cyber Oko umożliwi komunikację i zrozumienie dzieci, które nie porozumiewają się mową werbalną. Wierzymy, że dzięki temu otworzą się na otaczający je świat. Nad wszystkim będą czuwali najlepsi specjaliści.  
   Osada Janaszkowo to wielkie marzenie i możesz pomóc je spełnić! Dzięki Tobie zmieni się życie ludzi, których niepełnosprawność zamknęła w domu…

 


Źródło fotografii: Zuzanna Janaszek-Maciaszek
Osada Janaszkowo w planach


Zwracamy się z wielką prośbą o pomoc w stworzeniu Osady Janaszkowo. Darowizny pieniężne można wpłacać na rachunek bankowy Fundacji PODAJ DALEJ, ul. Południowa 2A, 62-510 Konin. Numer rachunku Fundacji:  78 1050 1735 1000 0024 2547 0123

Jesteśmy wdzięczni za każdą pomoc!
 

 


Źródło fotografii: Zuzanna Janaszek-Maciaszek
Doktor Piotr Janaszek z Podopiecznymi

 

Autor tekstu: Emilia Traczyk

 

***


O Osadzie Janaszkowo i o tym, jak jeszcze można nam pomóc, piszemy na stronie www.osadajanaszkowo.pl Jeżeli masz pytania, napisz do nas: kontakt@podajdalej.org.pl 
Więcej o działalności Fundacji Podaj Dalej można się dowiedzieć na stronach:

https://podajdalej.org.pl/

https://www.facebook.com/FundacjaPodajDalej



Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies