Refleksje po "Marszu Przeciwko Bezprawiu"

Refleksje po „Marszu Przeciwko Bezprawiu”

Początki Marszu to efekt poczucia bezsiły na arogancję polskiego wymiaru sprawiedliwości. Organizator p. Tomasz Rutkowski odczuwając wielokrotnie skutki zmierzenia się z sądami zastanawiał się czy da się to zmienić?

Marsz Przeciwko Bezprawiu ma krótką historię. Był to trzeci kolejny. Pan Rutkowski jest kolejna osobą, która go organizuje. Zawirowania organizacyjne, poszukiwanie optymalnej trasy przemarszu, poszukiwanie grup mogących włączyć się w uczestnictwo w nim to ostatni rok pracy kilku osób. W ostatnim etapie w organizację Marszu włączyło się Stowarzyszenie Oburzeni.

Promując ideę Marszu p. Tomasz Rutkowski i Aleksander Potocki uczestniczyli w wielu programach telewizyjnych. Udzielili wielu wywiadów dla prasy codziennej i nie tylko.

Osoby, które włączyły się w akcję promocyjną Marszu rozwieszali plakaty. Zaangażowani w akcję sądzili, że uda się zachęcić sporą grupę do uczestnictwa w „Marszu Przeciwko Bezprawiu”.

W dniu 20 kwietnia nastąpiła zbiórka uczestników. Kierujący pracą Policji uzgodnili z Przewodniczącym Zgromadzenia zmianę końcowego fragmentu trasy marszu na ulicę Belwederską i bezpośrednio pod Pomnik AK przed Sejmem. Organizator i uczestnicy zaakceptowali taką propozycję. Spowodowana ona była chęcią wyeliminowania możliwości konfliktu z Obywatelami RP protestującymi pod Sejmem.

Po przeprowadzeniu serii wywiadów przez TVP z uczestnikami Marszu, ruszył on spod Kolumny Króla Zygmunta III Wazy w swoją trasę. Uczestnicy nieśli banery i transparenty obrazujące przypadki łamania prawa przez sędziów i aparat wymiaru (nie)sprawiedliwości. Świadkami Marszu było mnóstwo turystów odwiedzających Warszawę. Piątek po południu przy pięknej słonecznej pogodzie i jednej z najliczniej odwiedzanych tras spacerowych miasta. Większość obserwujących z zaciekawieniem patrzyło na uczestników i ich postulaty. Kilku obcokrajowców dopytywało się o powód i cele Marszu. Otrzymywali od uczestników wyczerpującą informację.

Na Krakowskim Przedmieściu kilka kamer różnych telewizji nagrywało materiał z Marszu. Około 18:40 Marsz Przeciwko Bezprawiu dotarł do Pomnika AK. Naprzeciwko stało miasteczko namiotowe KOD-u. Że temat bezprawia dotyczy wszystkich pokazuje zaistniała sytuacja pomiędzy uczestnikami Marszu i Miasteczka  KOD. Część uczestników miasteczka szukając zaczepki wykrzykiwało przy wejściu Marszu na teren wokół Pomnika obraźliwe stwierdzenia „Faszyści”. Potem gdy uczestnicy Marszu zaczęli przez megafon opowiadać historie swoich przypadków bezprawia, KOD-wcy poprosili by wypowiedzi kierować w ich stronę, by mogli zapoznać się z tymi historiami. Zaskoczenie było ogólne. Policji, uczestników Marszu, części obserwatorów/gapiów. Niektórzy spodziewali się raczej jakiejś rozróby a nie chęci słuchania. Pan Tomasz Rutkowski i organizacje uczestniczące podjęli rozmowy w temacie co i jak zrobić by przedstawionych przypadków bezprawia było jak najmniej. Wielu uczestników stwierdziło, że nie jest to ich ostatni kontakt. Podejmą kolejne próby zmian w tym obszarze działalności społecznej. Kilku z nich nie wiedziało, że istnieje tak duża grupa ludzi dotkniętych bezprawiem. Do tej pory czuli się bezsilnymi. Na lokalnym terenie nie byli w stanie znaleźć nikogo kto mógł by im pomóc. Grupa potrafi wskazać przykłady nacisku i zmiany negatywnych oddziaływań na jednostki, przez aparat bezprawia. Najczęstszymi podawanymi przykładami były sądowe rozstrzygnięcia. Natomiast w odczuciu większości uczestników jest to tylko jeden element dużej całości. Z brakiem odpowiedzialności, z poczuciem pychy, z niszczeniem pojedynczych osób spotykamy się w każdego rodzaju urzędach. Gdziekolwiek pojawia się przeciętny Kowalski jako petent, tam często pojawia się bezprawie.

Uczestnicy Marszu Przeciwko Bezprawiu zgodnie doszli do wniosku, że nie będzie on ostatnim. A kolejny rok da paliwo następnym osobom do włączenia się w jego organizację. Około 19:10 Przewodniczący Zgromadzeniu i Organizator Marszu Przeciwko Bezprawiu p. Tomasz Rutkowski ogłosił jego zamknięcie.

Ciekawym spostrzeżeniem, jest to, że mimo nagranych wielu godzin materiału filmowego z Marszu żadna ze stacji nie nadała choć parusekundowej relacji z niego. Jedynie Radio Maryja nadało krótką relację na żywo.

Osoby i organizacje uczestniczące w Marszu podejmą kroki w celu dotarcia do środowisk i miejsc, gdzie jest możliwa zmiana złych istniejących przepisów prawa, złych nawyków, przyzwyczajeń pracowników sądów, samorządów, instytucji. Będą to rozmowy, projekty aktów prawnych.

Pierwsze działania zostaną rozpoczęte w maju.

Z poważaniem

Jan Szymański – Stowarzyszenie OBURZENI



Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki