Wirus przyjechał z Niemiec, ale najgorzej jest we Włoszech

Witajcie!!!

Statystyki bloga:
Wizyty: 794041
Liczba postów: 774
Liczba komentarzy: 141

Wirus przyjechał z Niemiec, ale najgorzej jest we Włoszech


  

Jest już, niestety, pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce.  Jest to 66-letni pacjent szpitala w Zielonej Górze {TUTAJ}.  Czuje się on podobno nieźle.  Przyjechał autobusem z Niemiec.  W tym samym szpitalu przebywa 6 innych osób z podejrzeniem koronawirusa {TUTAJ}.  Wydaje się, że przynajmniej na razie - sytuacja jest pod kontrolą.  W żaden sposób nie można tego powiedzieć o tym, co dzieje się we Włoszech.  Oto najnowsze wieści {TUTAJ}:

  "We Włoszech zmarło już 107 osób zarażonych koronawirusem - to bilans, jaki przedstawił dziś -w kolejnym dniu kryzysu-  szef Obrony Cywilnej Angelo Borrelli. W całym kraju odnotowano 2706 zakażeń.
Poprzedni bilans z wtorku to 79 zmarłych. Liczba wyleczonych osób wzrosła do 276.".

  W każdym innym kraju europejskim jest ponad dziesięciokrotnie mniej zarażonych i zmarłych.  Dlaczego epidemia tak silnie doświadcza właśnie Włochy?  Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w artykule Tomasza Teluka "Koronaitalia" zamieszczonym dzisiaj [4.03.2020] w portalu Niezalezna.pl {TUTAJ}.  Autor pisze:

  "Koronawirus może się stać impulsem do globalnego kryzysu, który w Europie zacząłby się prawdopodobnie we Włoszech. Lombardia i Wenecja Euganejska odpowiadają za 1/3 PKB Włoch. Już teraz szacuje się, że obroty w turystyce mogą spaść o 4 mld euro. Przyczyn tego, że Włochy są epicentrum epidemii koronawirusa w Europie, jest wiele: globalizacja, mafia i zbliżenie z Chinami. (...)
  Chińczycy próbują powoli zdominować drobny handel i przemysł tekstylny na Półwyspie Apenińskim. Tylko w toskańskim mieście Prato, nieopodal Florencji, mieszka 35 tys. Chińczyków, z czego 20 tys. nielegalnie. (...) Na razie do epicentrum zakażeń we Włoszech należą Wenecja Euganejska i Lombardia. Jednak nowe zarażenia pojawiają się także w stołecznym Lacjum, na zachodnim wybrzeżu – nieopodal portu w Genui, a nawet na Sycylii. Uważnych obserwatorów życia w tym kraju nie powinno to dziwić. Włochy to przecież potężny rynek nielegalnych imigrantów i handlu ludźmi. (...) Problem pracy niewolniczej i przymusowej oraz niekontrolowana imigracja z Azji z pewnością mogą przyspieszyć rozprzestrzenianie się koronawirusa w tym kraju. Chińscy nielegalni pracownicy są poza jakąkolwiek kontrolą prawną i medyczną. Dlatego można się spodziewać, że zły stan zdrowia wielu z nich będzie ukrywany.
We Włoszech działają także grupy przestępcze z Chin. Klany z Triad zajmują się globalnym handlem oraz czerpią zyski z hazardu, fałszerstw dokumentów, a także zabójstw na zlecenie. Potężne skupiska Chińczyków znajdują się w Mediolanie, wspomnianej Toskanii, Lombardii i Lacjum. Można się więc spodziewać, że właśnie stamtąd wypłynie najwięcej komunikatów dotyczących nowych zachorowań.".

  Wydaje się więc, iż problem polega na tym, że państwo włoskie abdykowało na rzecz mafii.  Nie jest w stanie sprawować efektywnej kontroli w żadnej dziedzinie - także sanitarnej.  Nie ma jak zwalczać epidemii.

elig / 4, marca, 2020


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies