UE dogorywa

Prawda jest najważniejsza

Statystyki bloga:
Wizyty: 6286
Liczba postów: 27
Liczba komentarzy: 174

UE dogorywa


Niedawno przytaczałem moje argumenty z początku 2002 roku

http://o-nas-berrysh.pl/blog-post/view?id=127

na poparcie tezy, że pełna wewnętrznych sprzeczności Unia Europejska nie ma szans na przetrwanie. Te sprzeczności ujawniły się wyjątkowo wyraźnie na przestrzeni minionych 15-tu lat, a dodatkowo, całkiem nieoczekiwanie, pojawiły się tak nieprzewidywalne, a znaczące symptomy upadku, jak owe przykre obrazki odsłaniające chorobę alkoholową głównego komisarza UE. 

W dniu rozpoczynającym realny Brexit Nigel Farage powiedział:

„Unia Europejska już się po tym nie podniesie. Występujemy z UE jako pierwsi. To historyczny moment. Teraz bierzemy nasze sprawy we własne ręce”  

A inny eurodeputowany UKIP Raymond Finch uzupełnił:

„Przywracamy wszystkim ludziom w całej Unii Europejskiej nadzieję, wolność i sprawiedliwość, a zaczynamy od Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej”.

Jednocześnie w Polsce totalna opozycja skupiła ostrze propagandowej taktyki  na wmawianiu wszystkim, że PiS chce wyprowadzić Polskę z UE i hasło Polexitu rozbrzmiewa szeroko jako główne zagrożenie ze strony rządzących.

A może by tak przyjąć, że jest w tym trochę racji, bo w istocie reforma UE proponowana przez PiS musi być tak głęboka, że stara nazwa Unii Europejskiej będzie nie do utrzymania. Tak wtedy w 2002 roku nawet sugerowałem, że jeśli uda się UE zmienić tak, by europejskie narody poczuły i uznały zjednoczenie za prawdziwe i pożyteczne, to i nazwę trzeba będzie zmienić - na przykład na Unia Narodów Europy, lub jeszcze wyraźniej Unia Wolnych Narodów Europy (UFEN – Union of  Free European Nations).

Tak może wyglądać koniec UE, koniec brukselskiej biurokracji, koniec politycznej ideologii i głupoty, koniec IV Rzeszy i koniec komisarzy.

To ostatnie to jest w ogóle chichot historii i przypomina mi ruską przyśpiewkę (czastuszkę) z czasów, gdy trzeba było trochę więcej odwagi, by żądać zmian:

Oj parachod idiot, oj wsiemi parami, budiem rybu karmit, komisarami.     

Rafał Broda / 29, marzec, 2017


Komentarze

Rafał Broda
I znowu muszę sparafrazować stare powiedzenie Jacka Kuronia (36 lat temu dotyczyło komuny) >  --- UE siedzi po uszy w bagnie i własnym butem wali się we własną głowę, żeby szybciej utonąć.....

eska / 30, marzec, 2017 10:24:11

JacekB i Eska
Biurokracja wzorcowo demonstruje doniosłość praw Parkinsona, rozwój jest możliwy tylko w jedną stronę i żadnych szans na odnowę z jej strony nie ma. Jeśli UE tonie w bagnie, to chwała jej, gdy własnym działaniem przyspiesza tonięcie.   Im chyba potrzebne są inne, już wypróbowane metody. Przypomnę starą anegdotę, w której Stalin prowadzi wykład dla licznie zebranej i mocno skupionej publiczności. Ktoś głośno kichnął. Wszyscy wstrzymali oddech - Stalin przerwał wykład i zapytał: "Kto czichnuł?" Zapadła cisza. Wódz rozkazał: "Pierwyj riad wywiesti i rasstrieliat" i zapytał ponownie: "Kto czichnuł?" Cisza i drugi rząd rozstrzelano. Pytanie zabrzmiało po raz trzeci: "Kto czichnuł?" Stara kobieta uznała, że jej życie i tak dobiega końca, więc poświęci się by uratować młodszych i skromnie wyznała "Ja czichnuła towariszcz Stalin". Stalin usłyszał, uśmiechnął się i skłonił głowę w stronę staruszki: "Na zdorowie wam babuszka!"   Trzeba zebrać w rzędy tych biurokratów i zadawać pytania: Kto z was wymyślił, że ślimak jest rybą? Kto wymyślił, że marchewka jest owocem? Kto uznał, że trzeba opracować kosztowną instrukcję wchodzenia na drabinę? Kto zaproponował, by karać państwa za troskę o bezpieczeństwo własnych obywateli?  Kilka pytań i biurokracja topnieje w oczach. Ważne by w pierwszym rzędzie usiedli komisarze.  

Rafał Broda / 30, marzec, 2017 16:36:15