Opiekują się dziećmi z ulicy i aktywizują seniorów

Opiekują się dziećmi z ulicy i aktywizują seniorów

Autor: Onas
3 luty 2020 / MŁODZIEŻ

Nie jest tajemnicą, że brak opieki rodzicielskiej niekorzystnie wpływa na rozwój dziecka. Często przyczyną braku czasu dla dziecka jest zaabsorbowanie rodziców pracą zawodową, lecz w sytuacji dziecka to niewiele zmienia. Dlatego Fundacja Nowe Centrum stara się poprzez swoich streetworkerów dotrzeć do dzieci spędzających bez opieki dorosłych czas na krakowskich ulicach oraz otoczyć je opieką i zorganizować ich czas pod nieobecność rodziców. W pracy z dziećmi często pomagają seniorzy, których Fundacja aktywizuje społecznie w prowadzonych przez siebie na terenie Krakowa Centrach Aktywności Seniorów. O oba obszary działań Fundacji Nowe Centrum zapytaliśmy jej prezes, Panią Katarzynę Regucką.

Źródło fotografii: http://www.nowecentrum.org/galeria/

ONAS - Do jakiej grupy dzieci i młodzieży docierają Państwa streetworkerzy i jaką pracę wykonują z dziećmi?

Katarzyna Regucka - Nasi streetworkerzy pracują w różnych dzielnicach Krakowa - w Nowej Hucie, Czyżynach, Mistrzejowicach, Prądniku Czerwonym oraz Prądniku Białym. W okresie letnim często udaje nam się pozyskać dodatkowe dofinansowanie na działalność, dzięki czemu możemy zintensyfikować pracę, głównie w  Nowej Hucie.

Pracownicy docierają do dzieci na osiedlach, które spędzają dużo czasu na dworze bez opieki dorosłych. Oczywiście nie wszystkie te dzieci pochodzą z rodzin, które są niewydolne wychowawczo, tym niemniej wiele z tych dzieci z takich właśnie rodzin się wywodzi. Czasami są to dzieci, których rodzice bardzo dużo czasu spędzają w pracy a dzieci, jeżeli nie są w szkole, to całymi dniami nie wiedzą co z sobą zrobić. Spędzają wtedy czas właśnie na swoich osiedlach, w okolicach placów zabaw i na boiskach. Czasami znajdują sobie jakieś jeszcze inne miejsce i tam po prostu razem przebywają, bo nie bardzo wiedzą co mają ze sobą zrobić.

Źródło fotografii: http://www.nowecentrum.org/galeria/

Nasi Streetworkerzy pomagają im zagospodarować czas wolny, a jednocześnie prowadzą działania profilaktyczne. Często ich praca opiera się  na różnych grach edukacyjnych. Część z nich stworzyliśmy sami z myślą o dzieciach. To właśnie podczas gry, zabawy, czasem pod ich pretekstem, przekazujemy dzieciom bardzo istotne informacje. Podczas takich zabaw jesteśmy też w stanie wiele dowiedzieć się o naszych podopiecznych. Streetworkerzy mogą usłyszeć od nich coś, dzięki czemu są w stanie zorientować się, czy w rodzinie dobrze się dzieje, czy też występują jakieś problemy. Mogą wtedy podjąć działania zmierzające chociażby do tego, by nakłonić rodzinę do skorzystania z profesjonalnej pomocy.

Źródło fotografii: http://www.nowecentrum.org/galeria/

Wielu z rodziców może się niepokoić, że ich dziecko znajduje się w towarzystwie obcych osób. W jaki sposób Państwa streetworkerzy zdobywają zaufanie wśród dzieci, którym pomagają i wśród ich rodziców?

Rzeczywiście, zdarza się, że kiedy streetworkerzy zajmują się dziećmi, podchodzą do nich czy rodzice czy dziadkowie, którzy tymi dziećmi akurat wtedy się opiekują i pytają na przykład: „kim państwo jesteście?”, albo „dlaczego rozmawiacie z dziećmi?”. Mówiąc szczerze, pomimo tego, że bardzo wiele się mówi i pisze o tym, że dzieciom mogą zagrażać na ulicy obce osoby i takie tematy są rozpowszechniane i popularyzowanie przez media, to tu, u nas w Krakowie, nie mamy z tym takiego problemu, aby osoby dorosłe w jakiś szczególny sposób interesowały się tym, że z dziećmi na ulicy współpracują streetworkerzy.

Jeśli dochodzi do sytuacji, gdy ktoś pyta któregoś ze streetworkerów „kim państwo jesteście i co robicie?” - to mają oni ze sobą identyfikatory, które okazują. Na identyfikatorze znajduje się  imię i nazwisko, nazwa instytucji oraz  numer telefonu, pod który każda zainteresowana osoba może zadzwonić i upewnić się, że rzeczywiście, osoba którą przed chwilą spotkała jest oficjalnie naszym pracownikiem - streetworkerem.

Źródło fotografii: http://www.nowecentrum.org/galeria/

Takie sytuacje zdarzają się jednak niezmiernie rzadko. Osobiście miałam do czynienia z dwiema tego rodzaju sytuacjami od 2013 roku. To były telefony od osób, które rzeczywiście chciały zweryfikować naszych streetworkerów. Na ogół jednak, niestety, dorośli niespecjalnie interesują się tym, co dzieje się z ich dziećmi. Jeśli już ograniczają się do obserwacji.

Zaufanie dzieci streetworkerzy pozyskują przebywając z nimi, przychodząc regularnie na ich osiedla nie bacząc na pogodę, proponując ciekawe spędzenie wspólnie czasu. Czasami dzieci pytają „dlaczego do nas przychodzicie? Przecież jesteśmy niedobrzy, niegrzeczni, nielubiani, czego od nas chcecie?”. Kierujemy się zasadą, że nie ma dzieci niegrzecznych i niedobrych. Dzieci są osobami, które w znany sobie sposób próbują odreagować emocje, stres, trudne sytuacje, konflikty. Dorosłym ich zachowania mogą się wydawać niestosowne, ale to problem tych dorosłych. Od dzieci chcemy, aby miały szczęśliwe dzieciństwo. Pomimo sytuacji, w jakiej się znalazły.

Źródło fotografii: http://www.nowecentrum.org/galeria/

Prowadzicie Państwo także Centra Aktywności Seniorów. Proszę coś więcej o nich opowiedzieć.

W Krakowie funkcjonują Centra Aktywności Seniorów, nasza fundacja prowadzi 4 - jedno w Nowej Hucie, jedno w Bieńczycach, jedno na Prądniku Białym i jedno od lutego tego roku w Mistrzejowicach. Centra Aktywności Seniorów są przeznaczone dla osób, które mieszkają w Krakowie i skończyły 60-ty rok życia. Centra realizują  trzy rodzaje zajęć: zajęcia edukacyjne, zajęcia rozwojowe oraz zajęcia, w czasie których kładzie się nacisk na współpracę międzypokoleniową i zachęca osoby starsze do zaangażowania się w wolontariat. Chodzi o to, by seniorzy działali na przykład na rzecz dzieci i młodzieży, na rzecz innych grup seniorów, pomagali hospicjom,  schroniskom dla zwierząt, itp.

Jeśli chodzi o zajęcia edukacyjne i rozwojowe, to przywiązujemy dużą uwagę do zajęć i ćwiczeń ruchowych, które dostosowane są zarówno do wieku jak i możliwości fizycznych osób starszych. Popularna jest także nauka języków obcych, w szczególności języka angielskiego, bo to głównie tego języka chcą się uczyć seniorzy. Ta chęć spowodowana jest faktem, iż bardzo często mają oni rodziny i wnuki za granicą. Zdarza się także, że wyjeżdżają do rodziny za granicę w odwiedziny i znajomość podstaw języka angielskiego ułatwia im w takich sytuacjach funkcjonowanie.

Źródło fotografii: http://www.nowecentrum.org/galeria/

Na nasze zajęcia, które w tych czterech centrach się odbywają, składają się także kursy obsługi komputerów oraz kursy obsługi smartfonów. Ta ostatnia umiejętność w naszym współczesnym świecie jest niezwykle potrzebna i trudno bez niej normalnie funkcjonować. Dużym powodzeniem cieszą się zajęcia z rękodzieła, które przyciągają sporą grupę seniorów.

Ogólnie rzecz biorąc zauważalna jest tendencja, że jeśli seniorzy angażują się w działania w takiego rodzaju centrach jak nasze, to w większości tymi zaangażowanymi seniorami są kobiety. Żeby zaktywizować mężczyzn, w jednym z naszych centrów zaczął działać mały zakład stolarski. Można tam realizować dwa podstawowe rodzaje aktywności. Pierwszy z nich dotyczy sytuacji, kiedy ktoś przychodzi i przynosi jakąś rzecz z domu, na przykład półkę, którą chcę odnowić, albo krzesło, które chce naprawić. Na miejscu jest instruktor, który czuwa nad tym wszystkim oraz pomaga w prowadzonych pracach. Drugi rodzaj aktywności to taki, gdy seniorzy sami wymyślają co chcą zrobić na zajęciach i od podstaw, w grupie wykonują dany przedmiot. Niedawno mieliśmy bardzo szlachetną inicjatywę, która zrodziła się na tych zajęciach - uczestnicy wykonali bardzo elegancki i gustowny stolik, który przeznaczyli na aukcję charytatywną. Stolik został sprzedany za dosyć dużą kwotę a pieniądze ze sprzedaży zasiliły konto organizacji pomagającej osobom chorym. 

Źródło fotografii: http://www.nowecentrum.org/galeria/

Co w sytuacji, gdy ktoś jest emerytem ale nie ma zbyt dużej ochoty na jakieś specjalne działania natomiast chciałby pójść do was zwyczajnie posiedzieć i z innymi poczytać książkę. Czy jest to możliwe?

Oczywiście tak. Bardzo do tego zachęcamy. Wymogiem funkcjonowania naszych centrów jest ich dostępność przez co najmniej 5 dni w tygodniu, przez co najmniej 4 godziny każdego dnia. Nie ma obowiązku by te cztery godziny były wypełnione zajęciami. Dlatego  tym czasie, w którym zajęć nie ma można u nas zwyczajnie posiedzieć i porozmawiać, napić się herbaty, zjeść ciastko, jednocześnie spędzając ten czas z innymi ludźmi. W jednym z naszych centrów seniorzy w pewnym stopniu sami przejmują inicjatywę i we własnym gronie organizują sobie zajęcia, gdy się spotykają. Grają na przykład w gry planszowe i często dzieje się to poza godzinami oficjalnego funkcjonowania centrum. Wcześniej oczywiście uzgadniają to z nami i proszą o zapewnienie takiej możliwości bo normalnie centrum działa między godziną 9:00 a godziną 13:00.

Takie oddolne inicjatywy mają miejsce, bo wiele z osób, które odwiedza centrum to osoby samotne, które także popołudniami nie mają co zrobić z wolnym czasem, przez co ich kondycja psychiczna nie jest najlepsza. My na takie działania bardzo chętnie się godzimy, bo taka przecież jest nasza rola, aby seniorom pomagać.

Źródło fotografii: http://www.nowecentrum.org/galeria/

***

Więcej o działalności Fundacji Nowe Centrum można się dowiedzieć na stronach:

http://www.nowecentrum.org/

https://www.facebook.com/FundacjaNoweCentrum/



Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies