Kompleksowa pomoc osobom bezdomnym

Kompleksowa pomoc osobom bezdomnym

Autor: Onas
18 listopad 2019 / TEMATY RÓŻNE

Kamiliańska Misja Pomocy Społecznej wspiera  osoby bezdomne, udzielając im kompleksowej pomocy, poczynając na pierwszym kontakcie ze streetworkerem i doraźnej pomocy w formie ciepłego posiłku, kąpieli i wymiany odzieży; poprzez pobyt w schronisku, gdzie oprócz noclegu i regularnych posiłków osoby bezdomne znajdują także pomoc psychologiczną, terapeutyczną, prawną i doradztwo zawodowe; aż po znalezienie pracy, zorganizowanie mieszkania treningowego i pełne wyjście z bezdomności. O pomocy osobom bezdomnym i o innych działaniach Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej rozmawialiśmy z Panią Małgorzatą Zygnerską.

Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

ONAS – Jaki jest zakres pomocy, której udzielacie Państwo osobom bezdomnym?

Małgorzata Zygnerska – Zakres jest bardzo szeroki, poczynając na prowadzeniu schroniska dla bezdomnych mężczyzn. Jest to schronisko na 80 osób, w którym zapewniamy całodobowy pobyt z trzema posiłkami dziennie oraz wsparciem pracownika socjalnego, psychologa, terapeuty i doradcy zawodowego. Kolejnym polem naszej działalności są mieszkania treningowe. Są to mieszkania, które nasza organizacja wynajmuje od osób prywatnych i podnajmuje osobom bezdomnym, które posiadają dochód lub stałe zatrudnienie. Te osoby muszą się samodzielnie utrzymać w mieszkaniu, czyli zapłacić czynsz i opłaty, samodzielnie gotować i gospodarować budżetem, jednak cały czas mogą liczyć na wsparcie pracownika socjalnego, psychologa czy terapeuty. W tych mieszkaniach treningowych osoby bezdomne czekają na swoje mieszkania komunalne. Program mieszkań treningowych powstał jako odpowiedź na politykę Wydziału Zasobów Lokalowych wobec osób bezdomnych wychodzących na prostą. Jak się okazało, jeśli osoba bezdomna wynajmie mieszkanie, to według Komisji Wydziału Zasobów Lokalowych przestaje być osobą bezdomną i jest usuwany z kolejki oczekujących na mieszkanie komunalne. Ale przecież nie każdy decyduje się na wynajem mieszkania do końca życia, bo to wiąże się z dużą niepewnością. Pobyt w mieszkaniu treningowym jest też czasem, w którym panowie uczą się samodzielnego gospodarowania, bo często są to osoby, które dorastały w placówkach opiekuńczych, później trafiały do zakładów karnych lub mieszkały w hotelach robotniczych i nie nauczyli się funkcjonować samodzielnie.

Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

Trzecim polem naszej działalności jest streetworking. Mamy dwóch pracowników, którzy są równocześnie psychologami i terapeutami, którzy jeżdżą do miejsc niemieszkalnych, jak działki, altany śmietnikowe, dworce, lotnisko i rozmawiają z nimi, czy nie potrzebują jakiejś pomocy. Przede wszystkim jednak zachęcają ich do skorzystania z naszego schroniska. Streetworkerzy działają małymi kroczkami. Na początku zachęcają osoby bezdomne, żeby przyszły do schroniska coś zjeść, wykąpać się i zmienić ubranie, a jedynym warunkiem otrzymaniem takiego wsparcia  jest bycie trzeźwym. Powoli te osoby oswajają się z nami, poznają warunki w naszym schronisku i rozmawiają na stołówce z osobami, które u nas mieszkają. Z czasem zamieszkują u nas, a później trafiają do mieszkania treningowego i aż w końcu otrzymują mieszkanie komunalne.

Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

Jak dokładnie wygląda Państwa system pracy z bezdomnymi, poczynając na pierwszym kontakcie streetworkera, a kończąc na wyprowadzeniu z bezdomności?

Zaczynamy od pierwszego kontaktu, nie obiecujemy nie wiadomo czego, ale zachęcamy do skorzystania z doraźnej pomocy w naszym ośrodku, czyli wykąpania się, zmiany odzieży na czystą, zjedzenia ciepłego posiłku, bo osoba , która się wykąpie w ciepłej wodzie, wytrze w czysty ręcznik i ubierze w czyste, pachnące ubranie, sama także zaczyna się lepiej czuć. Gdy przekonają się, że schronisko nie jest takie straszne, to przychodzą kolejny raz. Gdy przekonują się, że mogą w każdej sytuacji liczyć na naszą pomoc, to część z nich nadal mieszka na działkach i korzysta z doraźnej pomocy, a część decyduje się przenieść do schroniska i podjąć legalną pracę. Tu trzeba dodać, że większość z nich ma zadłużenia komornicze i w przypadku podjęcia legalnej pracy komornik może im zająć nawet całe wynagrodzenie, jeśli pracują na umowę zlecenie. Jeśli przyjdą do nas do schroniska, bo poza schroniskiem trudno jest im udzielić takiej pomocy, to rozsupłujemy z nimi ten kłębek zadłużeń i skutecznie składamy wnioski o upadłość konsumencką. To otwiera dla nich zupełnie nowe możliwości. Przestają się bać, że komornik zabierze im pieniądze, mogą zaplanować wydatki i mogą wreszcie zacząć normalne życie.

Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

Pomagamy im w kontakcie z lekarzem, bo większość z tych osób jest zaniedbana medycznie. Wiele z tych osób od lat się nie leczyło i nie potrafi się poruszać w systemie opieki zdrowotnej, więc staramy się nimi pokierować. Później jest poszukiwanie pracy. Te osoby często nie mają doświadczenia w poszukiwaniu pracy, więc poszukujemy tej pracy, gromadzimy dokumenty, piszemy CV itd. Na szczęście obecnie mamy taką sytuację gospodarczą, że jest mnóstwo pracy w Warszawie, więc pracodawcy bardzo często sami się do nas zgłaszają w poszukiwaniu pracowników. Prowadzimy też spółdzielnię socjalną, w której zatrudniamy osoby bezdomne. Kiedy już taka osoba ma pracę i dochód niezajęty przez komornika, a  w efekcie stać go na utrzymanie mieszkania, to przechodzi do mieszkania treningowego. Oczywiście, korzystają z tego tylko ci, którzy chcą.  Niektórzy panowie wynajmują mieszkanie samodzielnie i my to szanujemy. Jednak zdecydowana większość decyduje się na mieszkanie treningowe i tam trwa dalej praca. Koleżanki prowadzą z nimi treningi codziennych czynności, jak trening higieniczny, toaletowy, trening umiejętności społecznych itd. Po pewnym czasie otrzymują przydział na mieszkanie komunalne i wtedy pomagamy im w remoncie i wyposażeniu mieszkania, bo często jest tak, że te mieszkania są zaniedbane i wymagają remontu, a te osoby zarabiają na ogół na poziomie najniższej krajowej i nie stać ich na ten remont. Pomagamy im też w zakupie wyposażenia, przeglądamy serwisy, na których ludzie sprzedają lub chcą oddać za darmo używane meble i sprzęty domowe. Czasem jest tak, że potem kontakt z taką osobą się urywa, ale bardzo często, co nas bardzo cieszy, starają się ten kontakt utrzymać, zadzwonić na święta, przyjść z kwiatkiem, albo zaprosić do siebie na kawę, żeby się pochwalić swoim samodzielnym mieszkaniem.

​​​​​​​Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

Proszę opowiedzieć coś więcej o Teatrze Bezdomnych.

Pewnego dnia zadzwoniła do nas Pani Ania Szufa z prośbą, czy mogłaby przyjść do nas i przedstawić pomysł na prowadzenie warsztatów teatralnych dla osób bezdomnych. Prawdę powiedziawszy, mieliśmy wątpliwości, czy znajdą się na to chętni, bo są to na ogół ludzie zamknięci w sobie z powodu licznych negatywnych doświadczeń życiowych. Jednak spotkanie się odbyło, a my dla zachęty przygotowaliśmy skromny poczęstunek. Pani Ania opowiedziała, na czym ma to polegać i zgłosiło się kilku Panów, którzy pojechali na parę prób. Od tego czasu kilka razy się wymieniła ta ekipa i obecnie z naszego ośrodka na próby chodzą 3 – 4 osoby. Gdy zobaczyłam ich przedstawienie „Zaczarowany imbryk”, byłam ogromnie zaskoczona, bo było to świetne przedstawienie i ogromnie zaskakujące było zobaczyć na scenie Panów, którzy na co dzień są zamknięci w sobie, a tu na scenie brylują. Obecnie przygotowywane jest kolejne przedstawienie i postanowiliśmy pomóc teatrowi, organizując zrzutkę na jego dalszą działalność, bo przecież wiadomo, że wynajem sali, rekwizyty i przygotowanie aktorów kosztuje. To zresztą nie są tylko próby, ale też ćwiczenia polegające na otwieraniu się, poprawie dykcji, czy kontroli oddychania.

​​​​​​​Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

Nasi mieszkańcy są zachwyceni tymi próbami i chcieliby, żeby ten teatr się rozwijał, a my chcemy, żeby  nadal działał, bo widzimy, jaką świetną robotę robi, jak pomaga Panom otworzyć się na innych, dzięki czemu nawiązują nowe znajomości. Próby i występy teatralne podnoszą ich poczucie wartości, a także dostarczają im tematów do rozmowy np. z kolegami z pracy, bo zdarza się, że  słyszymy od naszych  mieszkańców, że często brakuje tematu do rozmów z osobami poza ośrodkiem.

​​​​​​​Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

Obecnie prowadzicie Państwo także zbiórkę pieniędzy na szpital dla osób bezdomnych.

Dostrzegamy, że jest ogromny brak takich placówek dla osób bezdomnych. Przeciętny człowiek, jeśli ma np. zabieg związany z przepukliną, to po trzech dniach wychodzi ze szpitala i dalej się kuruje i wypoczywa w domu, a osoba bezdomna ląduje na ulicy i po pewnym czasie wraca do szpitala z powikłaniami. Brakuje miejsc na opiekę przed i poszpitalną, a my mamy drugi budynek (obok działającego schroniska) i jestem przekonana, że uruchomienie takiej placówki bardzo by pomogło tym osobom i obniżyło koszty ich opieki medycznej. Pieniądze są nam potrzebne przede wszystkim na całą „papierologię” z tym związaną, czyli na dokumentację budowlaną, pozwolenia itp.

​​​​​​​Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

Komu oprócz osób bezdomnych i w jaki sposób jeszcze Państwo pomagacie?

Niedawno była u nas Pani, która poprosiła o paczkę żywnościową. Pani ma swoje małe mieszkanie, ale spłaca długi męża i zanim dostanie wypłatę, nie starcza jej na jedzenie. Okazało się, że wcześniej już korzystała z naszej pomocy żywnościowej i natychmiast po otrzymaniu pensji wpłaciła nam na konto i była bardzo szczęśliwa, że nie musiała korzystać z pomocy społecznej, co się wiąże z długimi i uciążliwymi procedurami, gdy ona tego dnia potrzebowała coś zjeść. Właśnie takim osobom udzielamy pomocy rzeczowej, najczęściej w formie paczek żywnościowych lub odzieży. Jednak zdarzały się też przypadki, że taką osobę doposażaliśmy w jakieś sprzęty domowe. Mamy magazyn odzieżowy, do którego ludzie dostarczają ubrania. My co prawda prosimy, żeby to była odzież męska, ale zdarzają się tam też ubrania dla dzieci i kobiet, więc można z tego magazynu korzystać. Nie poprzestajemy na tym, bo jeśli ktoś np. prosi o paczkę żywnościową, bo nie ma pracy, to pytamy się, dlaczego jej nie ma i proponujemy pomoc naszego doradcy zawodowego.

​​​​​​​Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

Bardzo często pomagamy informacją, bo wiele osób bywa zupełnie bezradna i nie wie gdzie i jak załatwić swoje sprawy. W takich sytuacjach doradzamy, do jakiej instytucji mają się udać i w jaki sposób sprawę załatwić, a czasem dzwonimy np. do pomocy społecznej , żeby przedstawić problem sprawę tej osoby, bo okazuje się, że nasz telefon ma czasem większą moc sprawczą od głosu samej osoby zainteresowanej. Po udzieleniu pomocy zapominamy o sprawie i bywamy zaskoczeni tym, że ktoś przychodzi nam podziękować za pomoc, bo my traktujemy to jako nasz obowiązek.

Zgłaszają się też do nas, choć już coraz rzadziej, ubogie rodziny z Mazur lub Małopolski z prośbą o pomoc żywnościową. Wtedy my dzielimy się z nimi naszymi zapasami pozyskanymi od darczyńców: ryżem, kaszą, makaronem, cukrem itp.

​​​​​​​Źródło fotografii: https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/

***

Więcej o działalności Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej można się dowiedzieć na stronach:

http://misja.com.pl/

https://www.facebook.com/KamilianskaMisjaPomocySpolecznej/



Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies