Własnymi siłami ożywili miejscowość i aktywizowali jej mieszkańców

Własnymi siłami ożywili miejscowość i aktywizowali jej mieszkańców

Autor: Onas
15 maj 2019 / SPOŁECZEŃSTWO

Aktywność wielu organizacji pozarządowych bardzo często jest uzależniona środków pozyskanych z grantów, co bardzo ogranicza możliwości działania tych organizacji. Działalność Stowarzyszenia „Nasza Krzyżowa” pokazuje, że można zrobić naprawdę bardzo wiele, bazując wyłącznie na pracy i zaangażowaniu członków organizacji, z wielkim pożytkiem dla Krzyżowej, niewielkiej miejscowości położonej w dolnośląskiej gminie Gromadka.

Stowarzyszenie zostało zarejestrowane w 2015 roku, ale założenie stowarzyszenia było tylko nadaniem formalno-prawnej formy prowadzonej już wcześniej działalności społecznej  jego członków. Wszystko zaczęło się od protestu części mieszkańców Krzyżowej przeciwko niechcianej inwestycji planowanej w ich miejscowości. Po zakończeniu protestu część z jego uczestników uznała, że skoro zaczęli wspólnie coś robić dla wspólnego dobra, to może warto to kontynuować, więc postanowili zorganizować niewielką imprezę dla dzieci, która z czasem przerodziła się w wielkie cykliczne wydarzenie, zmieniając swój charakter w turniej rycerski, będący atrakcją już nie tylko dla samych mieszkańców Krzyżowej, ale także dla wielu przyjezdnych, którzy na tą imprezę przybywają z całego kraju. Turniej rycerski nie jest jedyną imprezą organizowaną przez Stowarzyszenie „Nasza Krzyżowa”, bo jego członkowie robią naprawdę bardzo wiele, a wszystko własnymi siłami. O działalności stowarzyszenia rozmawialiśmy z jego prezesem, Panem Fryderykiem Oleksym.

Źródło fotografii: Stowarzyszenie "Nasza Krzyżowa"

ONAS – Jakie działania prowadzicie Państwo na rzecz społeczności lokalnej?

Fryderyk Oleksy – Nasze stowarzyszenie zostało założone w 2015 roku i w chwili obecne zrzeszamy 40 stałych członków, na których zawsze możemy liczyć i jeszcze 10, którzy sporadycznie w naszych działaniach uczestniczą. Dodam jeszcze, że nasza miejscowość liczy 600 mieszkańców, więc jak łatwo policzyć, do naszego stowarzyszenia należy blisko 10% mieszkańców. Na ogół przeprowadzamy 12 różnych imprez okolicznościowych w ciągu roku, od takich małych jak Dzień Kobiet czy Dzień Seniora, aż po tak wielkie jak Turniej Rycerski i Dzień Kartofla, którego ostatnia edycja odbywała się jako OFF ROAD. Corocznie przed Świętami Bożego Narodzenia przeprowadzamy dla dzieciaków, całkowicie za darmo, warsztaty wypieków piernika świątecznego, w których każdorazowo bierze udział 150 dzieci ze szkół z terenu naszej gminy. Raz brały też udział w warsztatach dzieci z sąsiedniej gminy. Zawsze jest więcej chętnych, niż jesteśmy w stanie przyjąć, bo dziewczyny i tak biorą po pięć dni wolnego, żeby te warsztaty przyprowadzić. Zawsze staram się pozyskać na te warsztaty środki z mikro grantów, żeby były pieniądze na podstawowe materiały i żeby dzieci miały te warsztaty całkowicie za darmo. Organizujemy też Mikołajki, gdzie w okolicach 6 grudnia przez całą wieś przechodzi 15-20 Mikołai i rozdaje dzieciom oraz mieszkańcom drobne upominki.

W naszych działaniach opieramy się przede wszystkim na własnych zasobach, czyli nie zbieramy pieniędzy po firmach, czasem tylko staram się o jakieś mikro granty, żeby mieć jakiekolwiek pieniądze, tak robimy wszystko z tego co mamy, co każdy z nas przyniesie. Organizujemy całkowicie życie kulturalne w naszej miejscowości, bo jesteśmy tu jedyną taką organizacją. Zawsze to się odbywa w ten sposób, że ktoś rzuci pomysł i reszta go realizuje.

Źródło fotografii: Stowarzyszenie "Nasza Krzyżowa"

ONAS – Proszę opowiedzieć coś więcej o organizowanym przez Was cyklicznie Turnieju Rycerskim.

Fryderyk Oleksy – Przez pierwsze dwa lata naszej działalności robiliśmy Dzień Rodziny i co roku staraliśmy się coś innego dzieciom pokazać. W jednym roku była to straż pożarna, w drugim policja, potem było wojsko i szukaliśmy pomysłu na następny festyn. Jako że jedna nasza znajoma miała znajomego rekonstruktora działającego w bractwie rycerskim w Bolesławcu, więc dogadaliśmy się z chłopakami, że zrobimy turniej rycerski, żeby było coś nowego. Ponieważ w naszej miejscowości nie ma żadnego historycznego miejsca, to trzeba było takie miejsce zbudować, więc się skrzyknęliśmy i, jako że lubimy robić rzeczy niemożliwe do, zbudowaliśmy gród rycerski na naszym boisku sportowym. Zbudowaliśmy ogrodzenie drewniane, całą infrastrukturę potrzebną do zorganizowania takiego turnieju i teraz co roku to ulepszmy i coś dobudowujemy. W tym roku działamy już od połowy kwietnia i do czerwca będziemy się spotykać dwa razy w tygodniu ekipą 20-25 osób i budować nowe elementy drewniane. W tym roku w pewnym stopniu  finansowo wspiera nas nasza Gmina Gromadka co pozwala nam lepiej zorganizować imprezę a przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo uczestników. Ponieważ impreza się świetnie przyjęła i zainteresowanie mieszkańców naszej miejscowości i okolicznych wiosek przerosła nasze oczekiwania, postanowiliśmy to kontynuować i w tym roku będzie to już trzecia edycja Turnieju Rycerskiego w tym terminie. Impreza się rozrasta, bo w pierwszym roku uczestniczyło w niej 30 rekonstruktorów, w drugim 60, a tym roku mamy zaproszonych 100 rekonstruktorów i jest to jedną z większych imprez w tej okolicy. Muszę też nadmienić, że podejście członków naszego stowarzyszenia i mieszkańców miejscowości niesamowicie spodobało się rycerzom. Na każdym kroku przekazują nam, że się tu bardzo dobrze czują, a my wyznajemy zasadę, że oni się mają dobrze bawić, bo jak oni się będą dobrze bawić, to wszyscy dookoła też się będą dobrze bawić. Impreza przebiega w ten sposób, że najpierw jest oficjalne rozpoczęcie, gdzie ja jako prezes stowarzyszenia, albo wójt jako gospodarz gminy wita wszystkich gości, a później prowadzenie imprezy przekazujemy naszym kolegom z bractwa rycerskiego i oni to prowadzą już dalej w takim stylu, jaki im odpowiada.

Źródło fotografii: Stowarzyszenie "Nasza Krzyżowa"

ONAS – Proszę też coś więcej opowiedzieć o OFF ROAD Party.

Fryderyk Oleksy – OFF ROAD Party to kolejna nasza duża cykliczna impreza. Co roku organizowaliśmy Dzień Kartofla i na pierwsze dwie edycje zjeżdżali się okoliczni rolnicy swoimi ciągnikami. Na jednej z edycji mieliśmy 35 maszyn i zorganizowaliśmy małe zawody na polu jednego z rolników, który nam to udostępniał. Ale wiadomo było, że nie można było tego pola zniszczyć, więc ograniczaliśmy się do jakichś prostych czynności. Poza tym wiadomo, że rolnicy czasem strasznie się wstydzą pokazywać ze swoimi maszynami, więc musieliśmy bardzo ich prosić, żeby zgodzili się te maszyny pokazać. Zaczęliśmy się więc zastanawiać, co by tu innego ciekawego zrobić. I tu, podobnie jak z Turniejem Rycerskim, jeden z nas miał znajomego z terenówką, który działał w grupie innych pasjonatów wozów terenowych, więc zaproponowaliśmy im zorganizowanie OFF ROAD u nas. Tylko jak to zrobić, gdy jest płaski teren bez dostępu do wody, a jeszcze w zeszłym roku do tego była susza? Jednak daliśmy radę. Jeden z członków stowarzyszenia posiada własny staw i udostępnił nam wodę, sam zresztą wożąc ją beczkowozem. Dzięki temu były tony błota, był zrobiony tor offroadowy, gdzie uczestnicy mogli pokazać swoje maszyny, powozić nimi ludzi bez żadnych wyścigów i konkursów, a jedynie spokojnie pokazując możliwości swoich maszyn. Kto chciał, ten mógł utopić w błocie swój samochód. Tor zbudowaliśmy na polu, które dzięki uprzejmości naszego wójta, który przejął ten teren na potrzeby gminy i nam go udostępnił, mogliśmy tam trochę poszaleć i pobudować ten tor. Tor się stale rozrasta i w tym roku będzie kolejna edycja imprezy, która z całą pewnością się rozrośnie, gdy już wiemy, że możemy tam ryć do woli. Wszystko to robimy także własnymi siłami i gdyby komuś z zewnątrz przyszło za to zapłacić, to byłyby to potężne pieniądze.

Źródło fotografii: Stowarzyszenie "Nasza Krzyżowa"

ONAS – Jakie korzyści z tych imprez ma Krzyżowa i jej mieszkańcy?

Fryderyk Oleksy – Przede wszystkim jest to niesamowita promocja naszej miejscowości. Wygraliśmy w dolnośląskim konkursie „Piękna Wieś” w kategorii „Najlepszy start w odnowie wsi”, a w następnych latach chcemy pójść krok dalej i wygrać w głównej kategorii. Dzięki temu konkursowi nasza miejscowość i nasz Turniej Rycerski został wypromowany na cały Dolny Śląsk i cieszymy się, że już nie tylko Krzyżowa koło Świdnicy jest rozpoznawalna, ale także nasza mała miejscowość zaczyna być widoczna na świecie.

Drugą korzyścią jest integracja mieszkańców, bo żeby zorganizować Turniej Rycerski to, według moich wyliczeń dokonanych na potrzeby tego konkursu, musi być zaangażowanych około 120 mieszkańców. To jest tak potężna impreza, organizowany całkowicie własnymi siłami i do tego roku bez żadnego wsparcia finansowego z zewnątrz, a jedynie na jakimś mikro grancie i na tym, co nam się uda zarobić na Turnieju Rycerskim i co w całości wydajemy na nasze cele statutowe. W ten sposób sobie co roku żyjemy i nigdy nie staramy się o wsparcie wielkich firm, bo też nie chcemy, żeby ktoś nam tą imprezę zabrał, tylko żeby to zawsze była nasza impreza. To jest wielka praca mieszkańców i mam wyliczone, że przez ostatnie dwa lata w samej pracy wolontariuszy mamy 130 tysięcy złotych tylko w tych dwóch imprezach. Wszystko to osiągnęliśmy wspólną pracą mieszkańców, a ten rok będzie wymagał od nich jeszcze więcej pracy, stąd mój wielki szacunek dla mieszkańców, że im się chce. Trzeba dodać że nikt z nas na tej pracy nie zarabia ani złotówki.

Źródło fotografii: Stowarzyszenie "Nasza Krzyżowa"

ONAS – W jaki sposób udaje się Państwu mobilizować co roku mieszkańców do tak wytężonej pracy dla dobra wspólnego?

Fryderyk Oleksy – Często ktoś mi zadaje takie pytanie: w jaki sposób udaje się w tak małej miejscowości utrzymać tylu członków? Ja myślę, że przede wszystkim polega to na wspólnym zrozumieniu celu jaki nam przyświeca. My zawsze stawiamy sobie nierealne cele i je realizujemy oraz staramy się pokazać innym miejscowościom i innym ludziom, że taka mała wieś też potrafi zrobić coś pięknego i to bez pieniędzy i wsparcia zewnętrznego. Przede wszystkim, wszystkie decyzje stowarzyszenia podejmowane są wspólnie, bo stowarzyszenie tworzą członkowie, natomiast ja jestem tylko rozrusznikiem. Dlatego nigdy nie jest tak, że to ja sam decyduje lub zarząd bez wiedzy członków stowarzyszenia, tylko zawsze to się odbywa w ten sposób, że ja zwołuję jakieś szybkie spotkanie stowarzyszenia, przedstawiam im sytuację i razem decydujemy. Gdy pojawiają się jakieś konflikty, to w demokratyczny sposób je rozwiązujemy przez głosowanie. Zawsze też tłumaczę, żeby nikt się nie obrażał na wyniki głosowania, bo nigdy tak nie będzie, że 50 osób będzie miało jedno zdanie. Myślę też, że tutaj największa jest chęć ludzi do tego, żeby coś stworzyć, żeby spotykać się i robić coś razem. Chociaż jest ciężko czasami, to sprawia to niesamowitą frajdę i w dzisiejszych czasach jest to jeden z nielicznych sposobów, by w szerszym gronie spotkać się z sąsiadami i kolegami ze swojej miejscowości. Bardzo pomaga też w działaniach to że i sołtys i radny oraz cała rada sołecka są członkami stowarzyszenia więc wszyscy działamy w jednej drużynie. W tym roku dzięki wsparciu Gminy Gromadka oraz Wójta Dariusza Pawliszczy rozbudowujemy infrastrukturę na naszym boisku. Gmina kupuje materiały ale my sami budujemy wszystko własnymi siłami po to żeby zrobić za te same fundusze lepiej i więcej. Jeśli zaś chodzi o ludzi z zewnątrz, to jeśli ktoś widzi nasze działania i chciałby w jakikolwiek sposób nas wspomóc sprzętem , swoją pracą lub finansowo (bez wywierania presji na nasze działania) to będziemy bardzo wdzięczni.

Źródło fotografii: Stowarzyszenie "Nasza Krzyżowa"

***

Więcej o działalności Stowarzyszenia „Nasza Krzyżowa” można się dowiedzieć na stronie https://www.facebook.com/Stowarzyszenie-Nasza-Krzy%C5%BCowa-379357252272378/



Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies