Integracja i edukacja rodzin w Pruszczu Gdańskim

Integracja i edukacja rodzin w Pruszczu Gdańskim

Autor: Onas
6 maj 2019 / WSPÓŁPRACA RODZICÓW

Pojawienie się małego dziecka w rodzinie, a wraz z nim mnóstwa nowych obowiązków, często dla młodych rodziców oznacza częściowe odcięcie się od innych ludzi oraz stres i przemęczenie. A przecież tak być nie musi. Często się zdarza, że rodzice sami się organizują w grupy, zakładają kluby mam lub ojców i w ich ramach wspierają się wzajemnie. Czasem jednak takim wsparciem dla rodzin zajmują się organizacje pozarządowe. Jedną z takich organizacji jest Fundacja „Rodzina na Fali” z Pruszcza Gdańskiego. O jej działalności rozmawiamy z jej wolontariuszem, Panem Marcinem Gorą.

Źródło fotografii: Fundacja "Rodzina na Fali"

ONAS – Jakie są cele działalności Fundacji „Rodzina na Fali”?

Marcin Gora – Naszym głównym celem jest wsparcie rodzin w codziennej pracy z dziećmi i ich wychowaniu. Dążymy do tego, by pokazać, że edukacja może być czymś ciekawym, dlatego staramy się organizować warsztaty dla rodzin, w trakcie których rodzice pracują wspólnie z dziećmi. Organizujemy również rodzinne wieczory gier planszowych, tak by dzieci z dala od tabletu, smartfona czy komputera, razem z rodzicami mogły poznać nowe osoby, spędzić z nimi czas i odkrywać siebie na nowo.

Źródło fotografii: Fundacja "Rodzina na Fali"

ONAS - Proszę opowiedzieć coś więcej o Klubie Mam i Klubie Ojców. Jakie funkcje spełniają te kluby i co Państwa skłoniło, żeby je założyć?

Marcin Gora – Jeśli chodzi o Klub Mam, to dość długo myśleliśmy o powołaniu takiego miejsca, w którym mamy mogłyby spotykać się ze sobą i wymieniać się poglądami. Sami nie jesteśmy rodowitymi mieszkańcami Pruszcza Gdańskiego i jednym z głównych celów było też to, żeby pokazać rodzicom, że w ramach lokalnej społeczności mogą odnaleźć osoby, z którymi nawiążą kontakt. Jest to szczególnie trudne jeśli chodzi o młode matki lub matki posiadające małe dzieci, ponieważ często ich dziecko jest dla nich całym światem, a sami dobrze wiemy jak bardzo potrzebują wyjścia do innych dorosłych, spotkania się z nimi i odreagowania codziennych problemów. W ramach Klubu Mam raz w tygodniu odbywają się spotkania, które trwają dwie godziny. W ich trakcie mamy wraz maluchami wspólnie spędzają czas. Na te spotkania zapraszamy też specjalistów, pedagogów i psychologów, by prowadzili zajęcia dla mam. Podczas tych spotkań pojawił się pomysł, że może warto zaangażować również ojców. Do tej pory mieliśmy już dwa spotkania Klubu Ojców, w trakcie których panowie mieli możliwość porozmawiania o nurtujących ich problemach związanych z ojcostwem, bo nie wszyscy rodzimy się z takimi umiejętnościami, ale można i trzeba nad nimi pracować i cały czas je rozwijać.

Źródło fotografii: Fundacja "Rodzina na Fali"

ONAS – Czy to, że ludzie migrują do innych miejscowości, przez co ogranicza się ich kontakt z dziadkami i możliwość przekazywania doświadczeń rodzicielskich, wpływa na potrzebę tworzenia tego typu klubów i pozyskiwania tą drogą wsparcia, którego nie można uzyskać od dziadków i babć?

Marcin Gora – Na pewno tak. Brak dziadków to bardzo duży problem, szczególnie jeśli chodzi o opiekę nad maluchami, ale także jeśli chodzi o uczenie się takich praktycznych umiejętności. Teraz dla dzieciaków nauczenie się szycia, majsterkowania, czy robienia na drutach, co kiedyś robiły babcie i dziadkowie, jest naprawdę problematyczne. Natomiast dla osób, które przenoszą się za pracą, zmieniając miejsce zamieszkania, problemem jest nie tylko brak rodziców, ale także przyjaciół i znajomych oraz odcięcie od swojego dawnego środowiska, przez co często zamykają się w swoich czterech ścianach. Dlatego zależy nam na tym, żeby współpraca miedzy mieszkańcami się rozwijała. Widzimy jak wiele osób z tego korzysta, jak bardzo rodzice doceniają tego typu spotkania. Coraz więcej mam uczestniczy w spotkaniach Klubu Mam, bo obecnie jest o około 20 mam z dziećmi, co tworzy już grupę około 40 osób uczestniczących w spotkaniach. Widzimy jak pozytywny oddźwięk ma takie wyjście z domu, możliwość porozmawiania z innym rodzicem i wymienienia się swoimi doświadczeniami i poglądami.

Źródło fotografii: Fundacja "Rodzina na Fali"

ONAS – Czy znajomości nawiązywane w Klubie Mam i Klubie Ojców, są kontynuowane poza spotkaniami klubów?

Marcin Gora – Z tych informacji, które otrzymujemy, wynika, że wielu z tych rodziców spotyka się również prywatnie i ta grupa jest coraz większa. Widzimy to również na pruszczańskich placach zabaw, na których bywamy z dziećmi, iż znajomych z Klubu jest coraz więcej.

ONAS - Czy oprócz Klubu Mam i Klubu Ojców prowadzicie Państwo jeszcze jakąś działalność prorodzinną, a jeśli tak, to jaką?

Marcin Gora – Prowadzimy też Centrum Edukacyjne TUTA. Jest to miejsce, w którym pokazujemy nieco inne oblicze edukacji. Prowadzimy tam zajęcia z języka hiszpańskiego dla dzieci i dla dorosłych, zajęcia z angielskiego dla maluchów, ale prowadzimy je w nieco odmienny sposób. Pokazujemy, że ta edukacja może być edukacją kompleksową, że przy okazji nauki języka można równocześnie ćwiczyć motorykę ręki, po to by dzieci rozwijały się na jak największej ilości płaszczyzn. Prowadzimy również zajęcia taneczne i muzyczne. Działalność Centrum Edukacyjnego TUTA pomaga nam zdobywać środki na działanie fundacji, ponieważ nie prowadzimy działalności gospodarczej i wszystkie środki w ten sposób zdobyte, przeznaczamy na statutową działalność organizacji.

Źródło fotografii: Fundacja "Rodzina na Fali"

***

Fundacja „Rodzina na Fali” - https://www.facebook.com/rodzinanafali/

Centrum Edukacyjne TUTA - https://www.facebook.com/centrumtuta/



Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies