Poszkodowani przedsiębiorcy walczą z patologiami urzędniczymi

Poszkodowani przedsiębiorcy walczą z patologiami urzędniczymi

Autor: Onas
19 kwiecień 2019 / URZĘDY PAŃSTWOWE

Nieodpowiedzialność urzędników skarbowych była przyczyną niejednego ludzkiego dramatu i upadku niejednej firmy. Przykładem tego jest tak zwana afera outsourcingowa i związane z nią działania urzędników skarbowych i ZUS, zabójcze dla setek polskich przedsiębiorstw. Afera polegała na tym, że agencje pracy świadczące usługi outsourcingu pracowniczego pracowników polskim małym i średnim przedsiębiorstwom, przez ponad 10 lat nie odprowadzała należnych opłat do ZUS i Urzędu Skarbowego, mimo że przedsiębiorcy opłacali tym agencjom faktury za powyższe usługi outsourcingowe, zawierające podatki od wynagrodzeń, podatek VAT i ubezpieczenia ZUS. Zarówno ZUS, jak i Urząd Skarbowy akceptowały ten stan rzeczy, mimo że twórcą tych oszukańczych agencji pracy był przestępca poszukiwany listem gończym. Bulwersującym jest fakt, że po kilkunastu latach funkcjonowania tych agencji ZUS i skarbówka zaczęły egzekwować zaległe opłaty za cały ten okres od … uczciwych polskich przedsiębiorców, którzy już te opłaty raz zapłacili, tylko, że agencje pracy nie wpłacały ich do budżetu lecz je przywłaszczyły.

Działania urzędników były nieuczciwe, niesprawiedliwe i zabójcze dla setek polskich przedsiębiorstw, zwłaszcza tych najmniejszych, a afera ta zwana outsourcingową jest to tylko jeden z licznych przykładów uznaniowego i wrogiego traktowania polskich przedsiębiorców przez urzędników tych instytucji. Nic więc dziwnego, że przedsiębiorcy zaczęli się bronić, a ponieważ nie byli w stanie w pojedynkę stawić czoła wielkim i drapieżnym instytucjom, zawiązali „Porozumienie na rzecz przedsiębiorców poszkodowanych w outsourcingu pracowniczym przez organy administracji państwowej RP.

Źródło fotografii https://www.facebook.com/PoszkodowaniPrzedsiebiorcyPrzezOrganyRP/

O działaniach Porozumienia opowiada jeden z jego założycieli oraz prezes Fundacji Animacji Przedsiębiorczości, Pan Wiesław Wójcik:

Przedsiębiorcy w Polsce w ogóle nie mogą się bronić tak samo skutecznie jak inni polscy obywatele, ponieważ nastawienie polskiego urzędnika jest wbrew deklaracjom medialnym wrogie dla przedsiębiorcy i świadczą o tym nie puste frazesy lecz rzeczywiste działania urzędników. Urzędnicy mają szereg narzędzi prawnych, które są patologicznie nadużywane do ściągania z małych i średnich przedsiębiorców jak najwięcej pieniędzy, a motywacją, która przyświeca urzędnikom, nie jest sprawiedliwość społeczna ani działanie na gruncie prawa, chociaż oni na każdym kroku to głoszą: -„Naszym zadaniem jest działać na gruncie prawa…”. Coraz więcej sygnałów dociera do nas o naginaniu przepisów, „wyczarowywaniu” interpretacji które nie służą obiektywizmowi kontroli lecz brutalnemu ściąganiu pieniędzy za wszelką cenę.  Coraz częściej w Polsce urzędnik tak naprawdę nie przychodzi do przedsiębiorcy na kontrolę, lecz przychodzi po pieniądze i tylko szuka metody, żeby te pieniądze generować. A przecież kontrola nie może być swoistym napadem ludzi w garniturach, którzy błyskają przed oczami przedsiębiorcy pieczątką z orzełkiem i od tego momentu są całkowicie omnipotentni w wybiórczym generowaniu wniosków. Przecież jeśli mamy państwo prawa to kontrolami również rządzą ścisłe przepisy, które dotyczą obiektywności w zbieraniu materiału dowodowego i obiektywizmu przy ocenie tego materiału. Tymczasem te prawidła często przez urzędników nie są respektowane, co w praktyce oznacza zwykłą kradzież jego pieniędzy, która jest chwalebna bo to dla budżetu państwa, tylko nigdzie się nie mówi głośno o premiach dla urzędników za ściąganie dodatkowych pieniędzy. Przedsiębiorca nie ma żadnego narzędzia, żeby się przed tym bronić. Przedsiębiorca nie ma do czego się odwołać, choć mówi się, że może się odwołać do Izby Skarbowej, ale ta może co najwyżej skierować sprawę do tego samego urzędnika, w celu ponownego jej rozpatrzenia. Czyli urzędnik staje się sędzią we własne sprawie, absurdalne, ale prawdziwe.., dopóki tego się nie zmieni i dopóki urzędnik skarbowy czy zusowski nie stanie się partnerem dla małego przedsiębiorcy, dopóty patologie w tym zakresie będą się szerzyć.

Źródło fotografii https://www.facebook.com/PoszkodowaniPrzedsiebiorcyPrzezOrganyRP/

Porozumienie powstało na przełomie 2014 i 2015 roku. Nie mieliśmy żadnych wzorców ani szablonów i nie wiedzieliśmy jak działać, (przedsiębiorcy maja robić biznes i utrzymać się na rynku) – wszystko działo się spontanicznie. Spotykaliśmy się i wspólnie radziliśmy, co można zrobić i jaki następny krok wykonać. Nie bardzo wierzyliśmy w jakikolwiek sukces tego przedsięwzięcia, bo niektórzy przedsiębiorcy od razu twierdzili, że z urzędnikami się nie wygra. Udało nam się jednak rozwinąć działania na trzech płaszczyznach, czyli na płaszczyźnie prawnej, na płaszczyźnie medialnej i na płaszczyźnie parlamentarnej.

Źródło fotografii https://www.facebook.com/PoszkodowaniPrzedsiebiorcyPrzezOrganyRP/

Na płaszczyźnie prawnej indywidualni przedsiębiorcy byli za słabi dla potężnej instytucji typu ZUS lub Urząd Skarbowy, ale kiedy zgromadziło się dziesiątki przedsiębiorców, z których część miała dobrych prawników, kiedy zaczęli się spotykać, organizować burzę mózgów, wymieniać się doświadczeniami w zakresie działań prawnych. Przedsiębiorcy przedstawiając innym przykłady, gdzie ich działania prawne były skuteczne, umożliwiają innym przedsiębiorcom sięgnięcie po analogiczne narzędzie prawne, czy powołanie się na ten sam casus -analogicznie zresztą postępują urzędnicy powszechnie stosując zasadę, że jeżeli jakieś rozwiązanie zostało przyjęte gdzieś w kraju, to oni je też stosują, można powiedzieć, że nauczyliśmy się od swoich adwersarzy.

Źródło fotografii https://www.facebook.com/PoszkodowaniPrzedsiebiorcyPrzezOrganyRP/

To współdziałanie zaczęło przynosić taki skutek, że dla parlamentarzystów, których przedsiębiorcy starali się zainteresować tym problemem, stało się jasne, że coś jest nie tak w tej sprawie. Wielu z nich dostrzegło potężną rozbieżność między ogólnie przyjętymi zasadami sprawiedliwości, a działaniem przyjętym przez ZUS i Urząd Skarbowy w tej sprawie. Dlatego relatywnie szybko udało się pozyskać kilkudziesięciu posłów i senatorów, i przy ich wsparciu udało się doprowadzić do utworzenia parlamentarnego zespołu przedsiębiorców poszkodowanych w tej aferze. Ten zespół funkcjonuje do dzisiaj i jest dostępny na stronie sejmowej. Parlamentarzyści zaczęli coś robić dla poszkodowanych przedsiębiorców: zaczęli zwracać się do ministrów, do ZUS-u, do Urzędów Skarbowych i w efekcie tego zaczęły powstawać nowe ciała. Np. w Ministerstwie Finansów powstał zespół do spraw wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w tej sprawie i na skutek naszych działań zmieniło się nastawienie ministerstwa do tego problemu. Porozumienie doprowadziło między innymi do tego, że jeden z wiceministrów, zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej, bardzo zaangażował się w tą sprawę i zorganizował w całej Polsce kilka dużych spotkań na gruncie Izb Skarbowych, gdzie w każdym z tych spotkań uczestniczył minister kierownictwo Izb Skarbowych, naczelnicy Urzędów Skarbowych z terenu danego województwa oraz przedstawiciele poszkodowanych przedsiębiorców z tego województwa, którzy przedstawiali swoje pretensje i zarzuty dotyczące postępowania urzędników skarbowych. Efekt tych spotkań może nie był jakiś piorunujący, ale niektórzy naczelnicy Urzędów Skarbowych zaczęli inaczej spoglądać na problem, a warto sobie uświadomić, że w sprawach domiarów podatkowych to właśnie naczelnicy mają decydujący głos. W kilku znanych mi przypadkach, po tych spotkaniach Izby Skarbowe stanęły po stronie przedsiębiorców i doprowadziły do uchylenia setek decyzji, co dla niektórych przedsiębiorców oznaczało być, albo nie być.

Źródło fotografii https://www.facebook.com/PoszkodowaniPrzedsiebiorcyPrzezOrganyRP/

Współpraca przedsiębiorców w ramach Porozumienia na rzecz przedsiębiorców poszkodowanych w outsourcingu pracowniczym przez organy administracji państwowej RP, oprócz wyżej wspomnianych efektów, daje im także wsparcie psychologiczne, ponieważ daje im poczucie, że nie są całkiem bezbronni wobec wielkich instytucji państwowych. Jednak aby coś zmienić w dużej skali kraju należy się konsolidować, łączyć siły. Dlatego Porozumienie dąży do nawiązania współpracy z środowiskami przedsiębiorców poszkodowanych w innych aferach, bo taka współpraca daje większe możliwości wpływania na eliminowanie luk prawnych umożliwiających urzędnikom prowadzenie patologicznych działań,  dążymy także do przełamywania barier medialnych i lepszego docierania ze swoimi problemami do opinii publicznej, proszę pamiętać, że poprzednie pokolenia były systemowo karmione niechęcią do przedsiębiorcy jako do wyzyskiwacza, a nie tworzącego obrót gospodarczy i cenne miejsca pracy. Pan Wiesław Wójcik uważa, że tym, co dotyka wszystkich przedsiębiorców i może być punktem łączącym przedsiębiorców poszkodowanych przez różne patologie systemowe i afery, jest nieszczelność i nieprecyzyjność przepisów, umożliwiająca urzędnikom dowolną zmianę interpretacji przepisów, ze skutkami działającymi wstecz. Kierując się tymi przesłankami przedsiębiorcy z Porozumienia zorganizowali w 2015 roku Kongres na rzecz redukcji szkodliwego wpływu organów kontrolnych na przedsiębiorczość w Polsce, a w 2018 r. wspólnie z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i Fundacją Animacji Przedsiębiorczości, II Międzynarodowe Forum Biznesu i Przedsiębiorczości Rodzinnej.

 

Więcej o działalności Porozumienia na rzecz przedsiębiorców poszkodowanych w outsourcingu pracowniczym przez organy administracji państwowej RP można się dowiedzieć na stronie  https://www.facebook.com/PoszkodowaniPrzedsiebiorcyPrzezOrganyRP/



Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies