Korupcja niby zła, ale dopuszczalna

Korupcja niby zła, ale dopuszczalna

Autor: admin
8 czerwiec 2017 / FINANSOWANIE, ROZWÓJ I INWESTYCJE

 22 maja 2017  Autor: Aleksandra Fandrejewska -Tomczyk – Redaktor Biuletynu Prawo i Legislacja

 

Co siódma osoba w Polsce zaksięgowałaby przychody wcześniej, żeby osiągnąć zakładane cele biznesowe - wynika z Badania Nadużyć Gospodarczych EY „Ludzki instynkt czy logika maszyn – czemu ufasz bardziej w walce z korupcją i nadużyciami".

W Polsce rzadziej, niż w sąsiadujących krajach utyskujemy na korupcję. Przekupność jest poważnym problemem biznesowym dla niespełna 40 proc. badanych. Jeszcze cztery lata temu uważało tak prawie 60 proc. respondentów. 

W Polsce maleje odsetek osób postrzegających korupcję, jako poważny problem biznesowy.  W 2013 roku uważało tak 59 proc., w 2015 r. 43 proc., obecnie zaś takiego zdania jest 38 proc. ankietowanych.

Obecne odpowiedzi są podobne do tych, jakie uzyskano w krajach Europy Zachodniej (36 proc.). Odmienne od opinii w Europie Wschodniej i Południowej (64 proc.). Percepcja korupcji, jako poważnego problemu, jest największa na Ukrainie (88 proc.), Cyprze (82 proc.), w Grecji (81 proc.), Słowacji (81 proc.) i Chorwacji (79 proc.).

– Dzisiaj przedsiębiorstwa funkcjonują w warunkach niepewności związanej z globalizacją  i niestabilnością gospodarczą. Wolniejszy od oczekiwanego wzrost sprawia, że firmy mogą poszukiwać innych, szybszych sposobów na osiągnięcie oczekiwanych celów finansowych – tak wyniki skomentował Mariusz Witalis, partner w zespole zarządzania ryzykiem nadużyć EY.

Z badania wynika, iż co dziesiąty pracownik byłyby skłonny zaoferować łapówkę dla osiągnięcia celów osobistych lub firmy. W Europie Wschodniej zastanawiałoby się aż 19 proc. ankietowanych.

Co siódmy respondent w Polsce (14 proc.) zaksięgowałby przychody wcześniej, żeby osiągnąć zakładane cele biznesowe, a 9 proc. przekazałoby fałszywe informacje zarządowi, by zapewnić sobie awans lub podwyżkę. Ogółem, co czwarty ankietowany w tej sytuacji mógłby zachować się nieetycznie. Zdecydowanie najbardziej skłonne zaakceptować działania nieetyczne jest pokolenie Y (25-34 lata). Aż jeden na czterech ankietowanych w tym wieku mógłby usprawiedliwić wręczenie gotówki, gdy na szali byłby wynik firmy. Znacznie bardziej roztropni są ludzie w wieku 45 +. Łapówkarstwu daje przyzwolenie 1 na 10 badanych.

Przy tym przyjęte w firmach standardy etyczne mają znaczenie dla pracowników w Polsce.  W wątpliwej moralnie sytuacji, łącznie ponad połowa z nich zrezygnowałaby (13 proc.) lub rozważałaby odejście (48 proc.) z pracy.

Ankietowani w Polsce są najbardziej skłonni poddać się sprawdzeniu swoich danych  w Krajowym Rejestrze Karnym (43 proc.) oraz weryfikacji komunikatów z systemów bezpieczeństwa (34 proc.) niż na monitorowanie ich profilów w mediach społecznościowych 

 

(10 proc.). Ponad połowa badanych uważa monitorowanie przez pracodawcę rozmów telefonicznych, maili, komunikatorów i mediów społecznościowych za naruszenie prywatności.

W badaniu wzięło udział ponad 4100 respondentów z kadry zarządzającej i pracowników.

 

Źródło:  zpp.net.pl