Motocykliści dla Dzieci

Motocykliści dla Dzieci

Autor: Onas
8 luty 2019 / TEMATY RÓŻNE

W Polsce działa wiele grup i klubów motocyklowych, zrzeszających pasjonatów jazdy na motocyklach, ale tylko nieliczne z nich łączą na co dzień tę pasję z działalnością charytatywną. Takim chlubnym wyjątkiem jest grupa motocyklistów z Szczecina, która już od lat wspomaga dzieci i młodzież z placówek szkolno-wychowawczych, świetlic środowiskowych oraz domów dziecka w rodzinnym mieście, oraz województwie. Wielu motocyklistów prowadziło akcje charytatywne w sposób nieformalny lub indywidualnie. Jeden ze szczecińskich motocyklistów zaproponował koleżankom i kolegom założenie stowarzyszenia, aby rozszerzyć zakres i skalę działalności. W 2015 roku w KRS w Szczecinie zarejestrowano Stowarzyszenie Motocykliści dla Dzieci. Zebrania, prawnicy, dużo pracy i emocji, ale efekt był tego wart. Z czasem okazało się, że legalna działalność daje bardzo duże możliwości rozwoju organizacji, pozyskiwania darów pieniężnych i rzeczowych. Oficjalną działalność chętnie wspierają lokalne firmy, władze, celebryci, sportowcy, politycy, oraz zwykli mieszkańcy Szczecina i okolic. Stowarzyszenie organizuje również imprezy dla motocyklistów związane z bezpieczeństwem kierowców jednośladów w ruchu drogowym, rozpoczęciem, czy zakończeniem sezonu. Współpracują z wieloma innymi organizacjami pożytku publicznego, oraz Policją, Strażą Graniczną, Strażą Pożarną, Strażą Graniczną, Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym oraz innymi, których nie sposób tu wymienić. Imprezy są przygotowywana bardzo profesjonalnie, co wzbudza podziw. Organizacja ma imponujący dorobek. Robi to wrażenie tym bardziej, że jej członkowie robią to wszystko bez wynagrodzenia i w wolnym czasie.

Źródło zdjęcia https://www.facebook.com/motocykliscidladzieci/

Od założenia organizacji minęło już trochę czasu. O działalności charytatywnej Stowarzyszenia Motocykliści dla Dzieci tak opowiada Pan Mariusz Jakian - pomysłodawca organizacji i jeden z założycieli stowarzyszenia:

Zawsze uważałem, że na sukces składa się wiele czynników. Przede wszystkim potrzebny jest kapitał, ale nie ten w formie pieniędzy… Najcenniejszy kapitał, to przede wszystkim fantastyczni ludzie – pracowici, z wiedzą, kontaktami i doświadczeniem. Oni z  każdym dniem się rozwijają, udoskonalają, stają się coraz pewniejsi w swoich działaniach, kształcą się i nabierają pewności siebie. Taka działalność kształci i rozwija. Pomaga poznać ciekawych ludzi, zdobywać nowe doświadczenia. Pokazuje i pozwala oswoić się z cierpieniem innych, bardzo często w sytuacjach i miejscach, w których ludzie raczej nie chcą mieć do czynienia. To fantastyczni ludzie! Mając taki kapitał, nie trzeba martwić się o dary i fundusze. Każdy z nich to inna osobowość, inny charakter, indywidualność. To powoduje, że efekt pracy jest czasami zaskakująco dobry. Pieniądze są tu jedynie narzędziem do pomagania. Niestety w dzisiejszych czasach bez nich możemy bardzo niewiele… Nasza pomoc nie ogranicza jedynie do zakupu słodyczy dla dzieci. Staramy się nadążać za potrzebami naszych podopiecznych. Zakupy sprzętów rehabilitacyjnych do ośrodków, sprzęt elektroniczny, środki czystości… Potrzeby są ogromne i są zawsze! Współpracujemy z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci i staramy się wspierać ich działalność. Cieszę się, że możemy pracować z tą najstarszą w naszym kraju organizacją, pomagającą dzieciom.  Mamy też kilkoro swoich podopiecznych. Są to dzieci bardzo młode, wymagające stałej specjalistycznej opieki i ciągłej rehabilitacji, którą w miarę możliwości staramy się sponsorować.

Źródło zdjęcia https://www.facebook.com/motocykliscidladzieci/

Jak pozyskać fundusze? Niewielka część pochodzi z imprez organizowanych dla motocyklistów – rozpoczęcie czy zakończenie sezonu motocyklowego, spotkania czy imprezy związane z bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Jedną z najciekawszych imprez jest organizowany co roku w okresie karnawału bal charytatywny. Obecnością zaszczyca nas wiele osobistości, które współpracują z nami w ciągu roku. To fantastyczna impreza, która z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Kolejna odbędzie się 16 lutego w „Centrum Eventowo Biznezowym Bulwary” na szczecińskiej Łasztowni. Zapraszamy do udziału w naszej imprezie! Szczegóły na najbardziej znanym portalu społecznościowym. Twarzą imprezy jest nasza nowo wybrana Pani Prezes – Idalia Jarosz. Szykuje się mnóstwo atrakcji i niespodzianek. Będzie można wylicytować między innymi koszulkę Bayernu Monachium z autografem Roberta Lewandowskiego, koszulkę reprezentacji Polski z autografami całej drużyny z ostatniego zgrupowania przed mistrzostwami z 2018 roku i wiele, wiele innych rzeczy, których nie sposób szukać gdziekolwiek indziej…

Źródło zdjęcia https://www.facebook.com/motocykliscidladzieci/

Kalendarz naszych imprez startuje właśnie wtedy – w karnawale. Potem odwiedzamy naszych podopiecznych w okolicach Wielkanocy. Moto Zające przywożą drobne słodkie upominki. Wiemy jednak, że nie na nie najbardziej czekają dzieci. Czekają na nas, na maszyny, na czas, który im poświęcamy. Wiosenne słońce po zimie działa, jak zastrzyk adrenaliny. Na wydzielonym placu czekają dwie kolejki. W jednej motocykliści ubierają na głowy specjalnie przygotowane dla najmłodszych kaski, w drugiej kolejce dzieci po przejażdżce czekają, aż kask zdejmiemy i… wracają do kolejki numer jeden … „Jeszcze raz!!! Teraz chcę na tym sportowym!!!” Sznur motocykli kursuje po zamkniętej drodze a uśmiechy leją się strumieniami. Padają setki pytań. Można usiąść, dotknąć, zapytać… Strefa marzeń staje się na ten czas realna, namacalna… Są emocje, jest podekscytowanie, czasami są łzy szczęścia… Długo można opowiadać… Fantastyczne i niepowtarzalne doświadczenie. Dzieci są bezpośrednie, szczere, niesamowite!

Źródło zdjęcia https://www.facebook.com/motocykliscidladzieci/

Po Moto Zającach rozpoczynamy sezon. Lato to czas dwóch kółek, wycieczek, wypadów dalszych i bliższych. Czasami pojawia się potrzeba chwili – nagła i nieoczekiwana. W 2018 roku na świat przyszła Hania. Dziewczynka ma  niewykształcone nerwy wzrokowe. Czas na jej niekorzyść z każdą godziną. Koszt jednej szczepionki to, 5000 PLN a było ich trochę potrzeba. Zebrano niemal 50 tysięcy złotych. Nie przypominam sobie, żeby jakakolwiek motocyklowa organizacja w naszym mieście zebrała podobną kwotę w tak krótkim czasie dla jednego dziecka. Jesienią sezon dobiega końca a praca w stowarzyszeniu zaczyna tempa. Pierwszy weekend grudnia, to inauguracja Moto Mikołajów. Przez miasto w asyście policji przejeżdża kilkuset przebranych za Mikołajów motocyklistów. Wizyta w szpitalu u dzieci, potem zmarznięci Mikołaje grzeją się przy ognisku, zajadając kiełbaskę. Różna grupy motocyklistów odwiedzają podopiecznych czasami do końca grudnia.

Źródło zdjęcia https://www.facebook.com/motocykliscidladzieci/

Ludzie często podczas rozmów pytają mnie, czy działalność tego typu sprawia mi, koleżankom i kolegom radość. Oczywiście, że tak – odpowiadam. „Fajnie jest tak pomagać – to przynosi dużo radości”, mówią moi rozmówcy. Czy tak jest naprawdę? Z jednej strony tak, ale każdy medal ma dwie strony a kij dwa końce. Człowiek widzi uśmiech dziecka, które spędza pożytecznie czas w placówce, pod okiem wychowawców, z drugiej strony stykamy się z problemami, patologiami i bólem. Widok dziecka, które ma kilka miesięcy, leży w szpitalu i umiera a obok siedzą łkający rodzice, którzy patrzą na swoje dziecko i modlą się o cud… Wchodzisz do takiego szpitalnego pokoju dać upominek… Czy ktoś z Was zastanawiał się kiedyś, co by zrobił? Co powiedzieć? Jak się zachować? Co możemy zrobić, kiedy widzisz w świetlicy późnym popołudniem łkające dziecko, które się ubiera by iść do domu i mówi „Nie chcę iść do domu, bo tam jest pijany tata…” Szczególnie w pamięć zapadła mi jedna sytuacja. Jakiś czas temu byliśmy zaproszeni i uczestniczyliśmy z niewielką grupą motocyklistów w obchodach rocznicowych w jednej z placówek. Po jakimś czasie, kiedy obchody miały się ku końcowi, grupa wolontariuszy, opiekująca się seniorami,  poprosiła nas o motocyklową przejażdżkę.

Źródło zdjęcia https://www.facebook.com/motocykliscidladzieci/

Kiedy wszyscy poczuli wiatr we włosach i maszyny gasły po wykonaniu swojej pracy, ktoś zauważył chłopaka na wózku inwalidzkim. Chłopak chciał się przejechać ale bardzo się krępował poprosić. Nie chciał sprawiać kłopotu – wiedział, że nie łatwo jest posadzić kogoś sparaliżowanego od pasa w dół na motocykl a co dopiero wycieczka. Znajoma chłopaka zapytała czy damy radę. Jasne, że tak! Za chwilę chłopak siedział na koniu. Do podnóżków przypięliśmy nogi, które nie miały czucia pasami. Jechałem z tyłu swoim motocyklem – pilnowałem, żeby pasy mocujące nogi nie puściły, bo gdyby nogi były wleczone po ziemi, chłopak by nic nie czuł a obrażenia mogły być dotkliwe. Podczas przejażdżki pas prawej nogi się rozwiązał. Zatrzymałem motocykl jadący z przodu i zająłem się mocowaniem sztywnej nogi do podnóżka. Chłopak patrzył z siedzenia pasażera. Potem usłyszałem coś, co naprawdę trudno zapomnieć… „Jestem przykuty do wózka. Nie mogę wiele. Brak windy, schody …  Wiesz, jak wygląda moje życie ? Wstaję rano, idę się umyć. Potem nauka, obiad… Moja rozrywka to okno na ulicę. Znam na tym oknie każdą rysę, każdy kawałeczek tego szkła. Moja rozrywka to patrzeć… Widzę codziennie tych samych ludzi, którzy idą i wracają z pracy o tej samej porze. Po czasie zwracasz uwagę na rzeczy, na które inni nie patrzą. Ta pani dziś ma inne ciuchy, inną fryzurę, nową torebkę. Sąsiada nie ma, pewnie na zakupy bo nie ma jeszcze auta… Nie jest łatwo… Całe życie marzyłem o przejażdżce motocyklem. Nigdy bym się nie spodziewał, że kiedykolwiek to uda (…)” Zdałem sobie sprawę, jak czasami nasze „niewiele” to tak „wiele” dla innych…

Źródło zdjęcia https://www.facebook.com/motocykliscidladzieci/

Stowarzyszenie Motocykliści dla Dzieci jest organizacją non profit. Oznacza to, że członkowie stowarzyszenia nie pobierają wynagrodzenia za swoją działalność ani za koszty związane z prowadzeniem działalności. Całość pieniędzy pozyskanych przez stowarzyszenie jest przeznaczana na cele charytatywne. Jego członkowie na co dzień pracują, a działalnością charytatywną zajmują się w wolnym czasie i nie tylko nie otrzymują dla siebie żadnych pieniędzy z zebranych środków, ale jeszcze się do nich dokładają z własnej kieszeni. Od 2019 roku Stowarzyszenie Motocykliści dla Dzieci ma status Organizacji Pożytku Publicznego. Można je wesprzeć, przekazując 1% podatku od dochodu.

KRS – 0000563071

Źródło zdjęcia https://www.facebook.com/motocykliscidladzieci/

Działalność stowarzyszenia została wielokrotnie dostrzeżona i doceniona. Organizację uhonorowano min. najwyższym odznaczeniem  TPD – Medalem im. Henryka Jordana. Jego członkowie byli nominowani min. dwukrotnie do nagrody „Brzdąc”. Członek stowarzyszenia, Adam „Ivcio” Iwaniuk zdobył tytuł Osobowości Roku w Szczecinie w plebiscycie lokalnej gazety za działalność charytatywną i w tym roku jest nominowany po raz kolejny. Największą jednak nagrodą jest jednak satysfakcja z pracy…

Więcej informacji o Stowarzyszeniu Motocykliści dla Dzieci znajdziecie na stronach:

https://www.facebook.com/motocykliscidladzieci/

 http://www.motocykliscidladzieci.pl/



Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies