Centrum Służby Rodzinie, czyli kompleksowa pomoc w jednym miejscu

Centrum Służby Rodzinie, czyli kompleksowa pomoc w jednym miejscu

Autor: Onas
1 luty 2019 / PRZYKŁADY DOBRYCH PRAKTYK

Rodzina, jako podstawowa komórka społeczna, podstawowa i najbardziej naturalna wspólnota ludzka oraz środowisko, od którego zależy prawidłowy rozwój dziecka, wymaga szczególnej ochrony i pomocy. Pomoc ze strony instytucji państwowych ma na ogół charakter bardzo sformalizowany oraz pozbawiony empatii i zrozumienia. Z kolei większość organizacji społecznych, których działalność jest ukierunkowana na pomoc dzieciom i rodzinom, w większości przypadków cechuje się dość wąską specjalizacją. Dlatego powstało działające w Łodzi Centrum Służby Rodzinie, wspierane przez Fundację Służby Rodzinie „Nadzieja”.

O Centrum Służby Rodzinie i Fundacji Służby Rodzinie „Nadzieja” rozmawialiśmy z Panią Karoliną Feder, Fundraiserem i specjalistą ds. marketingu.

 

ONAS - Proszę powiedzieć coś więcej o Centrum Służby Rodzinie. 

Karolina Feder - Centrum Służby Rodzinie powstało w 1998 roku i od tego czasu pomaga rodzinom w trudnej sytuacji, ale również wspiera w rozwoju rodziny prawidłowo funkcjonujące. W ramach Centrum działa Dom Samotnej Matki, a także Archidiecezjalny Ośrodek Adopcyjny. Innymi działaniami na rzecz rodziny jest świetlica środowiskowa, która opiekuje się dziećmi z trudnych i biednych środowisk oraz Fundusz Ochrony Macierzyństwa, w którym udzielana jest pomoc matkom znajdującym się w trudnej sytuacji i potrzebującym wsparcia psychologicznego, socjalnego, a także materialnego, czyli wyprawek dla dzieci i paczek żywnościowych.  Centrum Służby Rodzinie prowadzi także różnorodne poradnictwo: prawne, socjalne, psychologiczne, a także wychowawcze. Kształtowaniem kompetencji wychowawczych oraz rozwiązywaniem konfliktów w rodzinie zajmuje się Ekstraniania. Rodzice bardzo często zwracają się do niej kiedy pojawiają się problemy z dzieckiem. Przy Centrum Służby Rodzinie działa również Fundacja „Nadzieja”.  Fundacja działa od 12 lat i została powołana przede wszystkim do tego, by wybudować nowy Dom Samotnej Matki w Łodzi.  Taka potrzeba wynikała z tego, że Dom Samotnej Matki mieścił się wcześniej w zrujnowanym budynku. Fundacja stanowi zaplecze organizacyjne, finansowe i prawne dla Centrum Służby Rodzinie. Pracownicy Fundacji tworzą programy pomocy, pozyskują 1% oraz darowizny, a także szukają funduszy ze środków zewnętrznych.

ONAS - Większość organizacji społecznych, ukierunkowanych na pomoc rodzinom, jest wąsko wyspecjalizowana, a Państwo zajmujecie się kompleksową pomocą rodzinie. Dlaczego wybraliście tak szeroki obszar działania i jak sobie z tym radzicie, skoro tak rozległa tematyka wymaga wielu różnorodnych kompetencji?

Karolina Feder - W naszej organizacji wygląda to dosyć specyficznie, powiedziałabym, że jesteśmy takim  jednym z niewielu, jeśli nie jedynym miejscem, które udziela tak kompleksowej pomocy. Nasze hasło: do 3 inicjatyw jeden cel, 3 serca - jedno miejsce. Działamy tutaj pod sztandarem Centrum Służby Rodzinie. Centrum mieści się na Broniewskiego 1a w Łodzi, a wszystkie dzieła realizują jedną misję.  Misją jest służba rodzinie.  Siła tkwi w tym, że dzieł  jest tak dużo i pracują w nich osoby, które są kompetentne w danej dziedzinie, tak aby pomagać ludziom. W Archidiecezjalnym Ośrodku Adopcyjnym zatrudnieni są psycholodzy i pedagodzy, tak aby we właściwy sposób zakwalifikować rodziny czy przeprowadzić szkolenia.  W świetlicy środowiskowej zatrudnieni są również pedagodzy i psycholodzy specjalizujący się w pracy z dzieckiem, szczególnie tym, które ma duże potrzeby. W Domu Samotnej Matki kobietom w ciąży i z dziećmi pomaga pracownik socjalny, interwent kryzysowy, psycholog i terapeuta. Posiłkujemy się również psychiatrą, a w wszystko to, aby jak najskuteczniej pomóc mamom.  Czasem śmiejemy się z tego, że nasza pomoc jest na tyle kompleksowa, że można u nas poznać żonę/męża na Boskich Randkach (organizujemy szybkie randki dla katolickich singli), następnie przygotować się do porodu i pełnienia ról rodzicielskich w Szkole Rodzenia, a kiedy pojawią się problemy wychowawcze, skorzystać z pomocy Ekstraniani, czy udać się na organizowaną przez nas konferencję J. Jesteśmy również przygotowani na prawie wszystkie problemy, jakie mogą pojawić się w małżeństwie i rodzinie: niepłodność, kryzys małżeński, problemy duchowe, prawne (np. długi, komornik, oskarżenia), socjalne (np. problemy mieszkaniowe), materialne i życiowe (np. bezdomność kobiet w ciąży i z dziećmi, brak wyprawek dla dziecka, brak żywności, odzieży), problemy wychowawcze (np. świetlica środowiskowa, Ekstraniania) czy inne ( np. uzależnienie od alkoholu, depresja). Często problemy naszych Podopiecznych są tak rozległe, że korzystają z pomocy w różnych dziełach. Jeżeli nie mamy możliwości udzielenia pomocy kierujemy osobę potrzebującą tam gdzie taką pomoc uzyska.

"Dialog bez  przemocy" - https://drive.google.com/file/d/1JVjqNjJynXVsEGq9-VYWBz5jTABGgbCZ/view?usp=sharing

ONAS – Z jakimi najczęściej problemami zgłaszają się ludzie do CSR i w jaki sposób pomagacie Państwo tym osobom?

Karolina Feder -  Tych problemów jest całkiem sporo, powiedziałabym, że Łódź jest takim miastem, w którym problemy są bardziej widoczne niż w większości miast w Polsce. Nie bez przyczyny biedę bada się właśnie w Łodzi. Zacznę od tego, że jest ogromna potrzeba zajęcia się dziećmi, które pochodzą z środowisk biedy i z różnorodnymi problemami. Problemy pojawiają się tam, gdzie po prostu nie ma czasu na zajęcie się tymi dziećmi, np. rodzice wracają bardzo późno z pracy, bo musza utrzymać rodzinę i nie ma kto się zaopiekować dziećmi. W Centrum Służby Rodzinie działa świetlica środowiskowa i do tej świetlicy chodzą dzieci w wieku od 6 do 15 lat. Otrzymują tutaj opiekę, wsparcie, pomoc w nauce i wyżywienie. Mają też możliwość rozwijania swoich zainteresowań, dzięki działalności kół zainteresowań, wyjściom i wyjazdom. Otrzymują także pomoc w rozwiązywaniu problemów domowych, ponieważ w świetlicy pracuje psycholog, który pomaga na przykład przy problemach rodzinnych, które staramy się rozwiązywać z udziałem rodziców. 

Drugim wyzwaniem są pary, które nie mogą mieć dzieci. Dla nich Fundacja „Nadzieja” sfinansowała kształcenie instruktorów naprotechnologii, czyli naturalnej metody leczenia bezpłodności, która jest przeciwwagą dla in vitro i nie budzi kontrowersji natury moralnej. Instruktorzy pomagają parom, które bez skutku starają się o dziecko. Kiedy pary zakończą proces leczenia i okazuje się, że nie mogą mieć potomstwa, wówczas na ich problemy odpowiada Archidiecezjalny Ośrodek Adopcyjny.

Kolejnym problemem są kryzysy małżeńskie. Mogą to być problemy poważne, czyli na przykład zdrady lub też problemy bardziej błahe, ale i tak wpływające na to, że jakość wzajemnych relacji jest dosyć niska. W związku z tym staramy się tutaj prowadzić terapię dla par. Realizujemy projekt „Małżeńskie S.O.S”, w ramach którego  psycholog prowadzi terapię z parami, które zgłaszają się do nas o pomoc. Poza tym pomocy małżeństwom, narzeczonym i parom udziela diecezjalny doradca życia rodzinnego, który pracuje przy Centrum Służby Rodzinie.

Problem, który ostatnio bardzo narasta, to problem małoletnich mam – dziewczyn, które zachodzą w ciążę gdy na przykład są jeszcze w domu dziecka. Znajdują one miejsce w Domu Samotnej Matki prowadzonym przez Siostry Antonianki. Małoletnie matki trzeba nauczyć przede wszystkim opieki nad dzieckiem i takich zwykłych czynności jak pranie, gotowanie i planowanie budżetu. Dlatego prowadzimy różne szkolenia, które uczą jak odnaleźć się w nowej roli, jak łączyć edukację z opieką nad dzieckiem, czy zajęcia z komunikacji czy edukacji seksualnej. Staramy się żeby ten problem wybrzmiał na zewnątrz, dlatego w zeszłym roku zorganizowaliśmy panel ekspertów z udziałem mam, które wystąpiły właśnie w charakterze ekspertów, ale też z przedstawicielami Urzędu Miasta, domów dziecka, policji i sądów, żeby ten problem jakoś naświetlić i pokazać, że to nie jest tylko kwestia do rozwiązania przez organizacje pozarządowe, które zorganizują jakiś projekt i pomogą, ale że to jest też przede wszystkim  problem systemowy, który trzeba uregulować.

ONAS – Proszę opowiedzieć o świetlicy środowiskowej.

Karolina Feder -  Świetlica funkcjonuje w godzinach 12.00 – 18.00 w okresie szkolnym, a jeżeli jest to okres wakacyjny od 10.00 do 18.00. Do świetlicy zgłaszają się osoby zagrożone wykluczeniem społecznym i są w stanie to udokumentować skierowaniem od kuratora czy zaświadczeniem z MOPS. Zapisując się do nas trzeba też dostarczyć dokumentację dotyczącą tego, czy ktoś w rodzinie pracuje i jaka jest sytuacja rodzinna. Świetlica organizuje dzieciom czas po szkole: wychowawcy wspierają w odrabianiu lekcji, odpowiadają na indywidualne potrzeby dzieci, organizuje wyjścia do kina, teatru, do muzeów i różnych miejsc rozrywki, a także koła zainteresowań: plastyczne, sportowe, taneczne itp. Dzieci mają zapewniony ciepły posiłek oraz wyjazdy na wakacje. Działalność placówki jest współfinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach projektu: Świetlica środowiskowa „M.Łodzi Niegniewni” – rozszerzenie i kontynuacja sprawdzonych działań oraz z budżetu Miasta Łodzi.

"Przemoc fizyczna" - https://drive.google.com/file/d/1YFHD-puZZEucgJ66ebmOiGv0oROamd43/view

ONAS – Prowadzicie Państwo wiele działań skierowanych na przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej. Jak wielki jest to obecnie problem?

Karolina Feder - Jeżeli chodzi o przemoc rówieśniczą, to w ostatnim czasie mieliśmy taki projekt „Mój świat bez przemocy”. Był on odpowiedzią na problem występujący nie tylko w Łodzi, ale w całej Polsce. Ten problem pogłębia się coraz bardziej, bo niektóre rzeczy się bagatelizuje, np. że dziecko jest przezywane lub wyśmiewane, że ktoś kogoś popchnął. Bardzo rozpowszechnione jest takie podejście, że to taki okres, ale skończy się po szkole i już będzie lepiej. Ale takie doświadczenia zostają w dziecku i wpływają na jego życie, jeżeli problemu nie rozwiąże się w  odpowiednim momencie. Trudno powiedzieć jaka jest skala przemocy rówieśniczej, natomiast każdy z nas słyszał o kimś, kto ma takie doświadczenia, albo w rodzinie spotkał się z problemem przemocy rówieśniczej, tylko że dzieciaki nie za bardzo chcą o tym mówić, bo nie chcą stać się jeszcze większym pośmiewiskiem – uważają, że to powód do wstydu.

ONAS - Jakie prowadzicie Państwo konkretnie działania w tym kierunku i jaka jest ich skuteczność?

Karolina Feder - Z uwagi na ten problem, który dotyka coraz więcej dzieci i młodzieży, zdecydowaliśmy się, przy pomocy finansowania z Ministerstwa Sprawiedliwości, na przeszkolenie pracowników świetlic środowiskowych i domów dziecka w zakresie pomocy dzieciom dotkniętym przemocą rówieśniczą, bądź inną formą przemocy, żeby pracownicy, wychowawcy i kierownicy świetlic potrafili pomóc dzieciom, które są taką przemocą dotknięte, by móc lepiej z nimi pracować. Przede wszystkim chodziło o dialog bez przemocy, o nauczenie dzieciaków tego, jak się komunikować bez przemocy i uświadomienie im, że przemoc nie jest potrzebna do rozwiązywania różnych trudnych sytuacji. W tym szkoleniu wzięło udział 21 placówek z terenu województwa łódzkiego. Dla dzieciaków ze szkół z województwa łódzkiego zorganizowaliśmy spotkania warsztatowe, dotyczące przemocy rówieśniczej i dialogu bez przemocy i to była forma zajęć, która cieszyła się największą popularnością. Bardzo dużo szkół zgłosiło się do udziału w takich warsztatach, a łącznie wzięło w nich udział 521 dzieci.

Poza tym, że tak staraliśmy się uświadomić dzieci, które bardzo fajnie reagowały na zajęciach, powstało na tych zajęciach także kilka klipów filmowych dotyczących problemu przemocy rówieśniczej i cyberprzemocy, która jest formą przemocy, o której w pierwszej kolejności nie pomyślimy. A jednak przemoc coraz bardziej przenosi się do sieci i mediów społecznościowych, więc klip dotyczył cyberprzemocy, przemocy fizycznej, przemocy psychicznej i emocjonalnej, bo słowa też potrafią bardzo mocno zranić. Na pewno potrafią bardziej zranić niż popychanie czy uderzenie kogoś. Ostatni, piąty spot dotyczył dialogu bez przemocy, czyli jak można się różnić, ale przy tym rozumieć i szanować.

"Cyberprzemoc" - https://drive.google.com/file/d/17xOIpg1J0ISQWVeofkbognEFLY1usKD9/view

ONAS - Jak bardzo rozpoznawalne jest w Łodzi Centrum Służby Rodzinie i jak chętnie mieszkańcy korzystają z jego pomocy?

Karolina Feder -  Centrum Służby Rodzinie działa od początku 1998 roku. Centrum zostało powołane przez arcybiskupa łódzkiego i w świadomości łodzian jest głęboko zakorzenione, przede wszystkim ze względu na Dom Samotnej Matki. Ponieważ problem samotnego i niechcianego macierzyństwa jest w Łodzi bardzo widoczny, więc kiedy zdecydowaliśmy o budowie nowego Domu Samotnej Matki, spotkało się to ogromną odpowiedzą łodzian i bardzo wiele osób przekazywało 1 % z podatków, albo wpłacało darowizny na jego budowę. To było bardzo duże poruszenie i arcybiskup wówczas wyraził zgodę, by w okresie kolędowania przez dwa lata księża nosili ze sobą kartki kolędowe, na których była informacja o budowie Domu Samotnej Matki. Centrum Służby Rodzinie jest rozpoznawalne dzięki Siostrom Antoniankom i Domowi Samotnej Matki. Poza tym mamy rozwinięte poradnictwo psychologiczne oraz socjalne i to też jest tam gdzieś w świadomości ludzi zakorzenione, że ktoś miał jakiś problem prawny lub socjalny, przyszedł i otrzymał poradę. Wiadomo, takie wiadomości rozchodzą się „pocztą pantoflową”. Także jest rozpoznawalne w Łodzi miejsce, gdzie można przyjść i powiedzieć o swoim problemie w pokoju pierwszego kontaktu, a jeżeli nie jesteśmy w stanie udzielić pomocy, to odsyłamy do jakiegoś ośrodka, który takiej pomocy udzieli.

Centrum Służby Rodzinie w Łodzi - www.csr.org.pl

Fundacja Służby Rodzinie "Nadzieja" - http://www.csr.org.pl/fundacja-sluzby-rodzinie-nadzieja/aktualnosci#page



Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies