Ból i pocieszenie, czyli pomoc chorym i porzuconym dzieciom

Ból i pocieszenie, czyli pomoc chorym i porzuconym dzieciom

Autor: Onas
30 styczeń 2019 / NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ W RODZINIE

Trudno sobie wyobrazić, jaką traumą dla rodziców jest nieuleczalna choroba ich dziecka, lub choroba onkologiczna, która poważnie zagraża życiu dziecka. Trudno też uwierzyć, że rodzice znajdujący się w takiej sytuacji, nie mogą w szpitalu liczyć na nieodpłatną pomoc psychologiczną ze strony państwowej służby zdrowia … a jednak! Oczywiście, natura nie znosi próżni, dlatego tą lukę starają się wypełnić organizacje pozarządowe, takie choćby jak działająca w Łodzi Fundacja Gajusz.

Fundacja została założona w 1997 roku przez Panią Tisę Żawrocką-Kwiatkowską, której kilkumiesięczny synek Gajusz cierpiał wtedy na chorobę onkologiczną i nie można było znaleźć dla niego zgodnego dawcy szpiku. Historia Gajusza zakończyła się szczęśliwie, ale ówczesne doświadczenie zmotywowało jego mamę do pomocy dzieciom i ich rodzicom, znajdującym się w podobnej sytuacji. Tym rodzicom Fundacja Gajusz zapewniła pomoc psychologiczną, zatrudniając pięciu psychologów, którzy dyżurują na dwóch oddziałach onkologicznych w Łodzi, dzięki czemu rodzice czuwający przy swoich dzieciach, mogą otrzymać pomoc psychologiczną.

Zdjęcie jest własnością Fundacji Gajusz

Rozpoznań nowotworowych jest niestety coraz więcej. Szacujemy, że na oddziałach onkologicznych pomagamy około 150 rodzinom rocznie. Mamy pod swoją opieką jeszcze 40 rodzin w miesiącu, których dzieci są w hospicjum domowym. Hospicjum domowe pomaga dzieciom nieuleczalnie chorym, głównie z rzadkimi i skomplikowanymi zespołami neurologicznymi. Są to choroby przewlekłe, więc dzięki nam zamiast spędzać wiele miesięcy, a nawet lat w szpitalu, mogą przebywać w domu. Nasi lekarze i pielęgniarki jeżdżą codziennie do domów pacjentów z terenu całego województwa łódzkiego i tam świadczą pomoc medyczną, dostarczają sprzęt. Dojeżdża też rehabilitant, a w miarę potrzeby także psycholog. Pracownik socjalny pomaga wtedy, kiedy okazuje się, że sytuacja materialna rodziny się drastycznie pogarsza, a tak jest często. Niestety, nieuleczalna choroba dziecka sprawia, że na ogół jedno z rodziców rezygnuje z pracy zawodowej, poświęcając się w całości choremu dziecku. – powiedziała nam Pani Aleksandra Marciniak z Fundacji Gajusz.

Zdjęcie jest własnością Fundacji Gajusz

Dla rodziców taką samą lub jeszcze większą traumą jest informacja o tym, że ich nienarodzone jeszcze dziecko ma zdiagnozowaną nieuleczalną chorobę i może nie przeżyć porodu. Fundacja Gajusz pomaga także tym rodzicom w ramach hospicjum perinatalnego. Hospicjum perinatalne nie jest placówką, lecz pewnym, wypracowanym przez fundację systemem pomocy tym rodzinom.

Te rodziny mogą u nas liczyć na wsparcie lekarzy i na opiekę psychologa. Aby otrzymać bezpłatne konsultacje, potrzebne jest skierowanie od lekarza, który ma podpisany kontrakt z NFZ. Wspieramy te rodziny w taki sposób, w jaki sobie tego życzą. Nie narzucamy rozwiązań, lecz pokazujemy je, opowiadamy o konsekwencjach podejmowanych decyzji i jeśli rodzina decyduje się na utrzymanie ciąży , to jesteśmy z nią także w trakcie porodu. Zapewniamy wsparcie kapłana oddelegowanego do hospicjum perinatalnego, ale oczywiście, jeśli się rodzina nie zgadza, to nie naciskamy. Także po porodzie nasi pacjenci mogą skorzystać ze wsparcia psychologa. Może się to wydać bardzo nietypowe, ale zapewniamy też fotografa, dlatego że taki poród jest obarczony jeszcze większym stresem, niż zwyczajny i zdarzało się, że rodzice już po pogrzebie stwierdzali, że nie pamiętają, jak wyglądało ich dziecko. Podczas porodu często towarzyszy dyskretnie nasz pracownik, który wspiera rodzinę, ponieważ mamy już ogromne doświadczenie i wiemy, co się może zdarzyć, o co warto spytać lekarzy i co można podpowiedzieć rodzicom. – wyjaśnia Pani Aleksandra Marciniak.

Wraz z rozwojem Fundacji Gajusz, poszerza się zakres jej działalności. Obecnie fundacja zajmuje się również pomocą dzieciom porzuconym przez rodziców, a problem jest poważny. Według danych statystycznych, w Polsce porzucanych jest rocznie około 800 noworodków. Dzieci te, zanim trafią do rodziny adopcyjnej lub pieczy zastępczej, wymagają szczególnej opieki. Fundacja Gajusz utworzyła dla porzuconych niemowlaków z terenu województwa łódzkiego ośrodek preadopcyjny Tuli Luli. W Tuli Luli przebywają porzucone dzieci w wieku do 1 roku i otrzymują opiekę, jaką by otrzymywały w rodzinie, to znaczy są karmione, przewijane, kąpane i …przytulane, bo takie małe dziecko bardzo tego potrzebuje. Na troje dzieci przypada jeden opiekun, a żeby dziecko nie odczuwało dyskomfortu, do przytulania każde dziecko ma przydzielanego jednego wolontariusza.

Zdjęcie jest własnością Fundacji Gajusz

Nasze opiekunki, wychowawcy i pedagodzy świadczą taką codzienną opiekę, czyli karmienie, przewijanie, ale przede wszystkim przytulanie, kołysanie i zapewnianie poczucia bezpieczeństwa. Bo dziecko opuszczone przez mamę, z którą przebywało przez 9 miesięcy, doznało traumy i jej skutki staramy się zminimalizować. Chociaż, niestety, prawdopodobnie te doświadczenia z bardzo wczesnego dzieciństwa zostaną z dzieckiem na długie lata. Dlatego włączamy też opiekę neurologa, fizjoterapeuty (mamy specjalne sale rehabilitacyjne), logopedy i oczywiście psychologa, którzy czuwają nad tym, żeby wspierać rozwój dziecka, które już na wczesnym etapie życia doświadczyło bardzo traumatycznego przeżycia. – mówi Pani Aleksandra.

Zdjęcie jest własnością Fundacji Gajusz

Fundacja Gajusz współpracuje z ośrodkami adopcyjnymi, które szukają nowych rodzin dla niemowląt. Najlepszym dla tych dzieci rozwiązaniem byłby powrót do rodziny biologicznej, choć zwykle to nie jest możliwe. Ale warto podejmować takie próby –  w ciągu dwóch lat udało się trójkę dzieci przywrócić do rodzin biologicznych.

Niejako rozwinięciem działalności ośrodka preadopcyjnego Tuli Luli jest Centrum Terapii CUKINIA, w którym świadczona jest pomoc terapeutyczna dla rodzin adopcyjnych i zastępczych. Przesłanką utworzenia CUKINII przez Fundację Gajusz był brak w Łodzi placówek psychologiczno-pedagogicznych, specjalizujących się w pomocy dzieciom opuszczonym przez rodziców biologicznych. W Centrum Terapii CUKINIA dzieci te otrzymują kompleksową pomoc ze strony psychoterapeuty, psychiatry, seksuologa, fizjoterapeuty i logopedy.

​​​​​​​Zdjęcie jest własnością Fundacji Gajusz

Ludziom, którzy dorastali w normalnych, kochających rodzinach biologicznych, i których dzieci urodziły się zdrowe, trudno sobie wyobrazić doświadczenia osób, którym pomaga Fundacja Gajusz, ale przy odrobinie empatii jest to możliwe. Dlatego warto docenić i wspierać działania Fundacji Gajusz. Może to zrobić każdy, na przykład przekazując 1% podatku (KRS 0000 109 866) lub darowiznę.

Fundacja Gajusz - https://gajusz.org.pl/


 


Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies