Fenomen Domów Sąsiedzkich

Fenomen Domów Sąsiedzkich

Autor: Onas
20 listopad 2018 / SPOŁECZEŃSTWO

Nietrudno zauważyć, że w miastach, a zwłaszcza dużych miastach, zanikają więzi wspólnotowe między mieszkańcami, nawet z najbliższego sąsiedztwa. Na ogół kontakty między sąsiadami ograniczają się do zdawkowego „Dzień dobry” gdy przypadkowo się spotykają. Sąsiedzi z jednego domu, a nawet z jednego piętra nie bardzo mogą liczyć na wzajemną pomoc. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest przede wszystkim organizacja przestrzeni publicznej, w której brakuje miejsc gdzie sąsiedzi mogą ze sobą wspólnie spędzać czas. Taką rolę spełniały kiedyś choćby podwórka, ale obecnie, odgradzane płotami i zamieniane w parkingi, raczej zniechęcają mieszkańców do dłuższego przebywania na nich i stają się tylko wewnętrznymi traktami komunikacyjnymi, gdzie kontakty między sąsiadami ograniczają się właśnie do owego „Dzień dobry”.

Pewną receptą są na tą sytuację są MAL-e (Miejsca Aktywności Lokalnej) i Domy Sąsiedzkie. W Warszawie działa kilkanaście tego typu placówek. Odwiedziliśmy jeden z tych Domów Sąsiedzkich, prowadzony na warszawskiej Woli przez Fundację HEREDITAS - Dom Sąsiedzki na Ulrychowie.

Zdjęcie jest własnościąDomu na Ulrychowie

Dom jest miejscem spotkań okolicznych mieszkańców reprezentując wszystkie grupy wiekowe i społeczne. Każdy z mieszkańców może, jeśli ma pomysł, zorganizować tutaj jednorazowe lub cykliczne zajęcia, spotkania tematyczne, warsztaty itp.; wziąć udział w zajęciach wpisanych do grafiku domu, albo przyjść tylko po to, by napić się kawy lub herbaty (bezpłatna kawa i herbata zawsze jest na miejscu) i spotkać się ze znajomymi. Dość liczną i aktywną grupę, ze zrozumiałych względów, stanowią seniorzy, którzy organizują sobie tutaj cykliczne spotkania pod nazwą „Cafe Senior”. Także częstymi gośćmi domu są mamy z dziećmi.

Mamy z dziećmi świetnie się u nas czują. Właśnie teraz odbywa się u nas „domowe przedszkole” zorganizowane dla dzieci, które mają problem z adaptacją w przedszkolu. U nas jest swobodniej. Jeśli dzieci mają chęć, to się bawią, malują, grają w klasy, albo po prostu są – nic na siłę. W małym gronie łatwiej nawiązują relacje. Opiekunowie natomiast, mogą się bliżej poznać, zaprzyjaźnić, porozmawiać na tematy wychowawcze. To również okazja, żeby wyjść z domu, spędzić czas w miłym miejscu. Te zajęcia zostały wymyślone przez jedną z mieszkających w okolicy mam. – powiedziała nam Pani Ania, jedna z dwóch administratorek Domu Sąsiedzkiego na Ulrychowie.

Zdjęcie jest własnościąDomu na Ulrychowie

Dom posiada kuchnię wyposażoną w kuchenkę, lodówkę, zmywarkę, zastawę stołową i wiele innych przydatnych w kuchni sprzętów, dzięki czemu goście domu mogą sami na miejscu coś ugotować lub upiec organizując spotkanie sąsiedzkie. Jak się okazuje, wspólne gotowanie połączenie z jedzeniem potrafi być świetną zabawą, zbliżającą do siebie jej uczestników. W domu odbywały się już takie spotkania rodzinne – na jednym głównym daniem była hiszpańska paella, a na drugim pierożki baozi, lepione wspólnie przez uczestników spotkania. Także administratorki domu starają się animować sąsiedzką społeczność. Pani Anna planuje organizować zajęcia poświęcone kuchni wegańskiej, ponieważ wiele dzieci z sąsiedztwa cierpi na alergie pokarmowe. Na początek, na zachętę, upiekła dla gości i domu ciasto z dyni przyniesionej przez jedną z sąsiadek.

Zdjęcie jest własnościąDomu na Ulrychowie

Dom na Ulrychowie posiada też ogródek, o którym tak nam opowiedziała Pani Ania:

Jednym z warunków określonych w konkursie Urzędu Dzielnicy Wola na prowadzenie MAL było stworzenie wspólnie z sąsiadami ogródka. Chyba nam się udało. Ogródek jest niewielki, ale za to pełny kwiatów. Mamy skrzynie w których można uprawiać warzywa. W tym roku sadziliśmy też pomidory i zioła. Dostaliśmy je od zaprzyjaźnionej Fundacji alter eko, która zorganizowała u nas spotkanie na temat ogrodów społecznościowych. Czekamy jeszcze na kompostownik. W części ogrodu znajduje się także kącik dla dzieci z mini piaskownicą; są ławki i recyclingowy stolik z palet.  

Domy Sąsiedzkie, jeśli są prowadzone  z pasją i pomysłem, tak jak Dom Sąsiedzki na Ulrychowie, w znaczący sposób przyczyniają się do budowania bliskich więzi między sąsiadami i odtwarzania wspólnot lokalnych na wielkomiejskich osiedlach.

Zdjęcie jest własnościąDomu na Ulrychowie

Działalność domu znacząco wpływa na odbudowę więzi wspólnotowych . Mieszkańcy na początku tyko przychodzili..., później zaczęły nawiązywać się znajomości i przyjaźnie.. Od czasu, do czasu zdarzają się też konflikty – jak to w życiu. Teraz sąsiedzi sami inicjują różne wydarzenia. Można powiedzieć, że współtworzą to miejsce. Wiele zajęć powstaje dzięki wolontariatowi, albo na zasadzie wymiany np. my udostępniamy przestrzeń na zorganizowanie urodzin, a w zamian ktoś prowadzi zajęcia salsy dla sąsiadów. Dzięki temu mamy ciekawszą ofertę.   – powiedziała nam Pani Ania.

Zdjęcie jest własnościąDomu na Ulrychowie

Jak widać, Dom Sąsiedzki to nie tylko miejsce, w którym można miło spędzić czas, ale miejsce, które odpowiada na istotne potrzeby mieszkańców miasta. Dlatego zachęcamy do poszukania takiego miejsca w swojej okolicy, a także odwiedzenia Domu Sąsiedzkiego na Ulrychowie na warszawskiej Woli.

Więcej o działalności Domu na Ulrychowie dowiecie się na stronie https://www.facebook.com/Dom-S%C4%85siedzki-na-Ulrychowie-164386670835227/



Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies