Nigdy nie jesteśmy tak biedni, aby nie stać nas było na udzielenie pomocy

Nigdy nie jesteśmy tak biedni, aby nie stać nas było na udzielenie pomocy

Autor: Onas
14 wrzesień 2018 / PRACA

Pani Anna Bocheńska, prezes Fundacji Pomocy Rodzinie "Człowiek w Potrzebie", opowiedziała nam o działalności swojej fundacji, a jest to historia niezwykła. Podobnie niezwykła jest należąca do Fundacji Restauracja "Different", w której klienci są obsługiwani w mroku przez osoby niewidome, a z której cały dochód przeznaczany jest na działalność Fundacji.

Początki Fundacji Pomocy Rodzinie "Człowiek w Potrzebie"

Fundacja została założona 2005 roku przez Panią Maję Stiepanow, żonę pastora jednego z kościołów Ewangelickich, która chciała wyprowadzić działalność charytatywną poza obręb kościoła, ze względu na nienajlepsze postrzeganie protestantów przez polskie społeczeństwo.

Początkowo Fundacja zajmowała się pomocą potrzbującym rodzinom, a następnie rozszerzyła swoją działalność na pomoc postpenitencjarną (pomoc byłym więźniom w powrocie do normalnego życia), oraz pomoc bezdomnym. Fundacja, przy wsparciu straży miejskiej wyszukiwała osoby bezdomne, dostarczała im żywność i zachęcała do podjęcia terapii i przeniesienia się do ośrodków dla osób bezdomnych i uzależnionych.

Do osób bezdomnych można dotrzeć tylko dobrocią i miłością, a nie naciskiem, krytyką czy szyderstwem. - powiedziała nam Pani Anna.

Wolontariuszami często byli ludzie, którzy sami przeszli terapię, wyszli z bezdomności, a nawet założyli rodziny. Fundacja prowadziła też świetlicę środowiskową na Woli dla najuboższych dzieci.

Uporczywa pomoc potrzebującym, mimo własnych problemów

W pewnym momencie fundacja znalazła się w kryzysie. Kościół ewangelicki, który udostępniał Fundacji bezpłatnie pomieszczenia na biuro, magazyn i świetlicę środowiskową, ze względów finansowych musiał zmienić lokalizację, a Fundacji nie stać było na opłacanie wynajmu, więc utraciła pomieszczenia potrzebne do swojego funkcjonowania. W tym samym czasie odeszło kilku specjalistów, którzy współpracowali z Fundacją częściowo na zasadzie wolontaryjnej, a częściowo odpłatnie.

Jak się nie ma już lokalu, nie ma się ludzi i nie ma się pieniędzy, ale ma się dużo dobrych chęci, to trzeba coś wymyśleć. Ale samymi chęciami nie da się wiele zdziałać, dlatego przez kilka lat Fundacja działała bardzo doraźnie, przekazując z rąk do rąk różne dary, czyli jeśli rodzina uboga potrzebuje wózek albo pieluchy, to znajdujemy w internecie rodzinę, która ma do oddania wózek, zbieramy pieniądze od znajomych, żeby kupić te pieluchy i tym ludziom to zawozimy bezpośrednio, bez korzystania z magazynu. - opowiada Pani Anna

Fundacja dzisiaj

Zważywszy na trudną sytację, założycielka i pierwsza prezes Fundacji nosiła się z myślą jej likwidacji, jednak ostatecznie zgodziła się ją przkazać Pani Annie Bocheńskiej, która postanowiła rewitalizować fundację, zapewniając jej zaplecze finansowe wformie restauracji, z którejcały dochód będzie przeznaczny na charytatywną działalność Fundacji. Pomysł na formę restauracji, obsługiwanej w mroku przez niewidomych, Pani Anna zaczerpnęła z paryskiej restauracji, która w 2008 roku urządzała gościnne pokazy w Warszawie.

Środki na uruchomienie restauracji pochodziły głównie z niskooprocentowanej pożyczki z TISE, a biznesplan był pisany dzięki udziałowi w programie NESsT, skierowanym do ekonomii społecznej, o którym Pani Anna dowiedziała się zupełnie przypadkowo. Jak się okazało, projekt był świetnie przygotowany i unikatowy w skali kraju, chociaż podobne restauracje istnieją w innych krajach europejskich.

 

Mieliśmy też okazję porozmawiać z pracownikami Restauracji DIFFERENT, którzy opowiedzieli nam, jak ta praca zmieniła ich życie. Wśród nich była też Pani Anna Ewa Grudzień - kelnerka, somelierka i animatorka w restauracji. Poznajcie Państwo historię Pani Anny:

Jestem... geografem, przyrodnikiem, biologiem czyli wykształconym pedagogiem szkolnym. Kwalifikowanym, doświadczonym edukatorem diabetologicznym i opiekunem osób przewlekle chorych, wieloletnim doświadczonym spedytorem międzynarodowym i nauczycielem geografii. Pracowałam w biurach podróży, byłam handlowcem wydawnictwa szkolnego, prowadziłam działalność gospodarczą (spedycja i transport). Byłam wychowawcą młodzieży w Polsce i w Austrii. Miałam całe stosy moich dyplomów, świadectw i... planów, marzeń.

W roku 2000 przyszedł na świat mój syn – najwspanialsze moje marzenie. Po porodzie konsylia lekarzy orzekły całkowitą utratę wzroku i pracy nerek. Mąż mnie opuścił. Czas nieubłaganie zaczął szybciej biec i rozpoczęła się „walka” o wzrok i życie. W 2013 roku miałam przeszczep nerki, trzustki itd. i nieodwracalnie utraciłam wzrok. Po roku leczenia w szpitalu samodzielnie wychowująca matka poszukuje pracy. Czy po utracie wzroku można coś robić z pasją? Hmmm... Tak, kelnerka, somalierka, animatorka w restauracji w ciemności - mam ciekawą pracę, bezpośredni kontakt z ludźmi z różnych środowisk, z dziećmi, z grupami osób na eventach dedykowanych itd.

Gdy się traci wzrok wyostrzają, się inne zmysły, dlatego odkryłam pasję w degustacjach. Jestem wykwalifikowanym doradcą win, absolwentką Międzynarodowej Szkoły Sommelierów oraz Colegium Civitas – wiedza o winie. W Restauracji Different mogę przekazywać gościom wiedzę o winach i przyjemną analizę smaku i aromatu win. Animacja w ciemności dzieci i młodzieży jest umiejętnością bardzo rozwijającą wyobraźnię. Osoby pracujące w Different, z Prezes na czele, są wyjątkowe, a pracownicy stanowią zespół, który realizuje nie tylko potrzeby zawodowe. Wynagrodzenie za pracę jest wartością w utrzymaniu mojej rodziny.

Obecnie ta wyjątkowa restauracja zatrudnia 5 osób niewidomych (cztery w charaketrze kelnerów i jedną jako animatora) i daje stabilne podstawy dla charytatywnej działalności Fundacji, o której więcej dowiecie się na stronie http://czlowiekwpotrzebie.org/pl/

Zachęcamy też do poznania i odwiedzenia Restauracji Different: https://restauracjadifferent.pl/



Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies