Ochrona języka polskiego obywatelskim obowiązkiem każdego Polaka

Ochrona języka polskiego obywatelskim obowiązkiem każdego Polaka

Autor: Maria Gudro-Homicka
28 lipiec 2018 / KSZTAŁCENIE

            Naród polski walczył o język polski przez prawie połowę swego istnienia, licząc od powstania państwa polskiego. Ostatnia historia mówi, że Polacy, aby zachować polskość, przelewali krew przez 123 lata zaborów, do 1918 roku. Podczas II wojny światowej, po wojnie i w kolejnych latach  język polski, honor, szacunek dla polskiej tradycji były priorytetem w wielu polskich domach. Od wielu lat jednak następuje degradacja języka polskiego we wszystkich dziedzinach życia: w mediach, w literaturze, w urzędach, w szkole, w środowiskach ludzi wykształconych, w sklepach, na ulicy, w środkach lokomocji, w polskich rodzinach – wszędzie.

Kilka lat temu, kiedy rozmawiałam z moimi uczniami o nadużywaniu wulgaryzmów, z dużą dojrzałością powiedzieli: ,, Każdy ma do nas pretensję, że nadużywamy wulgaryzmów, ale skąd je znamy? Włączamy telewizor - wulgaryzmy, w książkach, w prasie - wulgaryzmy, na ulicy i w domu - wulgaryzmy.” Przyznałam im rację , a oni z własnej woli napisali do mieszkańców naszego miasteczka list otwarty, który przez rok widniał na stronie internetowej miasta, a ksiądz przeczytał go na mszy dla rodziców. Może coś drgnęło w sercach rodziców, wychowujących i troszczących się o swoje dzieci? Ale czy na długo? Na pewno nie!  Wulgaryzmy są tak rozpowszechnione w komunikacji międzyludzkiej, że wiele osób traktuje je jako ozdobniki wypowiedzi, jako ułatwienie w rozmowie przy ubogim słownictwie mówiącego.                                                               
W 1999 roku Parlament Rzeczypospolitej Polskiej w trosce o poziom języka ojczystego uchwalił ustawę o języku:
,,– zważywszy, że język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i jest dobrem narodowej kultury,
– zważywszy na doświadczenie historii, kiedy walka zaborców i okupantów z językiem polskim była narzędziem wynaradawiania,
– uznając konieczność ochrony tożsamości narodowej w procesie globalizacji,
- uznając,
że polska kultura stanowi wkład w budowę wspólnej, różnorodnej kulturowo Europy, a zachowanie tej kultury i jej rozwój jest możliwy tylko poprzez ochronę języka polskiego,
– uznając tę ochronę za obowiązek wszystkich organów i instytucji publicznych Rzeczypospolitej Polskiej i powinność jej obywateli”.
Ustawa dotyczy ochrony języka polskiego i używania języka w realizacji zadań publicznych. Zadawałam wielokrotnie pytanie służbom prawapolicjantom - czy został wypisany chociaż jeden mandat w Polsce za używanie wulgaryzmów w miejscach publicznych? (zgodnie z zapisem w ustawie). Nie uzyskałam odpowiedzi, co najwyżej zakłopotanie i wiele mówiący uśmiech.

Nie tylko wulgaryzmy są niebezpieczne dla języka polskiego. Każde dziecko i dorośli narażeni są na słuchanie i patrzenie na błędy, które atakują ze wszystkich stron: w domu, w szkole, w urzędach, w mediach, w sklepach. Z najważniejszego dokumentu oświatowego, jakim jest rozporządzenie MEN  w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego wynika: ,,Rozwijanie umiejętności posługiwania się językiem polskim w mowie i w piśmie, w tym dbałość o wzbogacania zasobu słownictwa uczniów oraz przestrzeganie przez nich norm poprawnościowych, należy do obowiązków nauczycieli wszystkich przedmiotów”.

Na pewno wielu nauczycieli zwraca uwagę na poprawność języka uczniów. Jednak spotykam też wypowiedzi nauczycieli: ,,Mam jedną godzinę w tygodniu, nie będę zajmować się językiem, nie mam na to czasu, niech poloniści uczą języka” Myślę, że ci nauczyciele źle organizują czas na lekcji i dlatego nie mają czasu na ,,realizację programu”, na wychowanie, nie mają czasu na to, aby nauczyć czegokolwiek.

Ale czy nauczyciele są w stanie wpłynąć na poprawność językową swoich uczniów, gdy ci po wyjściu ze szkoły widzą dookoła siebie błędy? Myślę już o naszym mieście. Na tablicy ilustrującej mapę miasta ponad 20 lat widniał błąd: 1 styczeń 1984r.- zamiast 1 stycznia 1984r. Gdy tablica została zmieniona, błąd zniknął, ale nowa tablica natychmiast została zniszczona. Czy to tylko przypadek? W różnych urzędach spotyka się napisy, np. „nie zatrudnionych” - powinno być: niezatrudnionych, niepalących, nieuporządkowanych, nieobecnych, niezdyscyplinowanych. ,,Nie” z imiesłowami przymiotnikowymi pisze się łącznie. Z ogromnym smutkiem wychodzę z miejscowych, coraz piękniejszych i dobrze zaopatrzonych sklepów, gdy widzę błędy językowe, typu: cytryna - powinno być: cytryny, ziemniak – powinno być: ziemniaki. Nazwy owoców i warzyw powinny być napisane w liczbie mnogiej, bowiem podaje się cenę za kg, a nie za jeden owoc. Powszechnym błędem jest nazwa: pomarańcz – powinno być: pomarańcza, jak cytryna, winogron – powinno być: winogrona. W liczbie pojedynczej poprawna nazwa brzmi: winogrono, ale cenę podaje się w liczbie mnogiej – winogrona. W tychże sklepach słyszę, że zanikają zwroty: proszę Pani, (nie proszę Panią)  proszę Pana, proszę wziąć, a słyszę coraz częściej: pani Krysiu, pani Basiu, niech weźmie. Użycie imienia w stosunku do obcej lub oficjalnej osoby jest przenoszone do szkoły w kontaktach z nauczycielem, do gabinetu fryzjera, a nawet do  gabinetu lekarskiego, np.: Panie Pawle, Pani Kasiu itp.  Zanika wołacz w odmianie imion (np. Janek zamiast Janku, Ludmiła zamiast Ludmiło itd.), często nie odmienia się nazwisk, ten błąd często popełniają księża. Przykłady. Pan Gołąbek, ale nie ma p. Gołąbka, p. Sałata, ale przyglądam się panu Sałacie, p. Grządka, ale nie ma pana Grządki. Polskie nazwiska należy odmieniać.  W telewizji, w radio słyszę zwroty do słuchaczy: Proszę Państwa… Państwo wiecie, Państwo słyszycie, Państwo widzicie, Państwo rozumiecie itp. A powinno być: Państwo wiedzą, Państwo słyszą, Państwo widzą, Państwo rozumieją … .
Nagminnie spotyka się błędy w zapisie dat, np. rok dwutysięczny pierwszy, rok dwutysięczny czwarty, rok dwutysięczny dziesiąty, dwutysięczny szesnasty. Wielu dziennikarzy telewizyjnych też tak mówi. A powinno być: rok dwa tysiące drugi, rok dwa tysiące czwarty, rok dwa tysiące dziesiąty, rok dwa tysiące szesnasty,
Błędy w zapisie miesięcy: 2 styczeń – a powinno być: 2 stycznia, 5 luty – a powinno być: 5 lutego, 7 kwiecień – a powinno być: 7 kwietnia,  bo jest to dzień danego miesiąca ( 5 dzień kwietnia)

Poprawna pisownia dat: Pełna data na listach, w pismach urzędowych to: miejscowość, dzień, miesiąc, rok, np.:  Kraski Dolne, 25 kwietnia 2018r.   lub Kraski Dolne, 25.04.2018r. albo Kraski Dolne, 25 IV 2018r.

Zgodnie z ustawą o ochronie języka obowiązkiem każdego właściciela sklepu, urzędu jest sprawdzić nazwę każdego zapisanego wyrazu, wyrażenia lub skonsultować z ekspertami języka. Z ustawy wynika również konieczność konsultacji nazw dużych obiektów, np. stadionów, parków z Radą Języka Polskiego, która ma siedzibę w Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Radę Języka Polskiego tworzą językoznawcy z całej Polski, którzy opiniują propozycje nazw, imion, a także innych wyrazów, zwrotów przed wprowadzeniem nowej nazwy do słownika języka polskiego. 
Zachęcam rzemieślników, właścicieli sklepów, urzędników do konsultacji w sprawie napisów, nazw produktów, przepisów, nakazów, zakazów w formie ustnej i pisemnej z Radą Języka Polskiego lub sprawdzenia nazwy w słowniku języka polskiego.

Przepracowałam jako polonistka w szkole 42 lata i z niepokojem stwierdzam, że moja praca poszła na marne, bowiem spotykam wokół coraz więcej błędów, na które patrzą dzieci i młodzież.  Na banerach, plakatach, w gazetach jest wiele błędów językowych, hybryd, błędnych tłumaczeń z j. angielskiego typu: dachłącz, tynki agregatem, posadzki agregatem, galeria podłóg, świat desek, świat alkoholi, studio zęba, pierogeria, feria smaków, galeria chleba (taki dumny napis wisiał na bazarowej budzie), itp. Zanika składnia języka polskiego.
 I dorośli, i dzieci używają skrótów myślowych, nie zamykają myśli w obrębie zdania. A jeśli używają, stawiają czasownik na końcu zdania. Coraz częściej spotyka się zdania zakończone czasownikiem w radio, w telewizji, w telenowelach itp. Zachęcam władze miasta, dyrekcje telewizji, redaktorów Wydawnictw do zorganizowania kursów językowych dla obywateli miasta, dla pracowników, którzy pracują na co dzień z mieszkańcami, szczególnie z dziećmi, pracują  w telewizji publicznej, w radio.

Niepokoją ubogie dialogi dzieci i młodzieży słyszane, np. na ulicy, podczas szkolnych przerw, w kinie, przesączone agresją, wulgaryzmami, hejtami. Etyczna komunikacja jest podstawą wychowania kulturalnego obywatela. A trzeba przyznać, że w szkołach ,,brak czasu” na rozmowę, dyskusję, retorykę, etyczną komunikację, etyczny dialog, który prowadzi do pozytywnych rozwiązań. Uczniowie w większości rozwiązują testy przygotowujące do egzaminu. To się musi zmienić. Tylko od nas nauczycieli, rodziców, społeczności lokalnej zależy uświadomienie dzieciom, jak ważny jest dla kultury człowieka jego język, etyka komunikacji, sposób bycia. 

Nie wystarczy jednak dostrzegać problem. Należy podejmować próby zapobiegania błędom i uczulania na poprawność językową.  W moim miasteczku, Pilawie,  od 5 lat organizujemy Konkurs Ortograficzny o nagrodę Burmistrz Miasta i Gminy Pilawa dla młodzieży i dorosłych mieszkańców, z udziałem językoznawców z Rady Języka Polskiego.  M.inn. w roli ekspertów uczestniczyli w dyktandach prof. Jerzy Bralczyk, prof. Danuta Krzyżyk, prof. A. Markowski, którzy po zakończeniu dyktanda wygłosili referaty na temat współczesnego poprawnego i etycznego języka. Konkurs cieszy się coraz większym powodzeniem. Od ośmiu lat organizujemy konkurs wiedzy o Pilawie ,,Kocham Cię , Pilawo” dla uczniów gimnazjum i szkoły podstawowej, w regulaminie którego zwracamy uwagę na poprawność językową.   W 2016 roku ogólnopolskie Stowarzyszenie Nauczycieli Polonistów, którego jestem przedstawicielką,  zorganizowało międzynarodowy Konkurs Literacki Rotmistrz Pilecki Bohater Niezwyciężony pod Patronatem Honorowym Prezydenta RP Andrzeja Dudy o nagrodę Minister Edukacji Narodowej. Młodzież z gimnazjum i liceum z Polski i Polonii wykazała się  znajomością wiedzy o bohaterze narodowym i wysoką kulturą języka ojczystego w różnych formach literackich jak esej, paradokument, opowiadanie literackie. Z Polski i z Polonii wpłynęło 514 prac.

W 2016 roku powstał Zespół Etyki Słowa przy Radzie Języka Polskiego w PAN pod kierownictwem Pani Profesor Jadwigi Puzyniny. Zespól Etyki słowa podejmuje wiele działań na rzecz etyki komunikacji, dialogu, słowa. Wiele  ciekawych artykułów na ten temat znajduje się na stronie: www.etykaslowa.pl

Cenne są inicjatywy podejmowane w wielu miastach jak konkursy lokalne, międzyszkolne, powiatowe, ogólnopolskie dotyczące poprawności i etyki języka, np. IV edycja  Festiwalu Stolica Języka Polskiego Szczebrzeszyn 2018 –,,Poprawna polszczyzna na co dzień” dla uczniów, który sprawdza wiedzę uczniów z zakresu frazeologii, fleksji, poprawnej budowy zdań, semantyki. Także  w Krasnymstawie odbył się już VI wojewódzki Konkurs Poprawności Językowej ,,Mówię i piszę po polsku”.

 Szanowni Czytelnicy, podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, inicjatywami na temat wartości języka i troski o jego poprawność i piękno. Dbajmy o wizerunek miasta, to nasza mała ojczyzna, która ma wpływ na całe dorosłe życie obywateli. Pamiętajmy, że język dziecka kształtuje dom. Ale środowisko ma też duży wpływ na osobowość dziecka, także na język. Bądźmy ambasadorami i wychowujmy ambasadorów naszego ojczystego języka.



Dyskusje
1 komentarze/y

Komentarze EKSPERTÓW


Brak wyników.

Najnowsze wątki


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies