Witajcie!!!

Statystyki bloga:
Wizyty: 45791
Liczba postów: 296
Liczba komentarzy: 127

Co się stało z Tomkiem Laskusem?


  

 Gdzieś na Twitterze znalazłam pytanie: Czy nie brakuje wam Tomka Laskusa?  Gdy je przeczytałam, uświadomiłam sobie, iż od kilku miesięcy nie widziałam nowych wpisów tego wybitnego blogera.  Gdy zajrzałam na jego blog w Salonie24 {TUTAJ(link is external)}, przekonałam się, że ostatnią notkę napisał on 8.08.2017.  Tak samo było na jego drugim blogu {TUTAJ(link is external)}, Facebooku i Twitterze.  Na tym ostatnim automat mechanicznie zlicza obserwujących.  W sierpniu 2017 Tomek Laskus znikł z sieci.

  A był on blogerem nieprzeciętnym.  Jego analizy polityczne odznaczały się wysokim poziomem.  Zaczął pisać 10 lipca 2014 i stworzył w sumie 228 notek.  Ja zwróciłam na niego uwagę w czerwcu 2015 roku i poświeciłam mu wpis "Dobre teksty o polskiej polityce" {TUTAJ(link is external)}.  Ponad rok później, w październiku 2016, Tomek Laskus otrzymał nagrodę Złotej Ryby {TUTAJ(link is external)}.  Jak stwierdzono:

  "Tomek Laskus nagrodzony został za felieton zatytułowany "Michał Rachoń i Prezes Magister, czyli brak partnerstwa w dyskusji" [{TUTAJ(link is external)}] - poświęcony sporowi pomiędzy dziennikarzem TVP a b. prezesem TK Jerzym Stępniem - oraz za całokształt dotychczasowej twórczości.
- Pan Laskus jest naprawdę utalentowanym młodym człowiekiem i ja mu życzę wielkiej kariery w tej dziedzinie, a niech dla niego drogowskazem będzie Maciej Rybiński - mówiła, wręczając nagrodę, szefowa kapituły Krystyna Grzybowska.  Zwycięzca otrzymał nagrodę pieniężną w wysokości 10 tys. zł.".

  Sam laureat oświadczył:

  "Dziękując za wyróżnienie, Laskus  powiedział, że "każdy, kto pisze, (...) wie, jak ważne jest dla dziennikarza, blogera, publicysty, kiedy jest doceniony". - A ja jestem w tej wyjątkowej sytuacji, że jestem doceniony przez ludzi, którzy w dużej mierze kształtowali moje poglądy i formowali moje widzenie spraw społeczno-politycznych, więc dla mnie to jest zaszczyt podwójny - dodał.
Laureat zaznaczył też, że nagroda jest dla niego "nie tylko zaszczytem", ale też "wielkim zobowiązaniem". - Do tej pory ja sobie pisałem jako Tomasz Laskus i czasami napisałem lepiej, czasami gorzej, komuś się spodobało bardziej, komuś mniej. Natomiast teraz będę już pisał jako Tomasz Laskus, laureat nagrody Złotej Ryby im. Macieja Rybińskiego, a takie uzupełnienie przy nazwisku powoduje - czy tego chcę, czy nie - że szczególnie nie wypada mi chałturzyć i będę starać się, żeby tego chałturzenia unikać - powiedział.".

  Przez prawie rok Tomek Laskus dotrzymywał tego zobowiązania, po czym znikł.  Co się z nim stało?  Wydaje mi się, iż dzięki pomocy wujka Google jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.  Natrafiłam na Biuletyn Informacyjny Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego {TUTAJ(link is external)}.  Wynika z niego, że w dniu 1.09.2017 Tomasz Laskus  podjął prace jako asystent polityczny ministra w Gabinecie Politycznym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.  Jego karta informacyjna {TUTAJ(link is external)} podaje jego datę urodzenia - 1990 rok.  Wszystko się zgadza - imię, nazwisko, data urodzenia i moment zaprzestania działalności publicystycznej.

  Wygląda na to, że bloger Tomek Laskus przekształcił się w dostojnego urzędnika ministerialnego Tomasza Laskusa.  Blogosfera na pewno na tym straciła, a czy ministerstwo zyska - to się dopiero okaże.  W każdym razie życzę Tomaszowi Laskusowi powodzenia.

elig / 10, luty, 2018