eska - ludzie myślcie, to nie boli....

Statystyki bloga:
Wizyty: 13381
Liczba postów: 67
Liczba komentarzy: 625

Warzecha kontra Orzeł, czyli smuteczek...


Najpierw linki, żeby było wiadomo, o co mi chodzi >

1.https://dorzeczy.pl/46838/Requiem-dla-Klubu-Ronina.html
2. https://dorzeczy.pl/kraj/46992/Dr-Orzel-Pogloski-o-smierci-Klubu-Ronina-sa-mocno-przesadzone-Polemika-z-Lukaszem-Warzecha.html
3.https://youtu.be/AzSjGWygbd8

Jak już Państwo poczytacie i wysłuchacie, to wróćcie tutaj i wtedy mój tekst będzie zrozumiały.
Muszę zacząć od tego, że Józka Orła znam jeszcze z czasów PC i zawsze bardzo go ceniłam. Natomiast Łukasza Warzechy nie lubię – też od lat. Jednakowoż patrząc na ich dzisiejszy spór z boku, zwłaszcza w świetle ostatnich wypowiedzi JO, muszę stwierdzić ze smutkiem, że w jednym Warzecha ma rację – Józef Orzeł przestał być roninem po 2015 roku.

Ronin to samuraj bez pana, wolny strzelec, z jednej strony wolny duch, z drugiej trochę chorągiewka na wietrze >
Rōnin był dyskryminowany przede wszystkim przez innych samurajów, którzy brali mu za złe jego osobistą wolność i związany z nią tryb życia. Z rōninami związanych jest wiele opowieści sławiących ich odwagę w walce w obronie wieśniaków, zdanych na łaskę i samowolę aroganckich samurajów. Nie brakuje jednak też negatywnych doniesień o rōninach, podkreślających ich niezdyscyplinowanie i gnuśność/ za Wiki

Klub Ronina działał jak najbardziej w zgodzie z definicją, zwłaszcza z jej drugim zdaniem - w czasie rządów PO/PSL.
Dzisiaj jest to jednak klub starych samurajów wiernych Jarosławowi Kaczyńskiemu i nie ma w tym nic złego, tyle że faktycznie nazwa już raczej nieadekwatna do działalności. Józef Orzeł należy do osób, które wierzą w geniusz Naczelnika, poza tym jest związany z obecną ekipą rządzącą poprzez eksperckie zatrudnienia u Morawieckiego. Widzi wszystko z bardzo bliska i ma szalenie ciekawe informacje z przedpokojów władzy, niestety – niewiele ma już dystansu, o czym świadczy choćby wypowiedź o wojnie z prezydentem, zaprezentowana w linku z Klubu Ronina (06.11). Jak już dziś wiemy, była ona całkowicie nietrafna co do przewidywania przyszłości i ta nietrafność objawiła się już cztery dni później.

W Warszawie bywam nader rzadko, ale bywam -  i mam wtedy okazję do rozmów z ludźmi w różny sposób zaangażowanymi w politykę PiS. I stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że są oni coraz bardziej ”nakręceni” szczegółami i sprawami drobnymi, natomiast umyka im ogląd całości, za to normalne u władzy wojenki wewnętrzne urastają do rangi problemów zasadniczych i to samo widzimy w przekazach medialnych. A teraz będzie przykład:
Orzeł twierdzi, że Targowicy nie ma co zapraszać do dyskusji i podaje przykład m.in. Schetyny, dążącego oficjalnie do landyzacji Polski, a więc w perspektywie de facto do likwidacji państwa. I ma rację co do targowiczan, ale ja mam proste pytanie – dlaczego nie odbyła się, właśnie w Klubie Ronina, poważna dyskusja na temat samorządów? Dlaczego nie przedstawiono koncepcji odwrotnych (patrz TUTAJ), które radykalnie wzmocniłyby zdrowy podział pomiędzy gminą a centralą, a osłabiłyby sejmiki, które od początku były wszak pomyślane przez KLD i UW jako przyszłe parlamenty landów?
I znam, niestety, odpowiedź - a dlatego, że Kaczyński nie chce żadnej zmiany, tylko chce w sejmikach/samorządach wygrać. PiS nie rozpatruje naprawy samorządu, tylko jego przejęcie. A Orzeł, mimo że doskonale o tym wie, nie może powiedzieć publicznie – „Jarku, wybacz, ale robisz ogromny błąd”.

Podsumowując – Warzecha myli się twierdząc, że można spokojnie dyskutować z reprezentantami opozycji, bo wiadomo, że nie można – potrafią tylko hałasować jak katarynki. Ale nie myli się twierdząc, że inne niż rządowe podejście nie jest już w Klubie Ronina reprezentowane. Jarosław Kaczyński zyskał znakomitego samuraja, ale prawdziwi roninowie zostali za burtą i nie ma się co oszukiwać, że jest inaczej.      


            
                                                                                                                
        

 

 ...ale nie składamy broni w walce "w obronie wieśniaków,
    zdanych na łaskę i samowolę aroganckich samurajów
 "... :)    

 

eska / 13, listopad, 2017


Komentarze

Do Roninów
No i proszę - napisałam kontrowersyjną notkę dotyczacą właśnie Klubu Ronina, tylko dla portalu Fundacji Roninów. Efekt? Zero zainteresowania... Wnioski - wypasiony portal, ale nawet sami roninowie nie zaglądają, nie piszą, czyli śliczny produkt, tylko kupca brak. Kolejny słup ogłoszeniowy dla towarzystwa wzajemnej adoracji, za to bez czytelników. A ostrzegałam uczciwie w marcu ......

eska / 15, listopad, 2017 20:25:26