Witajcie!!!

Statystyki bloga:
Wizyty: 289767
Liczba postów: 600
Liczba komentarzy: 140

Nieudany szantaż? I co dalej?


  

Sprawa szefa NIK, Mariana Banasia dopiero teraz stała się naprawdę interesująca.  Dziś [02.12.2019] rano przeczytałam w portalu Wp.pl {TUTAJ}:

 

  "Marian Banaś postawił się PiS. Kulisy afery z szefem NIK

Na spotkaniu Mariana Banasia z kierownictwem PiS podobno sporo rozmawiano o synu szefa NIK. Sprawę jego interesów media określają jako o "kartę przetargową" w rozmowach. Z kolei powodem nieugięcia się Banasia ws. dymisji ma być "złamanie umowy" przez PiS. (...)

  Politycy partii rządzącej mówią wprost o tym, że liczyli na dymisję Mariana Banasia. Sam prezes PiS Jarosław Kaczyński miał na spotkaniu z szefem NIK domagać się jego rezygnacji. Według informacji "Gazety Wyborczej" Banaś był gotowy ich posłuchać.

- Był w piątek bliski złożenia dymisji. W pierwszej połowie dnia ustawiał sprawy związane ze swoją rezygnacją. Byliśmy pewni, że za chwilę wyjedzie do Sejmu. Obserwowałem parking, jego kierowca ciągle czekał. Ok. 15 zrozumiałem, że coś się stało. Chwilę później dowiedziałem się, że wszystko odwołane - wspominał w rozmowie z dziennikiem jeden z pracowników NIK. 

Dlaczego Banaś zmienił zdanie? - Moim zdaniem politycy PiS przesadzili z presją. Zaczęły się te wszystkie publiczne wezwania do "honorowego odejścia", premier powiedział, że stanie się to jeszcze w piątek - powiedział rozmówca gazety. Inny urzędnik NIK stwierdził, że Banasia zaskoczył komunikat wydany w czwartek wieczorem przez rzeczniczkę PiS Anitę Czerwińską. ".

 

  Jeszcze więcej na ten temat mogliśmy przeczytać  na stronie Wiadomosci.dziennik.pl {TUTAJ}:

 

  "Marian Banaś podał się do dymisji. Jednak pismo odesłała mu marszałek Sejmu, aby wskazał w nim p.o. szefa NIK, a ten odmówił - wynika z ustaleń Dziennika Gazety Prawnej.

W piątek przed południem do gabinetu marszałek Sejmu Elżbiety Witek przyjechał kierowca z Najwyższej Izby Kontroli. Miał pismo od prezesa Mariana Banasia. Z dokumentu, do którego udało nam się dotrzeć wynika, że szef Izby złożył rezygnację. (...)

  PiS miał więc w ręku to o co zabiega od miesięcy, czyli dymisję Banasia. Dlaczego nie skorzystał z okazji? Z naszych ustaleń wynika, że Elżbieta Witek odesłała mu inaczej zredagowane pismo z rezygnacją. Jego treść sprowadzała się do tego, że na podstawie art. 17 ustawy o NIK miał się zrzec stanowiska i zgodnie z art. 21 ust. 3 wyznaczyć do pełnienia obowiązków wyznaczyć z dniem złożenia mandatu Tadeusza Dziubę. To dwa dni dzień wcześniej wybrany wiceprezes Izby. Nasi informatorzy wskazują, że na takie postawienie sprawy Banaś nie chciał się zgodzić. Szansa na dymisję przepadła, bo oryginał rezygnacji marszałek Witek odesłała do… nadawcy.".

 

  Pani marszałek zaprzecza jednak rewelacjom DGP.  W Wiadomościach Salonu 24 czytamy:

 

  ""Kamienica Banasia" - media od kilku miesięcy informują o krakowskiej nieruchomości przy Krasickiego 24, w której osoby z półświatka przestępczego prowadziły hotel na godziny. Okazuje się, że ma z nią związek również Jakub Banaś, syn prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Kaczyński i Kamiński mieli poruszyć jego temat w rozmowie z Marianem Banasiem. Presja ze strony "skarbówki" oraz CBA na sprawdzenie nieprawidłowości w majątku Banasiów jest ogromna." {TUTAJ}

 

  Dzisiaj zawiadomienie w sprawie Banasia zostało przesłane do Prokuratury Regionalnej  w Białymstoku. {TUTAJ}.  Wiele wskazuje na to, iż mieliśmy do czynienia z nieudaną próbą szantażu ze strony władz PiS.  Kidy zaczęły grozić synowi Mariana Banasia, doszedł on do słusznego wniosku, że jako szef NIK ma większe możliwości chronienia siebie i swej rodziny.  Nie sądzę więc, by złożył on dymisję.  Powstaje pytanie - co dalej?

 

  Aby usunąć Banasia trzeba albo prawomocnego wyroku sadowego albo zmiany konstytucji.  Na razie zarzuty stawiane Banasiowi nie wydają się zbyt przekonujące a opozycja już zapowiedziała, że nie przyłoży ręki do usunięcia Banasia.  Moim zdaniem PiS powinno odpuścić te sprawę, przynajmniej do chwili, gdy pojawia się jakieś konkretne dowody przeciw Banasiowi.  Jak napisał bloger Catrw w Salonie 24:

 

  "Opozycja w tej sprawie ma dwie możliwości wyboru:

1. Poparcie propozycji PiS w sprawie zmian ustawowych pozwalających na odwołanie Pana Banasia. 

Z powodu wcześniejszej narracji, że PiS chce złamać Konstytucję, że to problem nieudolności PiS-u, jeśli opozycja poprze PiS to jej twardy elektorat ogłosi zdradę. A PiS będzie miał rozwiązany problem... 

2. Brak poparcia propozycji PiS-u to będzie utrzymanie Pana Banasia na stanowisku szefa NIK. 

PiS będzie wykorzystywał to, że opozycja podobnie jak w przypadku Pana Gawłowskiego i innych blokuje proces naprawy państwa, że Pan Banaś sprawuje urząd dzięki poparciu opozycji. 

A Pan Banaś będzie musiał działać zgodnie z prawem, bo będzie pod „lupą” opinii publicznej oraz będzie dźwignia związana choćby z jego synem lub działaniem prokuratury w jego sprawie.. 

Czy opozycja coś ugra na sprawie Banasia? 

- Nie " {TUTAJ}.

 

  Zgadzam się z tą opinią.

elig / 2, grudzień, 2019


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies