Witajcie!!!

Statystyki bloga:
Wizyty: 289777
Liczba postów: 600
Liczba komentarzy: 140

Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek


  

  Powiedzenie to zawdzięczamy Władysławowi Jagielle.  Z okazji 630 rocznicy koronacji tego króla portal Niezalezna.pl napisał:

 

  "Niechętny królowi Jan Długosz obsmarował go w swej Kronice, opisując m.in. pogańskie praktyki, którym miał się oddawać. To jemu zawdzięczamy przysłowie „Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”, gdyż podobno figurze diabła zrzuconej na podłogę kościoła podczas wielkopostnych misteriów nakazał postawić dwa ogarki. " {TUTAJ}.

 

  Powiedzenie to przypomniało mi się, gdy przeczytałam w końcu października 2019 o tym, że podczas Synodu Amazońskiego w rzymskim kościele in Transpontina umieszczono figurki Pachamamy, indiańskiej [pogańskiej] bogini płodności - Matki Ziemi.  Oburzyło to wielu katolików.  Alexander Tschugguel, wiedeński katolik zabrał pogańskie figurki i wrzucił do Tybru {TUTAJ}.  W dniu 25 października papież Franciszek zabrał głos na ten temat:

 

  "Na wczorajszej popołudniowej sesji Synodu Biskupów Franciszek odniósł się do incydentu związanego z figurkami Pachamamy, który budzi liczne kontrowersje nie tylko wśród katolików. (...) 

  Figurki te znalazły się również w centrum ceremonii, która miała miejsce w Ogrodach Watykańskich jeszcze przed rozpoczęciem synodu. Jak zastrzegł jednak wczoraj na konferencji prasowej Paolo Rufinii uczestnicy modlitwy nie oddali pokłonu figurkom Pachamamy, ani też nie dokonali przed nią żadnych obrzędów.

Zabierając głos na zgromadzeniu synodalnym, Papież przypomniał, że „figurki Pachamamy zostały wyniesione z kościoła in Traspontina, gdzie były bez żadnych bałwochwalczych intencji, i wrzucono je do Tybru. Przede wszystkim – kontynuował Franciszek – wydarzyło się to w Rzymie i jako biskup tej diecezji proszę o przebaczenie tych, którzy zostali obrażeni tym gestem”.

Franciszek poinformował następnie, że włoskie siły porządkowe odnalazły figurki w Tybrze. Znajdują się one w komendzie karabinierów, którzy oczekują teraz na dalsze wskazania, gdyby, jak zauważył ich komendant, zamierzano „wystawić figurki podczas Mszy na zakończenie Synodu”. „Zobaczymy – dodał Papież. – Do udzielenia odpowiedzi deleguję Sekretarza Stanu”. " {TUTAJ}.

 

  Figurek ostatecznie nie wystawiono podczas synodu z powodu sprzeciwu biskupów.  W tygodniku "Gość Niedzielny" ukazał się 14.11.2019 wywiad Franciszka Kucharczyka z ojcem werbistą Tomaszem Szyszką zatytułowany "O co chodzi z Pachamamą?" Ojciec Szyszko opisał on, na czym polega jej kult i stwierdził m.in.:

 

  "Szkoda, że z powodu wielorakiej niefrasobliwości i beztroski organizatorów, jak również braków w przepływie wiarygodnych informacji doszło do tak wielu niepotrzebnych zgrzytów i sytuacji, gdzie padały oskarżenia o herezję i apostazję. Uważam, że wiele krzywdzących i niepotrzebnych oskarżeń można by uniknąć, bazując na solidnej wiedzy z zakresu historii ewangelizacji Amazonii, " {TUTAJ}.

 

  No cóż - trudno mieć pretensję do Władysława Jagiełły, świeżo ochrzczonego neofity, o to, że bał się diabła.  Dziwi natomiast niezdecydowana postawa papieża Franciszka,  Jako papież, zwierzchnik Kościoła Katolickiego musiał przecież znać pierwsze przykazanie Dekalogu.  Już wyrządził szkody Kościołowi.  Grzegorz Górny pisze {TUTAJ}:

 

  "Pentekostalne wspólnoty protestanckie mają największe sukcesy w ewangelizacji, mimo że nie idą na kompromisy z teologią indiańską. Charyzmatyczni pastorzy i liderzy zborów mówią wprost, że posiadanie pogańskich posążków to bałwochwalstwo, a Pachamama jest demonem. Nakazują swym wiernym palić lub topić figurki idoli, a ci posłusznie je niszczą. (...) Jeżeli Synod ds. Amazonii – jak chcieli jego organizatorzy – miał przynieść nowy rozdział w ewangelizacji Ameryki Łacińskiej, to rzeczywiście przynosi on już owoce. Z kontynentu południowoamerykańskiego dochodzą bowiem wiadomości, że zielonoświątkowi liderzy zaczynają wykorzystywać przykład Pachamamy w Watykanie, by oskarżać Kościół katolicki o bałwochwalstwo, a papieża wręcz o oddawanie czci demonom. (...) Protestanci dostają więc silny oręż do ręki, by przekonywać katolików do odejścia z Kościoła.".

 

  Ja uważam, iż nie należy niszczyć wytworów sztuki indiańskiej, ale ich miejsce nie jest w katolickim kościele, lecz w muzeum etnograficznym.

elig / 1, grudzień, 2019


Informujemy, iż korzystamy z informacji zawartych w plikach cookies. Użytkownik może kontrolować pliki cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies