PEDAGOGIKA PERSONALISTYCZNA

Autor: Jolanta Dobrzyńska
1 wrzesień 2017 / WYCHOWANIE

Myśl personalistyczna w praktyce wychowawczej pojawiła się pod koniec XIX wieku. Przekaz wiedzy oparty o niepodważalny autorytet nauczyciela, począł być zastępowany coraz uważniejszym spojrzeniem na osobę wychowanka, czyniąc z niej nie przedmiot lecz podmiot wszelkich działań. Dobro ucznia stało się celem nadrzędnym.

Przed drugą wojną światową i po niej postawę personalistyczną zagłuszały często prądy filozoficzne odwracające uwagę od młodego człowieka jako podmiotu wychowania, traktujące go wyłącznie jako jednostkę społeczną i w relacjach społecznych upatrujące jego wartość. Od lat 70-tych personalizm przeżywał rozwój. Bywało, że nazwa tego kierunku była jednak mocno nadużywana.

Poniżej przedstawiam charakterystyczne cechy personalizmu.

POZNANIE CZŁOWIEKA JEST PODSTAWĄ DZIAŁAŃ WYCHOWAWCZYCH. Działania wychowawcze nie mogą pomijać tego kim jest człowiek, tak jak rolnik uprawiający ziemię do konkretnej gleby odnosi swoje zabiegi. Aby wychowywać człowieka trzeba go znać. Nie wystarcza jednak poznanie konkretnego człowieka, jego indywidualnych cech osobowych i możliwości. Nie wystarcza też poznanie człowieka danej kultury. Dziecko, zanim stanie się dzieckiem drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku, dzieckiem amerykańskim czy polskim, jest dzieckiem ludzkim, obdarzonym ogromnym potencjałem jaki kryje w sobie dziecko ludzkie. Odczytanie tego potencjału idzie w parze z poznaniem człowieka: struktury osoby, jej wartości, celu-powołania, oraz powiązań z innymi bytami. Tak więc, wychowanie personalistyczne oparte jest mocno o filozofię człowieka (antropologię), choć w konkretnych działaniach czerpie też wiedzę z nauk szczegółowych: pedagogiki, biologii czy psychologii.

WYCHOWANIE JAKO SPOTKANIE OSÓB. Człowieka wychowują osoby. Nie wychowują go idee czy cele, choć te mogą być ważnym motywem wiązania się z osobami. Wychowanie w personalizmie rozumiane jest jako spotkanie osób: wychowawcy i wychowanka (mistrza i ucznia) i ich wspólną wędrówką ku prawdzie, dobru, pięknu, we współdziałaniu i dążeniu do współrozumienia. Wychowawca odsłania przed wychowankiem wartości i apeluje o ich przyjęcie, ale przede wszystkim sam, swoją osobą i swoim życiem, afirmuje je i rzuca wyzwanie światu. Potrafi znaleźć dla wychowanka czas, otworzyć mu swój dom i do niego zaprosić – znajduje dla wychowanka miejsce w swoim życiu. Zwraca uwagę na delikatny układ norm, oczekiwań i wzajemnych odniesień, które tworzyć powinny atmosferę autentyczności, zaufania, szacunku, przyjaźni. Taki wychowawca posiada u wychowanka autorytet duchowy i intelektualny.

POSŁUSZEŃSTWO. Na autorytecie w sposób naturalny osadza się posłuszeństwo wychowanka względem wychowawcy. Z posłuszeństwa personalizm bynajmniej nie rezygnuje, a wręcz przeciwnie, podkreśla jego dużą wychowawczą wartość, o ile nie będzie to posłuszeństwo wywodzące się wyłącznie z władzy.

WARTOŚCI W PROCESIE WYCHOWANIA. Najbardziej owocne znaczenie wychowawcze posiada bezpośredni kontakt wychowanka z konkretnym światem wartości. Czynny przykład oddziałuje mocniej niż słowo. Przy przekazywaniu wartości moralnych ujawnia się konieczność odbicia ich w sposobie życia i postawie wychowawcy. Sama postawa jednak nie wystarcza. Wychowawcy potrzebna jest wiedza aksjologiczna, która pozwala mu porządkować wszelkie wartości według ich naturalnej hierarchii: od wartości rzędu niższego (materialnych, przyjemnościowych) do wartości najwyższych (moralnych, duchowych) oraz umiejętność praktycznego przekazania wychowankowi tego porządku. Człowiek może się w pełni rozwijać, gdy dąży do zdobycia wartości większych niż on sam. Wśród wartości osobne miejsce zajmuje wolność. Jest fundamentem warunkującym osiągnięcie wszystkich innych wartości. Wolność w tym rozumieniu to nie wolność wyborów lecz wolność autonomii, całkowita władza człowieka nad sobą samym. Wśród rozlicznych wartości wyróżnia się tzw. wartości ostateczne: prawdę, dobro, piękno, wartość istnienia. Wykraczają one poza możliwości poznawcze i sprawcze człowieka, nie są całościowo uchwytne. To położenie na horyzoncie ludzkiego poznania pozwala nam wytyczyć kierunek drogi, jaką przechodzi człowiek w swoim rozwoju i ustawiać na niej jak kamienie milowe inne wartości w ich hierarchicznym porządku.

CELE WYCHOWANIA. Wartości wyznaczają cele programowe wychowania. Wychowujemy dziecko do: samodzielności, odpowiedzialności, pełnienia odpowiednich funkcji, itp. Wartości ustanawiają także ideały wychowawcze: służby człowiekowi czy służby ojczyźnie. Żadna z tych wartości ani żadna z tych idei nie mogą stanowić celu nadrzędnego wychowania. Nie wolno wychowywać dla… ojczyzny, pokoju, demokracji, itp. Wartością najwyższą na ziemi jest bowiem sam człowiek. Cele programowe są tylko narzędziami w budowie jego dobra, idee zaś polem, na którym rozwija swą pełnię. Tak więc nie można nigdy poświęcać człowieka dla idei choć człowiek, który sam poświęcił się dla idei odkrył swą osobową wartość. Celem wychowania personalistycznego jest osoba. Przez wychowanie zmierzamy do jej rozwoju, kształtowania, pogłębiania i poszerzania jej osobowości. Osobowość ta jest wprawdzie człowiekowi dana, lecz dana niczym nasiona. W procesie ich hodowania człowiek odkrywa swoją odrębność, drogi swojego powołania, uczy się coraz skuteczniej wybierać dobro. Skoro wychowanie jest kształtowaniem osoby ku dobru, a pojęcie dobra ściśle związane jest ze światopoglądem człowieka, to oznacza, że nie istnieje wychowanie uniwersalne, obojętne światopoglądowo. Najczęściej spotykamy się z personalizmem chrześcijańskim, w którym najwyższym dobrem człowieka jest Bóg. Wartości najwyższe: prawda, dobro, piękno, istnienie są atrybutami Boga.

INTEGRALNY CHARAKTER WYCHOWANIA. Wychowanie powinno być harmonijne.  Niedopuszczalne jest zbyt jednostronne nastawienie wychowania, zbyt szczegółowa specjalizacja. Wychowanie musi obejmować całego człowieka: jego życie fizyczne, sferę zmysłów (zdolności postrzegania i kojarzenia), aktywność intelektualną, życie uczuciowo-emocjonalne, wreszcie zdolność wyboru dobra i realizacji zamierzonych celów. Postulat harmonijnego wychowania obejmuje także całkowitą integralność treści, które są przekazywane w procesie wychowania. Wychowanek zostaje wprowadzony w całość dorobku ludzkiej kultury lecz z równoczesną nauką wartościowania tych dóbr. W tym co niesie czas uczy się wyszukiwać tego co najwartościowsze, co pożyteczne, oraz rozróżniać to co bezwartościowe lub co stanowi wręcz zagrożenie jego osoby.

WYCHOWANIE TO STAWANIE SIĘ. Człowiek jest istotą potencjalną, czyli zawsze może być kimś więcej niż jest. Gdyby tak nie było wychowanie nie miałoby sensu. W różnych nurtach filozoficznych pojawiają się dwie antytezy: bądź jaki jesteś oraz bądź jaki powinieneś być. Pierwsza z nich to naturalizm: szczerość, spontaniczność, druga to rygorystyczna etyka powinności. Pomiędzy nimi istnieją w człowieku napięcia rodzące dramat osoby, która żyje poddana jednocześnie wymogom natury i regułom postępowania etycznego oraz społecznego. Każda osoba przeżywa go pojedynczo, z innymi akcentami. Wychowanie personalistyczne próbuje znosić te sprzeczności. Nie gwałcąc tego, co naturalne w dziecku, tego kim ono jest, ukazuje przed nim zawsze obraz tego kim być może – żywy, nieutopijny obraz pełnego człowieka. Człowiek w wychowaniu personalistycznym, od narodzin do śmierci, jest więc wędrowcem w poszukiwaniu… samego siebie. W młodości pomaga mu w tych poszukiwaniach wychowawca, z wiekiem zostaje z tym problemem sam.

WOLNOŚĆ CZŁOWIEKA I DOBROWOLNOŚĆ WYBORÓW. Wychowanie w personalizmie jest zawsze propozycją a nie czymś narzuconym, jest możliwością a nie koniecznością, jest zatem także ryzykiem, ponieważ intencja wychowawcy nie wystarcza i projekt nie zawsze ma sposobność zrealizowania się. Wolność wyboru stanowi naturalne wyposażenie osoby i w żadnym wypadku nie może być odbierana przez wychowawcę. Wolność ta rozumiana jest jednak zupełnie inaczej niż w pedagogice krytycznej. Wychowawca nie rozwija przed wychowankiem całej gamy możliwości działania, całego wachlarza celów, wśród których ten powinien wybrać coś dla siebie. Proces wychowawczy jest w personalizmie jednoznaczny: to wychowawca, dzięki swojemu doświadczeniu, odczytuje pierwszy to, co dla wychowanka jest dobre, co jest mu potrzebne, ku czemu powinien zmierzać. To, co sam odkryje, ukazuje wychowankowi w propozycji. Jeśli jest to wartość ogólnoludzka pokazuje też w przykładzie swojego życia. Jeśli uzna rzecz za niezwykle ważną dla dobra wychowanka może nawet użyć perswazji. Zawsze jednak po tym ”cofa się krok do tyłu”. Stwarza między sobą a wychowankiem przestrzeń wolności, zwaną też przestrzenią wychowawczą, w której młody człowiek ma możność udzielenia odpowiedzi. Przez przestrzeń tą przerzucane są słowa dialogu w szacunku i uznaniu godności osobowej. W niej dokonuje się świadome przyjęcie przez wychowanka wartości i przyjęcie jej za własną. Jeśli nawet propozycja wychowawcy zostanie odrzucona to młody człowiek wie jednak, że nadal będzie przez swego wychowawcę afirmowany.

 

Opisana wyżej pedagogika personalistyczna z pewnością stanowi dobrą podpowiedź wychowawczą dla młodych, niedoświadczonych rodziców, z jedną wszakże uwagą. Jest to tylko teoria – myśl wskazująca kierunek postepowania. Nie opisuje całego bogactwa rzeczywistych sytuacji wychowawczych jakie niesie życie, jak choćby trudnych zależności między wspomnianą ”przestrzenią wolności” a ograniczoną samoświadomością wychowanka, czy też dylematów rodzicielskich wynikających z nietypowych zachowań dziecka. W tym leży jednak całe piękno pracy wychowawczej, że poznanie zasad nie umniejsza w niczym radości samodzielnego tworzenia.

Dla nauczyciela opisana teoria staje się bardzo trudna do stosowania w przypadku, gdy jego uczniowie wychowywani byli w rodzinach w oparciu o zasady inne. Przeszkodą szczególnie poważną są wpływy domowej antypedagogiki. Nie mniej karkołomne wydaje się stosowanie zasad wychowania personalistycznego w odniesieniu do trzydziestki uczniów zgromadzonych w jednej sali lekcyjnej. Nauczycielom zainteresowanym tym wyzwaniem polecam zapoznanie się z harcerską metodą wychowawczą. Sądzę, że warto o tym jeszcze dyskutować.

 



Dyskusje
1 komentarze/y