Postmodernizm jako gra o intelekt

Autor: Jolanta Dobrzyńska
6 czerwiec 2017 / FILOZOFIA SZKOŁY

Jolanta Dobrzyńska

Całe dzieje pedagogiki świadczą o jej ścisłym związku z filozofią. Dominująca filozofia epoki staje się z czasem filozofią szkoły. Szkoła wchłania ją, utrwala i przenosi w przyszłość.

Na przełomie XX i XXI wieku poczęły zanikać w Polsce pozostałości oświaty pozytywistycznej z jej laicko-humanistyczną szkołą, jaką wielu z nas pamięta z młodości. Przemijała szkoła konkretu, kultywująca wiedzę i ludzką pracę, opisująca świat przyrody w ewolucyjnej przemianie, grająca nutę patriotyczną w socjalistycznej scenerii. Otwarcie na zachód wprowadziło Polskę na orbitę europejskiej myśli postmodernistycznej.

Działo się to w czasie, gdy w świecie zachodnim rozprzestrzeniała się właśnie i pogłębiała zapaść edukacyjna. Szkolnictwo i nauka, które przed wiekami wyniosły Europę przed inne rejony świata, poczęły zatracać wiodącą rolę. Poszczególne kraje permanentnie reformowały swoje systemy szkolne, nie odnosząc jednak na tym polu większych sukcesów. W analizach problemów, w projektach napraw, nie uwzględniano jednego tylko czynnika,
być może najważniejszego – negatywnego wpływu na szkołę współczesnej myśli postmodernistycznej i towarzyszących jej przeobrażeń kulturowych. To temat tabu.

Wpływy postmodernistyczne na oświatę w Polsce też nie doczekał się analiz czy opisów. Identyfikowane są wyłącznie w najczulszych obszarach, takich jak: wychowanie seksualne, wychowanie patriotyczne czy stosunek do historii i tradycji. Tu przebiega widzialny front ideologicznej ekspansji i społecznego oporu. Poza tą sferą rozciągają się rozległe obszary słabo dostrzeganych wpływów, a jednak silnych i konsekwentnych. W ciszy kulturowych przeobrażeń rozpoczęła się gra o najwyższą stawkę w edukacji – ludzki intelekt.

 

O POSTMODERNIZMIE

Postmodernizm (inaczej ponowoczesność) jest prądem myślowym, którego korzenie sięgają przełomu XIX i XX wieku, zaś szybki rozwój rozpoczął się w latach sześćdziesiątych wieku XX. Czerpie z tradycji takich filozofów jak Henri Bergson czy Friedrich Nietzsche. Jego typowi przedstawiciele to: Jacques Derrida, Richard Rorty, Michel Foucault, Jean-François Lyotard, Jean Baudrillard. Socjologiem tego nurtu był Zygmunt Bauman. Na myśl postmodernistyczną złożyło się kilka wcześniej znanych kierunków: egzystencjalizm, nihilizm, teoria krytyczna szkoły frankfurckiej, marksizm, dekonstrukcjonizm, psychoanaliza, oraz feminizm. Postmodernistyczne idee przeniknęły do głównego nurtu nauk społecznych i humanistyki. W polskich ośrodkach akademickich myśl postmodernistyczna wyznacza współczesne standardy nauki.

Postmodernizm jest ideologią światowego ruchu społeczno-politycznego pod nazwą Nowa Lewica. Propagują ją ruchy feministyczne oraz Międzynarodowe Stowarzyszenie Gejów i Lesbijek. Jej wpływy ujawniają struktury Unii Europejskiej, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), UNESCO, ONZ.

 

Postmodernizm nie jest łatwo definiowalnym jednorodnym prądem filozoficznym, ale szerokim, wewnętrznie zróżnicowanym nurtem myślowym, przenikającym kulturę, sposób życia człowieka i postrzeganie świata.

Odwołuje się do poczucia kresu historii i końca ”wielkich narracji”, czyli  planów urządzenia świata. Zakłada wyczerpanie się zarówno tradycyjnych jak i nowoczesnych (modernistycznych) koncepcji i wkroczenie ludzkości w świat pozbawiony jakiegokolwiek punktu oparcia – autorytetów, reguł, religii, czy tradycji.

Postmoderniści negują istnienie obiektywnej prawdy o rzeczywistości odwołując się wyłącznie do subiektywnych postrzeżeń i przekonań. Podważają wszelkie prawdy zastane: myśli, idee, reguły, systemy znaczeń, a nawet naukowe twierdzenia, traktując je jako środki zniewolenia człowieka. Nauka nie jest dla nich odbiciem rzeczywistości, a naukowe twierdzenia nie muszą być spójne. Odrzucają dwuwartościową logikę klasyczną: prawda – fałsz, wykluczając tym samym istnienie jakichkolwiek zasad myślenia.

Program postmodernistów sprowadza się do tego, aby uwolnić ludzkość od każdej determinanty. Kwestionują oni zatem wszelki sens, jedność i ład, sprzeciwiają się stabilności i porządkowi. Pod hasłem dekonstrukcji odrzucają dotychczasowe struktury i schematy. Opowiadają się za radykalnym pluralizmem. Pluralizm ten odnosi się zarówno do form wiedzy, jak i sposobów myślenia i wzorców postępowania. Na jego straży stoi tolerancja, nakazująca porzucenie tradycyjnych kryteriów oceny oraz ochronę przekonań mniejszości.  

Przeobrażeniu ulega literatura i sztuka. W atmosferze ironii "wyzwala się rzeczy" z ich naturalnego kontekstu nadając im znaczenia nowe, zaskakujące, często szokujące. Zacierane są granice między kulturą wysoką i kulturą niską, artyzmem i beztalenciem, dziełem sztuki i tandetą.

Wyzwolenie dotyczy także moralności, która ma być własnym wyborem człowieka.

 

KSZTAŁCENIE I WYCHOWANIE W POSTMODERNIZMIE

Kształcenie i wychowywanie człowieka wiąże się nierozerwalnie z odpowiedzią na pytania: "Kim jest człowiek? " i "Kim winien być?" W perspektywie postmodernistycznej człowiek nie jest pojmowany jako osoba, czyli podmiot o rozumnej naturze. Nie jest nawet, jak u marksistów, jednostką społeczną. Nie jest w ogóle podmiotowym bytem. Opisywany bywa jako "ewolut", urzeczywistniający swoje przypadkowe istnienie w kontestowaniu świata, wszelkich zastanych prawd, norm, wierzeń i naukowych twierdzeń lub, w innej perspektywie, jako "zespół funkcji społecznych", wchodzący w interakcje z podobnymi sobie. Kształcenie i wychowanie tak pojmowanego człowieka musi różnić się z zasady od edukacji prowadzonej na przestrzeni dziejów.

Nowy prąd myślowy zakłada kształcenie człowieka na drodze wszechobecnego dyskursu, budującego w umysłach uczniów, na bazie wcześniejszych doświadczeń, subiektywny obraz świata (KONSTRUKTYWIZM). Wiedza nie jest pojmowana jako coś zewnętrznego, co w drodze kształcenia przekazuje się i nabywa, lecz jako naturalne wyposażenie dziecka, skryte w jego wnętrzu, uśpione. Zadaniem nauczyciela jest uwolnienie drzemiącego w uczniu potencjału. Służy temu prowadzenie działań edukacyjnych w obszarze zainteresowań ucznia (NATURALIZM) oraz angażowanie jego sfery emocjonalnej i uczuciowej. Ten ostatni wymóg wiąże współczesną dydaktykę z neurobiologią i neuropsychologią. Posiadana przez ucznia wiedza i jego poglądy są konfrontowane z poglądami rówieśników i modyfikowane w dyskursie (RELATYWIZM POZNAWCZY). Jakość tak pojmowanego kształcenia oceniana jest wielością kontaktów i różnorodnością źródeł wykorzystywanych w procesie dydaktycznym. Treści kształcenia nie są istotne. Ich dobór jest selektywny, zredukowany do przydatnych w praktyce (PRAGMATYZM).  

Wychowanie w postmodernizmie, nazywane Nowym Wychowaniem, to zapewnienie dziecku pełnej wolności samostanowienia, od chwili narodzin, a także jego socjalizacja (ANTYPEDAGOGIKA, pop. wychowanie bezstresowe). Rozwój młodego człowieka dokonuje się podczas kontestowania przez niego zastanego świata – podważania zdania innych i obalania wszelkich prawd zastanych (PEDAGOGIKA KRTYCZNA). Proponowana moralność nie ma określonych zasad etycznych. Wychowawca zobowiązany jest do porzucenia zasad obyczajowych i norm społecznych w imię relatywizmu kulturowego i etycznego oraz tolerancji (PERMISYWIZM). Jego zadaniem jest też wdrożenie wychowanków w procedury demokratyczne, stanowiące jedyny regulator stosunków międzyludzkich.  

 

WPŁYWY POSTMODERNISTYCZNE W SZKOLE POLSKIEJ

Wpływy myśli postmodernistycznej od blisko dwóch dekad systematycznie przeobrażają polską szkołę. Mają charakter postępującego procesu, z okresami skokowymi przypadającymi na czas reform. Poniżej zamieszczam przykłady wpływów, wraz z krótką ich oceną.

1.     Treści kształcenia są marginalizowane, podporządkowane w całości procesowi zdobywania kompetencji. Dokumenty programowe, w tym Podstawa programowa kształcenia ogólnego, zredagowane są, zgodnie z tzw. „ideą europejskich ram kwalifikacji” w języku osiągnięć ucznia: uczeń... dostrzega, rozróżnia, znajduje, wyjaśnia, stosuje… (ale nie: uczeń wie…). Ujęcie wyłącznie ”czynnościowe” fragmentaryzuje materiał treściowy, utrudnia jego syntezę i wykorzystywanie przez uczniów w sytuacjach pozaszkolnych. Zawęża horyzont poznania. Szkoła polska wkracza w ten sposób w tzw. ”kształcenie niepoznawcze”.

2.     W szkolnym wychowaniu odchodzi w przeszłość prawo zwyczajowe, promujące: grzeczność, uprzejmość, obowiązkowość czy koleżeńskość. Zastępowane jest prawem stanowionym – licznymi regulaminami i procedurami. Jest to narzędzie słabe, bo negocjowalne. Skutkiem jest poczucie bezradności wychowawczej nauczyciela oraz nieprzyjazna dla ucznia depersonalizacja życia szkolnego.

3.     W nowoczesnych metodach nauczania promowany jest kultowy dla postmodernizmu dyskurs. Miejsce poznawczego ujmowania rzeczywistości zastępują indywidualne domniemania uczniów. Najmłodsi uczniowie chcieliby odkrywać ”jak jest...” i ”dlaczego jest...”, ale nauczyciel wciąż pyta: ”jak wam się wydaje...” i ”co sądzicie o...” Wypowiedzi rówieśników, osób młodych i wielce niedojrzałych, nie są dla ucznia ani ciekawe ani rozwijające. Szkoła prowadząca ustawiczny dialog nie odpowiada na dziecięce pragnienia poznawania świata.

4.     Promowany obecnie w metodyce nauczania konstrukcjonizm (teoria, która zakłada, że rzeczywistości nie można poznać, a obserwatorzy mogą jedynie porozumiewać się między sobą na temat własnych wyobrażeń-konstruktów) daje każdemu uczestnikowi procesu dydaktycznego takie samo prawo głosu. Nauczyciel nie dysponuje głosem dominującym czy rozstrzygającym, chroniąc w ten sposób uczniów przed wszelkiego rodzaju fundamentalizmami. Z pewnością nie strzeże młodych ludzi przed dezorientacją i zagubieniem.

5.     Placówki doskonalenia nauczycieli często sięgają do psychologii po treści stanowiące tylko z pozoru najnowszą wiedzę naukową. Stosowane są nadinterpretacje i wysnuwane nieuzasadnione twierdzenia, aktualnie z pogranicza modnej neurobiologii. Dają one nauczycielom złudną nadzieję łatwych rozwiązań problemów szkolnych (np. kursy neurodydaktyki, oprotestowane bezskutecznie przez Komitet Neurobiologii PAN, czy tematy z zakresu ”kinezjologii edukacyjnej”, której skuteczności nie stwierdzono).

6.     W najnowszej reformie edukacji uznano innowację za pożądany ”integralny element działalności szkoły” (cytat z Uzasadnienia zmian w ustawie). Twórczy nauczyciel uzyska z pewnością swobodę w realizacji swoich zamierzeń. Równocześnie jednak, takie podejście to uznanie przez kuratorium oświaty ”zmiany” za czynnik niezbędny dla dobrej oceny pracy nauczyciela i szkoły. Łatwo przewidzieć, że następstwem będzie podejmowanie w szkole wielu innowacyjnych działań niecelowych lub wręcz szkodliwych.

7.     Szkoła polska uległa przekształceniu z instytucji o określonym etosie w instytucję sformalizowaną,  biurokratyczną. Prawo wkroczyło w obszary zarezerwowane wcześniej dla zawodowej odpowiedzialności, etyki i tzw. zdrowego rozsądku. System szkolny regulowały przed wojną trzy ustawy, o łącznej liczbie 11 stron. Regulacje prawne w niewiele większym zakresie opisywały ten system jeszcze do lat 70-tych. Aktualnie, cztery ustawy oświatowe (Prawo oświatowe, ustawa wprowadzająca Prawo oświatowe, Karta Nauczyciela i ustawa o systemie informacji oświatowej) zredagowane są na 330 stronach. Uzupełnia je około 100 sztuk rozporządzeń. W zdehumanizowanej szkole nauczyciel pracuje w ciągłej obawie przekraczania prawa.

8.     Pod szyldem działań antydyskryminacyjnych podejmowane są w szkołach tematy walki z homofobią. Zajęcia prowadzą często zewnętrzne grupy edukatorów seksualnych (m.in. Ponton, Spunk), wedle „Standardów edukacji seksualnej w Europie” firmowanych m.in. przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Prowadzone są też szkolenia dla „trenerów przeciwdziałania homofobii” – nauczycieli, doradców metodycznych i konsultantów – mające na celu promocję idei praw LGBTQ w szkole. Organizatorami szkolenia są: Lambda, Fundacja Batorego, EEA Grants. Treści deprecjonujące rodzinę znaleźć można w niektórych podręcznikach. Powyższe działania podważają ład kulturowy i prawny chroniący rodzinę i czynią spustoszenie w rozwoju sfery seksualnej dzieci.

Antyintelektualna filozofia edukacji jest eksperymentem na intelekcie młodego pokolenia. Istnieje obawa, że w przyszłości może stać się narzędziem inżynierii społecznej.

To, co przez filozofię jest niszczone, tylko w najgłębszej filozoficznej warstwie może zostać naprawione. Działania fragmentaryczne podejmowane w płytkiej warstwie skutków nie powstrzymają fali światowych trendów, za którymi dodatkowo podążają środki UE. Potrzebna jest zatem długofalowa praca nad:

1) ujawnianiem szkodliwych wpływów i demaskowaniem mitów,

2) kształtowaniem wizji przyszłej edukacji.

Zapraszam Państwa do dyskusji na powyższy temat.



Dyskusje
2 komentarze/y