Witajcie!!!

Statystyki bloga:
Wizyty: 21468
Liczba postów: 222
Liczba komentarzy: 121

Zagadkowa rekonstrukcja rządu


  

Od rekonstrukcji polskiego rządu minęło już półtorej doby, a wciąż nie wiadomo, co właściwie ją spowodowało.  Dziś [10.01.2018] ubolewał nad tym bloger Rosemann, domagając się wyjaśnień od Jarosława Kaczyńskiego {TUTAJ(link is external)}.  Moją wczorajszą notkę zakończyłam słowami:

  "Cały czas zastanawiam się, co było przyczyną tej całej rekonstrukcji.  Wygląda ona trochę tak jak gdyby jakiś mocarny wajchowy powiedział: No Polaczkowie - podokazywaliście przez dwa lata, a teraz macie być już grzeczni i siedzieć cicho.  Kto był tym wajchowym?  Bloger 35stan podejrzewa, że mogła to być część międzynarodowej finansjery z bankiem JP Morgan na czele.  W każdym razie PiS ustąpiło przed jakimiś naciskami i to się niedługo zemści." {TUTAJ(link is external)}.

  Wielu publicystów twierdziło, że przyczyną rekonstrukcji była chęć poprawienia stosunków z Unią Europejską.  Wskazywano więc na przyczyny zewnętrzne, czyli presję zagranicy..  Nie brak jednak takich, którzy uważają, iż przyczyny całego zamieszania tkwią w polskiej polityce.  Blogerka Eska napisała komentarz do mojej, linkowanej wyżej, notki:

  ""mocarny wajchowy" nazywa się Kaczyński i własnie się pozbył wszystkich samodzielnych i wyrastających ponad ustalenia Zakonu PC.".

  Inaczej widzi to UPARTY.  W swoim dzisiejszym  tekście "Podsumowanie dwóch lat dobrej zmiany" {TUTAJ(link is external)} pisze:

  "Po nieco ponad dwóch latach PiS obronił możliwość sprawowania władzy w Polsce, choć bardzo dużym kosztem. Sojusz Gowina i Dudy spowodował, że PiS nie mając odpowiedniej większości parlamentarnej nie może samodzielnie sprawować władzy, musi cały czas lawirować. Prawdę powiedziawszy to cud, że tak długo mu się to udawało.
Oczywiście na razie nie ma żadnych wyraźnych informacji o przyczynach tych bolesnych dla nas zmian ale niewątpliwie dyktatorskie zapędy Dudy i ambicje Gowina zmusiły kierownictwo PiS`u do rozważenia, czy ważniejsze jest utrwalenie korzystnych mimo wszystko zmian nie tylko w oświacie i sądownictwie ale i w wielu innych dziedzinach czy lepiej doprowadzić do rozpadu obecnej koalicji i rozpisać nowe wybory. Nie ma jeszcze uchwalonego budżetu, więc Gowin jest jeszcze potrzebny. (...)
  Pamiętajmy o tym, że Duda w lipcu tego roku chciał doprowadzić do konstruktywnego wotum nieufności wobec rządu i wtedy Gowin się na to nie zgodził, ale to wcale nie oznacza, że rząd PiS nagle został przez nich zaakceptowany. Duda chce mieć wpływ na rząd podobny do tego jaki miał swego czasu Wałęsa, czyli wpływ na resorty siłowe i MSZ, Gowin zaś na cała resztę. Dla tego została wymuszona na Kaczyńskim rekonstrukcja rządu.(...)
  Wniosek jest taki, że cel Dudy nie został osiągnięty. Bałaganu narobił, ale nic nie zyskał. Spotkał się co prawda z Klubem Parlamentarnym PiS, ale pod nieobecność Kaczyńskiego, Błaszczaka i Brudzińskiego, czyli było to spotkanie towarzyskie a nie pokazanie, że Duda jest współprzywódcą obozu..

  Mamy więc cztery różne teorie.  Pierwsza głosi, że zmiana premiera i rekonstrukcja rządu to efekt nacisków części amerykańsko-żydowskiej finansjery, druga - iż to rezultat presji ze strony Unii Europejskiej, trzecia, że za tym wszystkim stoi Kaczyński, a wreszcie czwarta - iż to skutek działalności Dudy i Gowina.  Wszystkie one brzmią dość prawdopodobnie i trudno się na którąś zdecydować.  Skutek jest jednak jeden - rząd PiS został zdecydowanie osłabiony.
  

elig / 10, styczeń, 2018