eska - ludzie myślcie, to nie boli....

Statystyki bloga:
Wizyty: 9509
Liczba postów: 67
Liczba komentarzy: 625

Galerie handlowe, czyli mamy problem


Na ten problem niektórzy z nas, urbanistów, zwracali uwagę od lat – ale kto by tam słuchał jakichś „przedwojennych” maruderów. A więc po kolei:

Miasta są „miejscem wymiany”, głównie handlowej, ale nie tylko. Są także miejscem spotkania i pokazania prestiżu, zaś serce miasta zawsze biło na rynku. Rynek to nie tylko określona powierzchnia w centrum starówki, to także tzw. deptaki, czyli ulice handlowe z lepszymi sklepami, restauracjami itp., czyli tzw. przestrzenie publiczne. Zwyczaj spędzania czasu na spacerowaniu i oglądaniu wystaw, po czym zjedzeniu wspólnego obiadu czy lodów, pójściu do kina czy na koncert – jest stary i absolutnie naturalny dla mieszczucha.
W czym problem? Ano w tym, że takie miejsca w większości naszych miast przepadły!
Miejsce sklepów, kawiarenek, lodziarni zajęły banki, to widać w każdym prawie mieście czy miasteczku. Pozostałe powierzchnie (zazwyczaj wynajęte/komunalne), zajmują chwilowe i szybko padające sklepy z chińszczyzną albo outlety. Nie ma na co popatrzeć, nie ma gdzie zjeść czegoś smacznego za nieduże pieniądze. Padły kina i małe galerie wystawowe. 
Wszystko to przeniosło się do galerii handlowych, jest tam ciepło, bezpiecznie, czysto, jest gdzie zjeść, jest na co popatrzeć, są także kina i wystawy, a nawet koncerty. Są miejsca zabaw dla dzieci. Galerie handlowe przejęły funkcje rynku czy deptaka, taka prawda. Zakaz handlu w niedziele w sklepach wielko-powierzchniowych niewiele zmieni, bo przecież pozostaną otwarte knajpki, kina, wystawy itp. Część markowych sklepów błyskawicznie się zamieni w galerie wystawowe, gdzie będzie sobie można pooglądać i zamówić, a zapłacić w poniedziałek, Polak potrafi.

 

Głównym problemem nie jest handel w niedzielę, tylko istnienie wielkich galerii w centrach miast (albo w pobliżu) kosztem naturalnych przestrzeni publicznych. Zakaz spowoduje, że sklepy zostaną zamknięte, ale reszta galerii nadal będzie czynna. Ludzie i tak tam pójdą, bo taki jest miejski obyczaj – pospacerować, pochwalić się nowym strojem czy jakimś gadżetem, spotkać znajomych, pójść wspólnie do knajpki.

Władze samorządowe (burmistrzowie/prezydenci) w uporem doprawdy zadziwiającym doprowadziły do likwidacji naturalnych miejsc publicznych w swoich miastach. Wiara w to, że zakaz handlu w niedzielę dla dużych marketów coś zmieni w obyczajach, jest – niestety - ułudą. Mając do wyboru telewizor, zimne, nieciekawe ulice i dużą, ciepłą galerię, ludzie i tak pójdą do galerii, nawet takiej z zamkniętymi sklepami. Trzeba by zbudować cały system zachęt i upustów, żeby przywrócić naturalne przestrzenie społeczne w miastach, a i to chyba już nie wystarczy, bo to kwestia kultury i obyczaju. Łatwo było zepsuć w pędzie „unowocześniania”, naprawa będzie bardzo trudna. 

Zapyta ktoś – a co za różnica? Ano zasadnicza – przestrzenie publiczne kształtowane tradycyjnie dają dużo większe poczucie tożsamości, w galerii jesteś tylko klientem w jednakowo sprofilowanych przestrzeniach, twoje zachowania nie są naturalne, tylko wymuszone, jesteś podświadomie „wychowywany” wg wzoru wymyślonego gdzieś w wielkich korporacjach. Tak się właśnie „wymienia” świadomość społeczeństwa...

eska / 1, październik, 2017


Komentarze

a może powinniśmy ubogacić te galerie...
a co by było, jakby w galeriach powstały miejsca kultu i modlitw, już widzę jak modlą się muzłmanie, na innym piętrze żydzi, a gdzieś w podziemiu chrześcijanie; najpierw modlitwa, śniadanie albo obiad, spacer po wystawach, kupił nie kupił pooglądał, zabawy dla najmlodszych, a wieczorem zabawa dla starszych typu kino teatr, i inne na przykład, wszystko w jednym, nie trzeba ruszać się z takiego miejsca mamy tam wszystko, dodał bym jeszcze szkołę, przedszkola i żłobki,  dla kompletu mieszkania, niewielke przyległe do galerii aby wyeliminować komunikację zewnętrzną, ; wieczna szczęśliwość, raj na ziemi, wszystko w jednym, mieszkać i żyć  w galerii, a co za tym idzie wiele osób pracowałoby na miejscu, do tego na miejscu ZUS, US, strażnicy już są ,,,  galeria moje miasto, mój kraj, moje  już sam nie wiem co.... stary...

Krzysztof Strawinski / 1, październik, 2017 18:34:21